Góry Lewockie

Kategoria: Ze szlaku / Świat

Bladym świtem docieramy do podnóża masywu górskiego. Wieś jeszcze śpi, chociaż z kominów sączą się pierwsze dymy. Raporty wywiadu nie przewidywały przeszkód w przekroczeniu granicy, niemniej, zachowując należytą ostrożność zbliżamy się do tej, widocznej tylko na mapie, linii.

Szybki skok w las i już jesteśmy w zakazanej strefie. Po chwili marszu leśną drogą dogania nas klekot gąsienic. Czołgi? Paskudnie wpadliśmy już na początku naszej misji. Jako korespondent wojenny liczę jednak na wykaraskanie się z opresji...

Góry Levockie

Góry Levockie

Tak mógłby wyglądać opis pierwszej ‘wyprawy’ w Góry Lewockie (Levočské vrchy) na tereny poligonu wojskowego (Vojenský výcvikový priestor Javorina), gdyby nie to, że klekotały gąsienice spychacza a przemykające się po lesie sylwetki w zielonych ubraniach okazały się miejscowymi drwalami.

Góry Lewockie, leżące w trójkącie pomiędzy miastami Stara Lubowla (na północy), Poprad (na zachodzie) i Lewocza (na południu), należą geograficznie do Karpat Wewnętrznych i są wschodnim przedłużeniem podobnych w charakterze i budowie pasm górskich (Pogórze Orawskie, Pogórze Spisko – Gubałowskie, Magura Spiska). Zbudowane są z grubych warstw piaskowców oraz cieńszych warstw łupków i brekcji. Dzięki przemieszaniu warstw przepuszczalnych i nieprzepuszczalnych dla wody, nawet wysoko w górach możemy natknąć się na źródła. Najwyższym szczytem Gór Lewockich jest Czarna Góra (Čierna hora) 1289 m a kolejne szczyty sięgają ponad 1200 m (Siminy 1287 m, Ihla 1282, Repisko 1250 m, Javorina 1224 m).Góry Lewockie położone są w deszczowym cieniu Tatr, co przekłada się na stosunkowo niską ilość opadów. Kopulaste, masywne szczyty są porośnięte zwartymi lasami świerkowymi z domieszką jodły i lasami bukowymi, ale, na szczęście dla turystów, wiele grzbietów jest odsłoniętych i z tych miejsc roztaczają się rozległe widoki. Część polan (pochodzących z wyrębów od XIII do XV wieku) powoli zarasta, ale za to pojawiają się nowe, powstające w wyniku obecnej gospodarki leśnej. Osadnictwo Słowian udokumentowane jest od VII wieku, ale na większą skalę rozwinęło się dopiero w XIII wieku. W XIII i XIV wieku po wielu niszczycielskich napadach tatarskich osiedlali się tu niemieccy koloniści, dzięki którym rozwinęło się górnictwo i rzemiosło. Od XII do XV wieku, na wykarczowanych terenach leśnych powstały osady wołoskie i łemkowskie. Osady zasiedlone na nowo po II Wojnie Światowej mają znaczny odsetek ludności romskiej, w wielu dolinach (szczególnie Holumnickiego Potoku) na końcu wsi spotkamy byle jak sklecone ‘getta’ cygańskie.

