Klemens Bachleda

Kategoria: Artykuły / Ludzie Gór

Klemens Bachleda

Klimek na Lodowym Szczycie

Urodził się w Kościelisku 13.11.1851 r. (lub jak podaje Wielka Encyklopedia Tatrzańska, w 1849 r.) Za młodu był juhasem u baców na halach, pracował w kopalniach ("baniach") po węgierskiej stronie Tatr. Służył w armii cesarskiej w Wiedniu, tam nauczył się jezyka niemieckiego. Po powrocie z wojska, gdy w Zakopanem szalała epidemia cholery, opiekował się chorymi i ochotniczo zajmował sie grzebaniem zmarlych. Kwalifikacje przewodnickie zdobywał pod okiem wybitnych przewodników: Macieja Sieczki, Szymona Tatara, Jędrzeja Wali Starszego oraz jego syna. Chodził z nimi na górskie wyprawy jako pomocnik przewodnika, tzw. "chłopak pod torbę".
Dokonał szeregu pierwszych wejść na tatrzańskie szczyty, m.in.: na Staroleśną - w sierpniu 1892 r., na Rumanowy Szczyt (27 września 1902), na Wschodnią Batyżowiecką Przełęcz (5. września 1903), na Ganek (11 sierpnia 1895 r.) oraz Zachodni Szczyt Żelaznych Wrót (28 lipca 1905) r. W jednym tylko roku 1904 zdobył jako pierwszy Kozie Czuby, Zadniego Mnicha i Kaczy Szczyt.

Prowadził m.in. Janusz Chmielowskiego, ks. Walentego Gadowskiego, Karola Potkańskiego, Kazimierza Tetmajera, Franciszka Nowickiego i Henryka Sienkiewicza. Był wieloletnim przewodnikiem rodziny Ciechanowskich. W roku 1900 wprowadził na Gierlach Stanisława Eliasza Radzikowskiego - strącono wtedy ze szczytu tablicę "Ferencz Jozsef csusc" (Szczyt Franciszka Józefa). Był autorem szeregu pierwszych wejść zimowych na szczyty i przełęcze oraz poprowadził nowe drogi na zdobytych już szczytach.

Klimkowy Żleb w Jaworowych

Razem z generałem Mariuszem Zaruskim i kompozytorem Mieczysławem Karłowiczem był orędownikiem powołania górskiej organizacji ratowniczej. Jeszcze przed powołaniem TOPR uczestniczył w wyprawach ratunkowych, m.in. w ścianie Małego Giewontu oraz w Wielkiej Buczynowej Turni (wypadek Ferdynanda Goetla, Ryszarda Malushki i braci Jenkerów) oraz po zwłoki Mieczysława Karłowicza, zasypanego lawiną śnieżną na stokach Małego Kościelca. śmierć ta odbiła się szerokim echem w społeczeństwie i wpłynęła na zatwierdzenie statutu TOPR. Generał Mariusz Zaruski proponował, aby Klemens Bachleda został naczelnikiem Straży Ratunkowej. Klimek odmówił: "Ni, ja duszy ludzkiej na swoje sumienie nie wezmę". Złożył ratownicze przyrzeczenie i został zastępcą naczelnika Straży Ratunkowej TOPR.

6 sierpnia 1910 r. brał udział w wyprawie ratunkowej w północnej ścianie Małego Jaworowego Szczytu po Stanisława Szulakiewicza - taternika, który odpadł od ściany i znajdował się w bardzo ciężkim stanie. Wyprawa odbywała się w czasie krytycznego załamania pogody, warunki uniemożliwiały dalsze prowadzenie akcji, nie było praktycznie szans na dotarcie do Szulakeiwicza, który prawdopodobnie już nie żył. Generał Zaruski podjął decyzję o wycofaniu ratowników ze ściany, Klimek podjął nadludzki wysiłek, odłączając się od wyprawy i podejmując jeszcze jedną próbę dotarcia do poszkodowanego. Zginął, porwany kamienną lawiną, spadając ponad 200 m żlebem, dziś zwanym Klimkowym.
Był pierwszym ratownikiem tatrzańskim, który zginął niosąc pomoc ofiarom gór. Został pochowany na nowym cmentarzu zakopiańskim. W ścianie Małego Jaworowego Szczytu umieszczono pamiątkową tablicę, przeniesioną potem na symboliczny cmentarz ofiar gór pod Osterwą.
W Tatrach jego imieniem nazwane są m.in.: jedna z czterech turni Staroleśnej (główny, pn-wsch. wierzchołek) oraz Klimkowy Żleb i Klimkowe Wrótka w masywie tego szczytu, Klimkowa Przełęcz pomiędzy Durnym Szczytem a Poślednią Turnią i wyprowadzajacy na nią Klimkowy Żleb a także żleb w północnej ścianie Jagnięcego Szczytu. Pierwszy przenośny radiotelefon ratowników górskich, konstrukcji inż. Nietykszy, zwany był "Klimkiem".
Tradycją przewodników tatrzańskich naszego koła jest wycieczka pod Mały Jaworowy Szczyt, gdzie przewodnicy składają kwiaty w rocznicę śmierci patrona.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Komentarze

  • janhoff

    janhoff

    (1.8.2012 23:11)
    Klemens Bachleda
    "mus cłeka ratować" - najepsze moim zdaniem motto dla TOPR i całego Ratownictwa Medycznego. Po 20 latach pracy w pogotowiu ratunkowym wiem jedno - albo przyjmujesz je za swoje albo stajesz się cyniczny. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy wierzą, że można i warto męczyć sie latami na dyżurach, żeby gdzieś, kiedyś uratować jednego człów[...]
    odpowiedzi (1)
  •  

Dodaj komentarz


Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

male dolomity

logo biale_proste2

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Statystyki

  • Artykułów: 8615
  • Odsłon artykułów: 24231819

';