male dolomity

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    
    • avatar
      Bartosz Michalak

      O górach, wspinaniu, możliwym na pozór niemożliwym, o przyjaźniach, przygodach i wielu innych rzeczach. A wszystko gdzieś łączy jedno - góry, skały, wysokość, wolność, przestrzeń i takie tam…

    Ludzie gór

    Category: Wszystkie wpisy

    W moich artykułach często o tym piszę. Właściwie nie tylko dotyczy to tekstów przeznaczonych stricte do bloga, bo często to o czym chcę dziś napisać, stanowi inspirację dla mnie gdy chodzi o całokształt mojego życia, pracy, działań i jakiś tam nazwijmy to priorytetów.

    Mam tu na myśli różnych ludzi, których miałem przyjemność i prawdziwy „zaszczyt” spotkać, poznać. Są wśród nich tacy, którzy stricte pojawili się w moim życiu tylko na chwilę i „przelotem”, a niektórzy „zostali” ze mną na dłużej. I to nie jest tak, że te osoby są często powszechnie znane, rozpoznawane i sławne. Tak się też zdarza, ale wcale nie o to chodzi.

    avatar
    0
    22 marzec 2017, 09:54
     

    Sylwester 2017/2018 już się zbliża!

    Category: Wszystkie wpisy

    I tak mija kolejny, trzeci tydzień pobytu w Łodzi... - czyli w Polsce centralnej gdzie w góry jest jakieś min. 300 km. (no nie liczę tu Gór Świętokrzyskich). I tak siedzę tu i siedzę. I pomjąc aspekt rodzinny i świąteczny jest mi okropnie nudno. Znaczy źle się wyraziłem. Na brak zajęć i nadwyżkę czasu wolnego absolutnie nie nażekam.

    Ale jak o wiele milej jest robić to wszystko TAM, mając w świadomości że tylko wystarczy wyjść na dwór, się wychylić, kawałek podjechać itd., a widoki, zapachy, klimaty i wszystko co "górskie" jest na wyciągnięcie ręki. Bardzo zawsze lubiłem zimę, ale pespektywa siedzenia przez dłuższą chwilę w mieście jakoś entuzjazmem mnie nie napawa. Nie wiem czy wypali coś z tego, bo niby na krótkie wycieczki się gdzieś w góry wstępnie poumawiałem, ale jak mówię - co z tego wyjdzie to nigdy nie wiadomo...

    avatar
    0
    04 styczeń 2017, 11:36
     

    Podsumowanie, które nie jest do końca podsumowaniem

    Category: Wszystkie wpisy

    Hej!

    Mój poprzedni wpis miał być moją ostatnią aktywnością na blogu w tym roku, ale że wszyscy wszystko w grudniu podsumowują, pomyślałem sobie, że też nie będę gorszy i coś w tym temacie napiszę. Z tą jednak różnicą, że to moje "podsumowanie" takim stricte podsumowaniem nie będzie i obejmuje ok. 2 lat, a nawet dłużej...

    Mógłbym tu teraz zacząć wymieniać co udało mi się dokonać, dziękować kolejnym osobom, ale tak nie będzie. Cokolwiek i kogokolwiek wyliczę, zawsze coś pominę, o kimś zapomnę, a że wszystkich traktuję mega poważnie i serdecznie to ograniczę się tylko do ogólnego:

    DZIĘKI! Polecam się na przyszłość. ;)

    avatar
    0
    20 grudzień 2016, 19:59
     

    Krótkie myśli po wycieczce w Dolinie Kościeliskiej

    Category: Wszystkie wpisy

    Kiedy tak przemierzałem Dolinę Kościeliską spłynęły na mnie dwa, niezwykle istotne pytania:

    CO SZCZEGÓLNEGO TAKIEGO WYDARZYŁO SIĘ W TYM ROKU, ŻE MOGĘ ŚMIAŁO POWIEDZIEĆ, ŻE BYŁ UDANY?