Góry Lewockie

Góry Lewockie

Od 1953 roku prawie cały obszar Gór Lewockich został zamieniony w ogromny (31 624 ha) poligon wojskowy. Najpierw rządził tu radziecki towarzysz z pepeszą, potem czechosłowacka a następnie słowacka armia. Rządzili twardą ręką do końca 2006 roku, chociaż przez ostatnie kilka lat czujność wojska osłabła, zezwolili na wyrąb lasów, uprawę łąk, niektórym turystom udawało się przemknąć na zakazane tereny. Ale do stycznia 2007 było to związane z dreszczykiem emocji, czy zza krzaków nie wyłoni się żołnierz z karabinem albo nad głową nie zaczną się rozrywać się pociski przeciwlotnicze. Na terenie poligonu znajdowały się co najmniej trzy strzelnice: czołgowa, przeciwlotnicza i dla piechoty. Lokalizacja tych miejsc nie jest powszechnie znana, prawdopodobnie stanowiska ćwiczebne artylerii przeciwlotniczej znajdowały się w nieistniejącej wsi Dvorce. W wyniku powstania poligonu zniknęły z mapy wsie Ruskinovce, Blažow, Dvorce i Ľubické Kúpele Javorina, lasy zostały mocno zniszczone, zanikło pasterstwo a z nim szałasy i szopy na siano. Za to armia pozostawiła bardzo rozwiniętą sieć dróg asfaltowych i utwardzonych, wiele budynków (chaty myśliwskie, strażnice – część w ruinie) i dużą ilość niewybuchów. Raczej nie ma obawy wejścia na minę, ale podobno aż 150 ludzi poszukuje niewybuchów amunicji przeciwlotniczej i czołgowej na terenie poligonu, zwłaszcza w okolicy Kieżmarku. Roboty starczy im podobno do 2015 roku (dziennik SME 30.08.2006).

Góry Lewockie

Góry Lewockie

W górach Lewockich praktycznie nie ma znakowanych szlaków turystycznych, czemu nie należy się dziwić na terenie poligonu. Jedyne trasy turystyczne prowadzą na północnym obrzeżu gór z miejscowości Nižné Ružbachy i Forbasy do Starej Lubowli oraz na południowym skraju w okolicach Doliny Lewockiej.

Gory Lewockie szczególnie dobrze nadają się  do turystyki rowerowej dzięki gęstej sieci powojskowych i leśnych utwardzonych dróg prowadzących nierzadko grzbietami na wysokościach ponad 1000 metrów. Dróg bitych jest więcej w południowej i zachodniej części masywu, w północnej przeważają rozjeżdżone przez ciągniki leśne stokówki. Główny ‘węzeł’ drogowy Gór Lewockich znajduje się na przełęczy pomiędzy Jaworem (1206 m) a kotą 1239 m w głównym grzbiecie. Można łatwo zaplanować pętle rowerowe, gdzie po mozolnym podjeździe nacieszymy się mniej męczącym rowerowniem po grzbiecie z rozległymi widokami a następnie wielokilometrowym zjazdem do punktu wyjścia. Można też wybrać mniej męczące wycieczki dolinami, szczególnie polecam wyprawę doliną Torysy. Startując z miejscowości Cichy Potok (Tichy Potok) dojedziemy malowniczą doliną do miejscowości Nižné Repaše. Jeśli stać nas na podjazd, to przez przełęcz dotrzemy do miejscowości Vyšné Repaše i możemy zjechać aż do Lewoczy. Wrócić możemy przez Dolinę Lewocka i przed miejscowością Levoča Závada skręcamy w lewo asfaltową drogą do góry prowadzącą do miejscowości Torysky, z której zjedziemy znów do doliny rzeki Torysy.

