male dolomity

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    

    Jak zakończyć sezon zimowy?

    Category: Wszystkie wpisy

     Jak zakończyć sezon zimowy?

    Dobre pytanie, ale nasuwa się od razu kilka innych.

    Pierwsze to: „Czy zakończyć?” 

    Nie jest to przecież takie oczywiste. Mam znajomych, którzy późną wiosną pakują narty i przenoszą się na drugą stronę globu: do Argentyny, Australii czy  Nowej Zelandii aby jeździć dalej. Mnie też co jakiś czas korci, aby zrobić to samo.   Jednak nie jestem do końca przekonana. Dawno temu spotkałam instruktora, który przez 6 lat wędrował za śniegiem. Mimo, iż to był dopiero początek on już wyglądał, jak cień człowieka. Kiedy go spytałam , czy dobrze się czuje – opowiedział smutno, że to jego 12 sezon z rzędu i dawno nie widział nic poza śniegiem. To przygnębiające wyznanie zapadło mi w pamięć . Odtąd uważam, że sezon kończyć należy.  Zrobić przerwę choćby na kilka tygodni. Zamknąć pewien etap.  Zrobić podsumowania. I przede wszystkim zrobić imprezę :)

    panorama

    avatar
    0
    24 lipiec 2017, 14:32
     

    Dolina Kościeliska i jaskinie Tatr (09/2016)

    Category: Wszystkie wpisy

    Ostatniego dnia mojego ubiegłorocznego pobytu pod Tatrami odwiedziłam dolinę Kościeliską. Naszą wycieczke zaczeliśmy w Kościelisku skąd po krótkim spacerze dotarliśmy do rozległej polany..

    avatar
    0
    20 lipiec 2017, 14:34
     

    Milosc i Zrozumienie...

    Category: Wszystkie wpisy

    1

    (fot. David Derungs)

    Niestety tekst bez polskich znakow za co z gory przepraszam - pisze go z komputera bez polskiej klawiatury.

    avatar
    0
    15 lipiec 2017, 07:00
     

    Początek.

    Category: Wszystkie wpisy

    29. czerwca.

    Dziś rozpoczęcie wyprawy z Triestu. Ostatnie zakupy prowiantu i porządne spanie zaliczone. W końcu wyruszam.

    5. lipca.

    avatar
    0
    12 lipiec 2017, 11:33
     

    Zawody, zawody i w końcu... wakacje :)

    Category: Wszystkie wpisy

    Po pierwszej edycji Pucharu Europy Juniorów w austriackim Graz przyszedł czas na kolejne starty: tym razem trochę dalej bo aż w Portugalii. Niestety nikt oprócz mojej klubowej koleżanki Idy nie wyrażał chęci na wyjazd w aż tak dalekie rejony Europy, dlatego postanowiłyśmy pojechać tam same. Na szczęście podróż najpierw samolotem, potem dwoma autobusami a następnie jeszcze metrem przebiegła bez większych przeszkód więc udało nam się dotrzeć w porę na rejestrację przed zawodami. Ponieważ nie miałyśmy auta byłyśmy zdane na życzliwość miejscowych, ale w Portugalii wszyscy są tak niesamowicie mili, że przemieszczanie się po malutkim Soure bez komunikacji miejskiej nie sprawiło nam prawie żadnych problemów.

    Po szczęśliwej podróży miałyśmy nadzieję na szczęśliwe starty w eliminacjach... I udało się! Znowu obydwie weszłyśmy do finału :) Jako że start w finałach jest moim celem na dane zawody zawsze wspina mi się w nim lepiej niż w eliminacjach. Dało to skutek w postaci podniesienia się z ósmego miejsca po eliminacjach na czwarte w finale z trzema skończonymi przystawkami :) Do podium zabrakło dwóch prób do topu - szkoda, ale może następnym razem się uda. Poza zawodami udało nam się jeszcze dotrzeć na portugalskie wybrzeże i zaliczyć kąpiel w Atlantyku. 
    Krótka filmowa relacja z tych zawodów: https://www.facebook.com/MajkaRudka/videos/800004963499585/

    Soure1

    avatar
    0
    11 lipiec 2017, 15:21
     

    Schronisko w Dolinie Chochołowskiej i schody

    Category: Wszystkie wpisy

    Ostatnio odwiedziłem schronisko w Dolinie Chochołowskiej. Nic absolutnie wielkiego, ale wcześniej jakoś się nie składało. Kiedy byłem zupełnie sprawny dość często, szczególnie zimą, tu przebywałem. I szczególnie utkwiły mi w pamięci właśnie te schody do schroniska. Kiedy to po całodziennej podróży z Łodzi do Zakopanego, przez Kraków, one to już o zmierzchu i niejednokrotnie wyślizgane i przykryte świeżym puchem stanowiły ten ostatni etap „drogi”. Dalej już bowiem była gorąca herbata, przytulny pokój i przytaszczony na własnych plecach chleb z mielonką lub pasztetem dla odmiany (żeby nie było, że jedzenie w górach jest nie rozmaite i mizerne). ;)

    Wczesnym rankiem zaś, przy słonecznej, mroźnej i śnieżnej pogodzie wychodząc ze schroniska po owych schodach, przed oczami ukazywała się sylwetka Kominiarskiego Wierchu (1829 m n.p.m.).

    avatar
    0
    10 lipiec 2017, 22:38
     

    Cudowne Ocalenie

    Category: Wszystkie wpisy

    Obraz8

     

    Cudy
    są tak dziwaczne
    Że raz są smaczne
    A raz niesmaczne
    I kto je lubi, to wie
    By miały skutek rzadko się je je




    avatar
    0
    05 lipiec 2017, 04:36
     

    Łuk Karpat

    Category: Wszystkie wpisy

    Dwa projekty jeden cel-Łuk Karpat jesienna i zimowa sceneria

     

    Po odpoczynku i pobijaniu rekordu zimą Korony Gór Polski, który zakończył się sukcesem w 83 godziny można zacząć z powrotem trenować i planować nowe wyprawy spełniając kolejne marzenia a marzeń jest sporo gdy się spełni jedno pojawiają się dwa następne i tak o tomoim celem na ten rok jesienią w tym roku i zimą 2018 roku jest Łuk Karpat. Dlaczego łuk??Myślę i to wiem ze mam w nich jeszcze coś do zrobienia żeby zakończyć podbijanie Karpat i potem będę mógł ruszyć z większym doświadczeniem w wyższe góry w bardziej odległych krainach tego świata:) Cały czas czuje się niedosyt więcej i więcej wyżej i wyżej. Sport połączony z górami to idealna para, w których czuję się jak ryba w wodzie.

    avatar
    0
    03 lipiec 2017, 10:00
     

    Bieg na Rysy i nieoczekiwana zmiana planów....

    Category: Wszystkie wpisy

    Plan treningowy miałem rozpisany na czerwiec dość ambitne, w końcu to ostatni miesiąc treningów  wieńczący moje przygotowania do wyprawy. Miało być ciężko i ciekawie. Niestety musiałem zweryfikować swoje plany. Ale zacznijmy od początku
    Na pierwszy czerwcowy weekend zaplanowałem bieg Skawina – Rysy Ultra Trail. Projekt ten już od dawna chodził mi po głowie. Zakładał przebiegnięcie ok. 150 km z mojej rodzinnej miejscowości Skawiny, położonej w pobliżu Krakowa. Celem miały być Rysy, a więc najwyższy szczyt Polski.

    avatar
    0
    01 lipiec 2017, 14:50
     

    Jestem ultrasem!

    Category: Wszystkie wpisy

    Jurek: Jak wiecie w czepku urodzony jestem, więc przytrafiają mi się same wspaniałe rzeczy. Tak też było w sytuacji, o której chcę opowiedzieć. Mianowicie – przebiegłem Bieg Rzeźnika! Tak, ten bieg, który jest zarezerwowany dla harpaganów i innych ultrasów, którzy kilometry łykają jak ciepłe bułeczki.

    Tak, ja - Ślepa Furia – zrobiłem to.

    Oczywiście nigdy nie udałoby mi się tego dokonać, gdyby nie grupa podobnie jak ja powalonych ludzi. Już sam pomysł, zarzucony Rudej w ubiegłym roku był dość … kontrowersyjny. Kontrowersja głównie polegała na tym, iż wiele osób nie wierzyło, że przebiegnę, że wystarczy mi siły i determinacji.

     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"