Nowości

Kocioł pod Polskim Grzebieniem

ZAGADKI KOTŁA POD POLSKIM GRZEBIENIEM

Stosunkowo niewielki Kocioł pod Polskim Grzebieniem (KpPG), w którym znajduje się Zmarzły Staw, wraz z pobliską granią Hrubej Turni, jest jednym z bardziej kontrowersyjnych rejonów Tatr. Jego to-pografia od dawna sprawiała kłopoty. Nawet w klasycznym przewodniku Mistrza Witolda H. Paryskiego (WHP), znajdujemy wątpliwe twierdzenia, powielane przez innych autorów. Źródła słowackie wprowadzają jeszcze większy zamęt. Próbę rozwiązania tych problemów podjęliśmy w latach 2006-2007.

WIĘCEJ ...

Pierwsza pomoc na Jurze

Jak to już stało się niemal nową świecką tradycją w Jurajskim Klubie Wysokogórskim wraz z nadejściem wiosny kolega Kajetan przeprowadza szkolenie z pierwszej pomocy – a, że są one potrzebne, przekonać się można obserwując przebieg zajęć. Na początku oczywiście jest łatwo – wszyscy wszystko wiedzą – zapewniamy sobie bezpieczeństwo, wykonujemy kolejne czynności, skuteczność ratowania oscyluje circle about 100%. Przysłowiowe schody zaczynają się podczas pierwszych ćwiczeń praktycznych – jeden z samochodów, w którym litościwie oszczędziliśmy szyby, imituje udział w wypadku. Grupka kursantów świeżo po wykładzie raźno zabiera się do pracy – efekt całkiem niezły – zabezpieczających gumowych rękawiczek nie założył nikt :). Parafrazując hasło reklamowe – troje uratowanych, 5 szczęśliwych ratowników, HIV gratis. Gdy już udało nam się mniej więcej bezbłędnie wykonać zadanie, Kajetan przygotował gwóźdź programu. Nosze, które intrygowały mnie już od dłuższego czasu zostały wykorzystane w bardzo ciekawy sposób. Na „ochotniczkę” wybrana została Mallory – przywiązana pasami, opatulona brezentem, w kołnierzu usztywniającym - niczym Kleopatra została wniesiona przez osobistych szerpów na szczyt Zegarowej Turni. Jaki kraj, taka lektyka chciałoby się rzec – z każdym uderzeniem noszy o skałę. Nasze manewry budziły sporą sensację wśród wspinaczy, baliśmy się nawet, że sam JOPR w trosce o swój monopol ratowania na Jurze, wyskoczy gdzieś z zakrętu na quadach, z TVN i całym rynsztunkiem bojowym. Skoro ktoś wniósł – znieść a raczej zwieść musiał ktoś – nie chcąc mieć na sumieniu Mall – wysłaliśmy Giaura – w końcu jak zginąć to razem – kolega Giaur chyba nigdy tak długo nie sprawdzał jeszcze stanu zjazdowego jak w niedzielę – w końcu udało się bezpiecznie zjechać na sam dół. Oprócz dużej liczby funu – operacja ta uświadomiła nam jak ciężko poruszać się z noszami w trudnym górskim terenie, mimo że nasz teren to było jakieś 0+ to namęczyliśmy się okrutnie. Pełni świadomi, świadomi, że hej – naszej wiedzy z pierwszej pomocy, późnym popołudniem rozjechaliśmy się do domów uważając XIII oficjalne spotkanie JKW za udane.

Hińczowa wprost od Morskiego Oka

Dostałem w poniedziałek smsa – w niedzielę uderzamy na ostatni zimowy lajcik. Potrzebne dwie dziaby, smyczka i uprząż, max nachylenie 55 stopni, żleb napchany śniegiem, nie bierzemy lin. Mhm dla mnie bomba pomyślałem, po małych perturbacjach stałem się posiadaczem dwóch dziabek i pełen podekscytowania udałem się do Nowego Targu, aby z resztą ekipy zameldować się w Palenicy Białczańskiej, a później ok. 7:30 w Morskim Oku.

WIĘCEJ ...

