Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    
    • avatar
      Daniel Grupa

      Od kilku lat próbuję połączyć w życiu dwie pasje: do  muzyki, i do gór... Za każdym razem, kiedy wspinam się w Tatrach czy też w Sokolikach, kiedy wędruję po śniegu w Alpach czy Kaukazie, nie mogę się nadziwić skąd tyle tego piękna na Ziemi. Zapisuję to, żeby nie zgubić tych emocji i wartości,a czasem po to aby sobie samemu wskazać drogę... nie tylko w górach.

    Tam i z powrotem

    Category: Wszystkie wpisy

       To doprawdy niewiarygodne jest, ile czasu człowiek poświęca pracy i podróżom z nią związanych. W pociągach, autobusach, samochodach i czasem w samolotach. Buntuję się ostatnio bardzo często i przeciw wszystkiemu, zatem jadąc pociągiem, w siódmej godzinie podróży, trafił mnie szlag. Wyciągnąłem, psującego się coraz bardziej laptopa, i postanowiłem nadrobić zaległości w pisaniu.
       To nie był wspinaczkowy sezon, choć połowę wolnego czasu spędziłem w górach. Czasem w deszczu a czasem po prostu siedząc przy ognisku i bajdurząc z kolegami. Po raz drugi udało mi się zaciągnąć obie córki w Sokoliki, gdzie przeżyły swoje pierwsze burze pod namiotem. Pomiędzy jednym koncertem a drugim, wspinałem się na „Zapomnianej” i „Krzyżnej Strażnicy”. To mniej popularne skały w Sokolikach, a szkoda bo można znaleźć na nich bardzo ciekawe drogi.

    corka

    Starsza córka na "balkoniku" na Krzywej - Sokoliki

    avatar
    0
    01 listopad 2017, 14:07
     

    Uroki i przekleństwa Frankenjury

    Category: Wszystkie wpisy

       Na pierwszej miejscówce noclegowej, niedaleko miasteczka Plech, zameldowaliśmy się około dwudziestej pierwszej. Na drogę wyskoczył Adaś, który niczym gospodarz rejonu, zaprosił nas pod wiatę.

    avatar
    0
    04 sierpień 2017, 05:42
     

    Kto się boi...?

    Category: Wszystkie wpisy

       Lewą ręką, a właściwie jednym palcem, przytrzymuję malutki kryształek, prawą opieram na lekko połogim fragmencie skały i próbuję wstać. Czwarty raz już chyba. Co robię źle? Zaczynam jeszcze raz.

    avatar
    0
    29 czerwiec 2017, 07:56
     

    Piachem w oczy

    Category: Wszystkie wpisy

       Z dużym opóźnieniem rozpoczynam ten sezon wspinaczkowy. Jakoś tak się ułożyło, że kiedy miałem wolne to lało nieprzerwanie, a jak słoneczko wychodziło to zamiast w skały jechałem na koncerty. Rzecz jasna odwiedziłem ścianki wspinaczkowe prawie we wszystkich miastach, podczas tych podróży, ale kto się wspina ten wie, na czym polega różnica między wspinaniem na panelu a wspinaniem w skałach.

    avatar
    0
    26 maj 2017, 08:38
     

    W deszczu na Taborze

    Category: Wszystkie wpisy

       Przez ostanie kilka tygodni, dwa razy się pakowałem i dwa razy  rozpakowywałem plecak. Za pierwszym razem choroba kolegi nie pozwoliła nam ponownie wyjechać w Tatry, a za drugim poprawki w nagraniach. Minęło o kilka tygodni za długo i nagle zupełnie niespodziewanie dostałem w prezencie kilka dni wolnego.

    avatar
    0
    04 kwiecień 2017, 19:13
     

    Lektura

    Category: Wszystkie wpisy

       Moja młodsza córeczka, od niedawna zupełnie miłośniczka, kartek, karteczek i zapisków różnorakich, zabrała się za literaturę motywacyjną. I tak lodówką poczęły zdobić mądrości ośmiolatki:

     

    „Jeśli nie umiesz oszczędzać, kup sobie skarbonkę”.

    avatar
    0
    01 marzec 2017, 07:39
     

    Na Hali

    Category: Wszystkie wpisy

       Mój niezwykle ambitny plan, zakładał spakowanie do 30-litrowego plecaka wszystkich niezbędnych rzeczy na kilkudniowy wyjazd w Tatry. I kiedy wydawać się już mogło, że mój cel jest blisko, zupełnie niespodziewanie znajdowałem na podłodze menażkę, tudzież kosmetyczkę, albo część jedzenia.

       Podjąłem jeszcze kilka prób przepakowania, konsultacji telefonicznych polegających na przekupieniu partnera, co by zabrał ode mnie jeszcze kilka rzeczy aż w końcu wyciągnąłem z szafy 60 litrowego „staruszka” i wypchałem go po sam komin. Podchodząc na Halę Gąsienicową przez Boczań, dyszałem jak lokomotywa u Tuwima, niosąc jeszcze linę i trochę żelastwa.

       Na przełęczy między Kopami zaczyna trochę wiać a na niebie ukazują się gwiazdy, będące, jak mniemam, zwiastunem dobrej pogody. W schronisku spokój i sporo wolnych miejsc. Przypominam sobie październik zeszłego roku, kiedy to walczyliśmy z Marcinem o chociażby jedną noc w Murowańcu. