male dolomity

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    
    • avatar
      Kajetan Burzej

      W 2010 roku, gdy miałem 12 lat, zaproponowano mi udział w wycieczce na Rysy. Niczego nieświadomy zgodziłem się spróbować zdobyć najwyższy szczyt Polski. Podczas tej wycieczki wpatrywałem się w przyrodę i podziwiałem niesamowite widoki. Było w tym coś, czego nie dało się opisać. Udało się osiągnąć cel i zdobyć szczyt, ogarnęła mnie satysfakcja, aż do tego stopnia, że chciałem zdobywać kolejne szczyty i sprawiało mi to ogromną przyjemność. We wrześniu 2014 roku stanąłem na Pośredniej Grani, która była dla mnie zwieńczeniem zdobywania Wielkiej Korony Tatr. Idę przed siebie i realizuję kolejne górskie cele.

    Góra Kościuszki i wakacje w środku zimy, czyli w Krainie Oz

    Category: Wszystkie wpisy

    W poprzednim poście zapowiadałem niespodziankę, i oto ona: w tym roku niestety nie udało się nam uzbierać wystarczających funduszy na wyprawę do Ameryki Południowej na Aconcaguę, więc w ciągu jednego dnia wymyśliłem i zarazem zadecydowałem, że lecę do Australii. Była to naprawdę spontaniczna decyzja, ale nadarzyła mi się taka okazja, którą szkoda byłoby odrzucić. Oczywiście będąc w Australii grzechem byłoby nie zdobyć najwyższego szczytu - Góry Kościuszki (2228m n.p.m.) Jest do kolejny szczyt zaliczany do Korony Ziemi.

    1 Copy

     

    Co było, czyli o 2016 słów kilka

    Category: Wszystkie wpisy

    I nadszedł ten czas, kiedy wracają wspomnienia z całego roku, dlatego postanowiłem je, choć w małym stopniu, przenieść na papier. Rok ten był naprawdę intensywny, w większości spędzony w górach, czyli tam, gdzie mój drugi dom. Wszystkie przygotowania, kolejne wyprawy, czas spędzony w dolinach otoczonych wyrastającymi z ziemi olbrzymami był dla mnie bardzo owocny, pozwalający nabyć nowe doświadczenie i oczywiście etapem przygotowania przed kolejnym rokiem, który zapowiada się nie mniej interesujący. Bowiem za niedługo szykuje miłą niespodziankę, nie będę na razie zdradzał jaką. 

    tło Copy

     

     

    Polish Elbrus and Kazbek 2016 Expedition - podsumowanie

    Category: Wszystkie wpisy

    19 23 Copy

    Dzień 1 (wtorek 21.06.2016r.) - Mc Donald

    I tutaj rozpoczyna się cała przygoda. W zasadzie ten dzień jest najspokojniejszy ze wszystkich, bo wszystko idzie zgodnie z planem. Rano, już żądni wrażeń, wstajemy z łóżek i z niecierpliwością oczekujemy TEJ godziny, a TĄ godziną jest 14.30, czyli czas, w którym spotykamy się wszyscy, czyli Janusz, Michał, Marcin i ja. Owijamy plecaki folią stretchową, pakujemy do samochodu, żegnamy się z rodziną i wyruszamy na lotnisko im. Jana Pawła II w Krakowie.

     

    "Ostra" graniówka w Słowackich Tatrach Wysokich

    Category: Wszystkie wpisy

    Jest niedziela, 22. maja, godzina 1:50, tym razem budzik nie musi dzwonić, ponieważ akurat godzinę temu wróciłem z VI Otwartych Dni Wspinania, także tylko zjadłem „śniadanko” i można ruszać w Tatry na Główną Grań :)

    Tym razem wybór pada na Ostry Szczyt Drogą Świerza (II w skali taternickiej), a następnie zejście na Białą Ławkę, przejście masywu Zbójnickich Turni, wejście na wierzchołek Małego Lodowego Szczytu, czyli jednym słowem super graniówa na GGTW.

    8 Copy

     

    Kwietniowa wyrypa Główną Granią Tatr Zachodnich

    Category: Wszystkie wpisy

     

    DSC05332 Copy

    Sobota (30. Kwietnia) w całych Tatrach zapowiada się pięknie, jedynym minusem jest duża ilość świeżego śniegu przez co jesteśmy zmuszeni zmienić trasę, o której myśleliśmy początkowo, na coś bezpieczniejszego, ale również wymagającego. Nasz „plan awaryjny” to przejście 37km, w większości Główną Granią Tatr Zachodnich, zaczynając na Ornaku, a kończąc na Ciemniaku. Jednak nie same kilometry robią wrażenie, lecz imponująca jest także liczba metrów przewyższenie – aż 2600!

     

     

    Strzeliste tatrzańskie granie: Żłobisty Szczyt - Zach. Żel. Wrota

    Category: Wszystkie wpisy

    głowne Copy

    Tydzień ma się ku końcowi, więc w weekend przydałoby się uderzyć gdzieś w Tatry, żeby oderwać się od szarej codzienności. Prognozy optymalne, decydujemy się w sobotę 16. kwietnia 2016 roku uderzyć , zresztą nie bez powodu na grań Żłobistego Szczytu. Tym powodem jest zawieranie się naszej trasy w Głównej Grani Tatr Wysokich.