Krzysztof Pankiewicz nie żyje

Krzysiek Pankiewicz na zebraniu założycielskim JKW

Krzysiek Pankiewicz na zebraniu założycielskim JKW6 maja 2009 w wyniku wypadku zmarł Krzysztof Pankiewicz, wybitny alpinista, prezes i członek władz klubowych Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego, członek Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego.

Krzysiu był  wspaniałym kolegą, zawsze chętnym do działania na  rzecz środowiska wspinaczkowego. Uczestniczył w tworzeniu Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego, był jego współzałożycielem.

Rodzinie i bliskim a w szczególności naszej koleżance klubowej Ewie Panejko-Pankiewicz najgłębsze wyrazy współczucia składa Zarząd oraz koleżanki i koledzy klubowi Jurajskiego Klubu Wysokogórskiego.

Dziękujemy Ci Krzysiu... .

Uroczystość pogrzebowa śp. Krzysztofa Pankiewicza odbędzie się dnia 13 maja 2009 r. o godz. 13:15  w Kaplicy na Cmentarzu Rzymsko-Katolickim w Łodzi przy ul. Szczecińskiej, o czym zawiadamia Rodzina.

Życie z ZAWADĄ

Życie z Zawadą

Życie z ZawadąPierwszy pomysł na tytuł tej książki, jaki mi przyszedł do głowy, to: Kochaliśmy się 47 lat. Bo tak było! Książkę napisałam jakby w zastępstwie Andrzeja. On miał mieć - czas na wszystko! Niestety nie starczyło mu go, a więc ja podjęłam za zmarłego męża trud przywołania wspólnych przeżyć: chwil szczęśliwych, rozterek zachwiań i sukcesów. W jakiej mierze to mi się udało, niech oceni czytelnik, którego przychylnej uwadze polecam "moje dzieło" obszerne, lecz mam nadzieję, nie za ciężkie w odbiorze. Niech opowie innym o pewnym szczęśliwym, choć zadziornym pożyciu.

Anna Milewska-Zawada.

WIĘCEJ ...

Booking.com

Komunikat po NWZ członków JKW

W dniu 26 kwietnia w siedzibie klubu odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie. Dotyczyło ono podwyższenia składek członkowskich.  W pierwszym terminie, niestety nie zebrała się odpowiednia ilość członków uprawnionych do głosowania, więc obowiązującym pozostał termin drugi.

1. Na zebranie przybyło 15 członków JKW.  W wyniku głosowania przyjęta została nowa  stawka składki członkowskiej i wynosi  60 zł na rok. Ustalono również, iż nowa składka obowiązywać będzie:

  • od roku 2010 dla obecnych członków,
  • od 2009 w przypadku nowo zapisanych.

W wyniku dyskusji poddano również pod głosowanie kwestię podwyższenia wpisowego z 50 zł na 60 zł , która została przyjęta jednogłośnie.

Informujemy, że pełen protokół jest do wglądu w siedzibie klubu w godzinach otwarcia.

Zarząd

Bogdan Krauze - wspomnienie

Bogdan Krauze

Bogdan Krauze29 czerwca tego roku zmarł Bogdan Krauze – wybitny alpinista i instruktor, człowiek niezmiernej dobroci, przyjaciel osób niepełnosprawnych.

Bogdan był dla mnie początkowo postacią mityczną. Gdy trafiłem do Klubu Wysokogórskiego w Toruniu, bywał tam już bardzo rzadko. Od kilku miesięcy zajmował się swoim projektem – pierwszą w Polsce szkołą alpinizmu.

WIĘCEJ ...

Jak zdobywaliśmy Mount Blanc

W końcu nastał ten dzień kiedy zostawiliśmy swoje codzienne sprawy i ruszyliśmy na od dawna planowaną wyprawę w Alpy. Tym razem zamierzaliśmy zdobyć Mount Blanc i w miarę możliwości pogodowo - czasowych inne szczyty.

WIĘCEJ ...

Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

male dolomity

logo biale_proste2

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Statystyki

  • Artykułów: 9583
  • Odsłon artykułów: 26123251

';