    A MOŻE BYŁO TO TYLKO KOLEJNE I NASTĘPNE, ZWYCZAJNE 365 DNI, KTÓRE NAWET NIE SĄ WARTE TEGO ŻEBY SIĘ ZDARZYŁY?

    Za 3 tygodnie Sylwester. Ludzie będą pić, świętować, bawić się, witać Nowy Rok, leczyć kaca 1 stycznia. Oki. Nie mam nic przeciwko. Sam, ogólnie uwielbiam towarzystwo, szaleństwo, śmiech, rozrywkę itd.

    Ale jeśli kolejna sylwestrowa noc upłynie na składaniu PUSTYCH obietnic i postanowień, o których za chwilę się zapomni i ani chwili nie poświęcimy sobie na "podsumowanie" tego, co wydarzyło się w 2016 r. (bo nie ma czasu, bo znajomi czekają z następną "kolejką"), to ja z takiej imprezy wychodzę.

    avatar
    0
    10 grudzień 2016, 12:03
     

    3%

    Category: Wszystkie wpisy

    Kiedy zapytano Messnera co on myśli idąc w te wysokie góry, udzielił bardzo prostych, banalnych wręcz odpowiedzi:

    -że wie, że ciągle jest pod górę,

    -że wie, że nie ma windy,

    -i że wie, że trzeba iść krok za krokiem.

    I właściwie te trzy krótkie odpowiedzi to cała esencja, credo i dekalog dla KAŻDEGO, kto zamierza w życiu czegoś dokonać.

     

    avatar
    0
    19 listopad 2016, 11:53
     

    Warto sięgać po swoje marzenia...

    Category: Wszystkie wpisy

    Dzisiaj nie będę się rozpisywał na temat moich nowych, górskich wędrówek, nie będę "chwalił się" osiągnięciami. Dzisiaj w ogóle będzie mało o górach. Ale to tylko tak na pozór i na pierwszy rzut oka. Ten mój dzisiejszy wpis na blogu będzie można podsumować jednym, krótkim i niby oczywistym, ale rzadko stosowanym stwierdzeniem, że WARTO SIĘGAĆ PO SWOJE MARZENIA!

    Skąd w mojej głowie pomysł na tego typu tekst?

    Ogólnie, często w moich spisywanych myślach tu czy gdziekolwiek, nawiązuję do marzeń, spełniania, realizacji celów, rozwoju osobistego, pasji itd.

    avatar
    0
    06 listopad 2016, 19:56
     

    Nie taki diabeł straszny

    Category: Wszystkie wpisy

    Hej! Czas już skończyć opisywanie mojej bądź co bądź starej historii i zacząć żyć życiem teraźniejszym (do tego też często namawiałem). Ponoć w ciągu całego naszego życia są tylko dwa dni kiedy nic nie można zrobić. Te dni to: jutro i wczoraj. Wczoraj - wiadomo, czasu się nie cofnie, nie cofnie się, jak to mówi poeta, "rzuconego kamienia, wypowiedzianych słów", itd. A "jutro"? "Jutro" daje nam złudne poczucie pewnego "komfortu". Bo niby mamy "to coś" na względzie, niby mamy "to" w planach, ale jutro... I tak następnego dnia będzie następne "jutro". Aż któregoś "dzisiaj" leżymy na łożu śmierci ze stosem niezałatwionych spraw i żałujemy, że gdybyśmy mięli chociaż jedno "jutro".

    Nie znam się na tym, ale pewnie znacznie łatwiej jest odchodzić z tego świata w poczuciu spełnienia i "kompletności". Ponoć chwila śmierci (jeśli nie towarzyszy jej cierpienie fizyczne) nie jest wcale jakaś okropna. Ogrom magicznej miłości i spokój oraz wzruszenie jakie spływa na osobę konającą i czuwającą są nie do opisania i zostają z nami już do końca życia. Niestety jednak zdarza sie tak, że tą "podniosłą chwilę" burzą terminy, liczne zaległości, niedokończone i rozgrzebane kiedyś różne rzeczy. W efekcie nie skupiamy się wcale na śmierci i na osobie, ale często na tych bzdurnych, trywialnych sprawach. Z drugiej strony, z tych bzdurnych i trywialnych spraw jak to mówię składa się całe życia. A całokształt tych banalnych rzeczy składa się na ogólną "jakość" naszego całego życia.

    avatar
    0
    04 październik 2016, 10:01
     

    You Are Strong Enough

    Category: Wszystkie wpisy

    Wpis ten dedykuję Adrianowi, który jest na tyle niepełnosprawny intelektualnie, że nigdy pewnie nie będzie świadom tego, że siedzieliśmy razem przy stoliku i że był na turnusie w Zakopanem. Adrian przyjechał tu na dwa tygodnie z babcią. Chłopak wymaga stałej opieki, nie chodzi, nie mówi (czasem krzyczy), sam nie je i ogólnie jest mało świadomy. Mimo to jednak zainspirowała mnie jego historia, szczególnie od chwili kiedy zobaczyłem go w koszulce "I am strong enough" ("Jestem dość silny"). I zacząłem patrzeć na tą całą sytuację i jego samego inaczej. Czy aby ten napis nie jest trochę krzykiem i nie mówi czegoś faktycznie istotnego?

    Może takie "koszulki" i "napisy" i to w głowie powinniśmy mieć wszyscy na stałe? Jak często przecież zdarza nam się że w coś wątpimy, umniejszamy swoje umiejętnosci, rezygnujemy nawet nie podejmując próby? Z drugiej strony wielokrotnie sami kogoś (nawet nieświadomie i bez złych intencji) oceniamy, szufladkujemy, "decydujemy" jakim jest człowiek. A może prawda jest zupełnie inna? Może się zwyczajnie mylimy?

    avatar
    0
    13 wrzesień 2016, 08:53
     

    Śnieżka

    Category: Wszystkie wpisy

    Ostatnio w weekend byłem ze znajomymi z "Razem Na Szczyty" na Śnieżce. I po raz kolejny (już kilkakrotnie o tym wspominałem) zastanawiała mnie cała ta sytuacja, logika i opłacalność takiego wyjazdu. O co mi chodzi? Już mówię. Dosyć często podczas tych dwóch dni myślałem: CO JA TU ROBIĘ i OGÓLNIE CO WŁAŚCIWIE SPRAWIA, ŻE TAK BARDZO LUBIĘ GÓRY I PRZEBYWANIE TAM...

    Bo czy można racjonalnie wytłumaczyć fakt, że wstaje się bladym świtem w sobotę w domu, jedzie kilka godzin autem do Karpacza, wchodzi się na Śnieżkę mając obiektywne problemy z poruszaniem, zdziera się paznokcie z palców u nóg, śpi gdzieś w schronisku, je średnio dobre jedzenie i po tym wszystkim wraca się w niedzielę znów do Łodzi. I pytanie brzmi: czy to wszystko ma sens?

    avatar
    0
    18 sierpień 2016, 18:55
     

    Chusteczka higieniczna

    Category: Wszystkie wpisy

    Ostatnio miałem przerwę, ale była ona „wymuszona” i niezależna ode mnie. Po prostu złamałem rękę, miałem zagipsowane palce i nie mogłem pisać. Ale już jest w miarę dobrze i „wracam do gry”. :)

    Przed jeszcze złamaniem ręki byłem na wycieczce w Tatrach. I obok miłego towarzystwa, widoków, pogody itd., kiedy usiedliśmy na chwilę odpocząć, wziąłem do ręki żeby wytrzeć czoło ZWYKŁĄ, NAJZWYKLEJSZĄ, NAJBARDZIEJ ORDYNARNĄ CHUSTECZKĘ HIGIENICZNĄ.

    avatar
    0
    26 lipiec 2016, 14:25
     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"