    Wyjazd z Andrychowa o 2:00, żeby o 5:00 zameldować się na parkingu przy stacji elektriczki „Popradzkie Pleso”. Zakładamy zimowe buty, bo przecież wysoko w Tatrach jeszcze zima w pełni, i ruszamy w kierunku Popradzkiego Stawu. Asfalt kończy się niesamowicie szybko, dzięki dobremu humorowi i przyjemnym rozmowom o naszej, planowanej na ten rok, wyprawie w Kaukaz. Przy schronisku zjadamy, przygotowane dzień wcześniej w domach, śniadanko no i nie pozostaje nam nic jak iść w górę, w stronę Doliny Złomisk. Zauważamy też, że tafla na Popradzkim Stawie jest już na dobrej drodze do szybkiego zniknięcia :)

     

    Zimowa tatrzańska grań

    Category: Wszystkie wpisy

    1 Copy

    Jest sobota, 19. marca 2016 roku, godzina 3:00, a nasze budziki właśnie o sobie przypominają i każą nam wstawać, ponieważ czeka nas dzisiaj wspinaczka w Tatrach Wysokich w okolicach Doliny Złomisk. Plan na dzisiaj to przejście grani Żłobistego z wejściem na Zachodni Szczyt Żelaznych Wrót. Pogoda nad ranem ma być kiepska, ale w ciągu dnia powoli ma się poprawiać, zobaczymy jak będzie to wyglądało w praktyce.

    Wyjeżdżamy o 3.30 z Andrychowa, by o godzinie 6:00 zameldować się na parkingu przy stacji „elektriczki” Popradzkie Pleso na Słowacji. Jak na razie prószy śnieg, ale to dopiero początek naszej wędrówki. Ruszamy przysypaną świeżym puchem drogą asfaltową w kierunku schroniska przy Popradzkim Stawie. Droga jest dosyć monotonna, ale humory jak zwykle dopisują, więc mija nam bardzo szybko. Przy schronisku warunki zmieniły się, ale na jeszcze gorsze: zaczyna dodatkowo wiać wiatr i mgła otacza nas dokoła.

     

    Mont Blanc lipiec 2015r wejście granią Gouter

    Category: Wszystkie wpisy



    Co prawda mamy już prawię wiosnę, ale postanowiłem podzielić się fotorelacją z ubiegłorocznego wejścia na szczyt Mont Blanc. Chętnych zapraszam do lektury :)

    Pomysł wejścia na Mont Blanc pojawił się już dwa lata temu, lecz wtedy wydawało się to dosyć abstrakcyjne, wręcz niemożliwe do zrealizowania. Dopiero rok temu po naszych sukcesach w Tatrach plan stawał się coraz bliższy zrealizowania. W wakacje 2014 roku zacząłem przeglądać przewodniki, mapy, kompletować sprzęt, przygotowywać formę, aby za rok wyruszyć na wyprawę. Miesiąc przed wyjazdem ustaliliśmy jego dokładny termin na 24 lipca 2015 roku.

    24-25.07.2015 r. (piątek, sobota)

    Po spakowaniu ważących po trzydzieści kilogramów plecaków do samochodu, pożegnaniu się z bliskimi, 24 lipca (piątek) o godzinie 19.00, wyjeżdżamy w 1500 kilometrową trasę do Chamonix Mont-Blanc. Decydujemy się jechać autostradami przez Czechy, Niemcy, Szwajcarię, aby dojechać do miasteczka położonego we Francji. Po całej nocy, o godzinie 14.00 dnia 25 lipca meldujemy się na campingu Bellevue w miejscowości Les Houches leżącej 10 km od Chamonix. Postanawiamy jeszcze tego samego dnia wyruszyć do góry. Idziemy uzgodnić z osobą, która obsługuje camping, ile kosztuje pozostawienie samochodu na parkingu na pięć nocy. Miły Pan pyta się nas, czy będziemy zdobywać Mont Blanc, my odpowiadamy, że tak, a on na to, że w takim razie nie możemy zostawić tutaj samochodu, ponieważ, jeśli będziemy mieli wypadek, on będzie miał problem z naszym samochodem. Nie brzmi to zachęcająco, ponieważ zamierzamy wrócić z tej wyprawy cali i zdrowi.  Na szczęście tłumaczy nam, gdzie jest darmowy parking, tam się udajemy, aby rozpocząć wędrówkę.

     

    Baranie Rogi przez Baranią Drabinę (III) zimą

    Category: Wszystkie wpisy

    13 Copy

    Mamy sobotę, 27. lutego 2016 roku, jak tradycja nakazuje: zarywamy noc o godzinie 2:30, aby wsiąść w samochód i wyruszyć na parking położony w słowackiej części Tatr Wysokich. Tym razem w planach mamy zdobycie Łomnicy z Lejkowego Koryta. Prognozy pogody są bardzo optymistyczne, cały dzień ma towarzyszyć nam słońce – to dobrze i źle. Dlaczego? Przez miniony tydzień w Tatrach nasypało bardzo dużo śniegu, a nasza trasa ma wieść wschodnim zboczem, które już od samego rana będzie nasłonecznione, przez co zagrożenie lawinowe będzie znaczne. Te argumenty sprawiają, że podczas drogi po szosie decydujemy się zaparkować w Starym Smokowcu i spróbować zdobyć Baranie Rogi, lecz nie drogą klasyczną przez Baranią Przełęcz, a bardziej ambitnie – Baranią Drabiną (wycena III). Droga ta wiedzie znajduje się na zachodniej wystawie, więc maksymalnie zminimalizujemy ryzyko wyzwolenia lawiny.

     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"