Dla turystów pieszych lubiących przedzieranie się przez dzikie ostępy Góry Lewockie są doskonałym ‘poligonem’ do ćwiczenia orientacji w terenie. Nierzadko, a raczej bardzo często wyraźny ślad starej drogi ginie w gęstym świerkowym lesie i trzeba się przedzierać koło drzew o pniach 20 centymetrowej średnicy. Niezalesione grzbiety i polany oferują piękne widoki na Tatry i okolicę, pozwalają prowadzić nawigację klasyczną. Ale z uwagi na obłe kształty wierzchołków, w gęstym lesie orientacja może być utrudniona. Najlepszą, i chyba jedyną, Turystyczną mapą Gór Lewockich jest wydana przez VKU Harmanec w skali 1:50 000 mapa numer 114. Generalnie, mapa ta dobrze odzwierciedla ukształtowanie terenu, praktycznie wszystkie (te, które miałem okazję sprawdzić) drogi asfaltowe bądź szutrowe zaznaczone na mapie istnieją w terenie i ich przebieg, sprawdzony za pomocą odbiornika GPS, dość dobrze zgadza się z mapą. Ale nie jest całkiem dobrze, w terenie pojawiły się nowe drogi, zwłaszcza utwardzone stokówki, których nie ma na mapie. A niektóre drogi, nawet te zaznaczone ciągłą linią bywają słabo widoczne w terenie. Trochę gorzej jest, jeśli chodzi o lasy i polany. Wyraźnie widać, że podkład kartograficzny pochodzi sprzed wielu lat, niektóre polany już zarosły a niektóre się pojawiły (poręby). Stosunkowo dobrze oznaczone są różne ‘chaty’, chociaż najczęściej są to obiekty zamknięte na cztery spusty, ale znaczna część ma zadaszone ganki i tarasy, można się pod nimi schować przed deszczem a nawet zabiwakować. Położenie tych kilku źródeł wody, które udało mi się odnaleźć, było zgodne z mapą, ale podobno nie wszystkie istnieją (lub nie udało się ich odnaleźć). W każdym razie, na drogi oznaczone podwójną linią na mapie można liczyć.

Góry Lewockie

Góry Lewockie

Najlepszymi miejscami wypadowymi w Góry Lewockie, zwłaszcza na jednodniowe wycieczki, są miejscowości Jakubiany, Cichy Potok, Lubica, Toryski, Nižné i Vyšné Repaše  oraz Dolina Lewocka. W prawie wszystkich tych miejscowościach można znaleźć pensjonaty i ubytowania, chociaż czasem nie jest ich za wiele. Na szczęście, na razie, ruch turystyczny w tym rejonie jest niewielki. W Dolinie Lewockiej mogę polecić motel ATC Levočská Dolina, który poza sezonem ma bardzo atrakcyjne ceny. Dla biwakujących wędrowców pewną opcją noclegową mogą być ambony myśliwskie (jest ich bardzo dużo, ale znaczna część bywa zamknięta), paśniki dla zwierząt (ich lokalizacja nie jest znana, nie są zaznaczone na mapie) lub ganki i zadaszone tarasy licznych ‘chat’. No i oczywiście namiot. Jak na razie, na tym terenie panuje bezkrólewie, ale spotykałem czasem w górach leśników i z rozmów z nimi wynika, że jeśli przestrzegamy podstawowych zasad (ognisko w ‘normie’, zabieranie śmieci – szczególnie problem śmieci leży na sercu tamtejszym leśnikom, jak na razie góry są ‘czyste’) to możemy pozwolić sobie na biwaki wysoko w górach. Lepiej jednak rozbijać biwak wieczorem i zwijać się wcześnie rano.

Wysoko w górach spotkamy przede wszystkim drwali, leśników i zbieraczy runa leśnego, ale najczęściej nie spotkamy przez cały dzień nikogo.

Do wymienionych wyżej miejscowości wypadowych można stosunkowo łatwo dotrzeć autobusami SAD z Lewoczy, Popradu, Kieżmarku i Starej Lubowli. W tygodniu najbardziej można liczyć na poranne i popołudniowe kursy, w dni wolne od pracy kursów jest znacznie mniej.

Zachęcam do odwiedzenia Gór Lewockich, czy to na rowerze, czy też pieszo, dopóki są jeszcze dzikie i bezludne, zwłaszcza, że leżą o przysłowiowy rzut beretem od granicy Polski.

Wojciech Wierba

Komentarze

  • Brak komentarzy...

    Dodaj komentarz


    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    logo biale_proste2

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Statystyki

    • Artykułów: 8604
    • Odsłon artykułów: 24201350
    
    ';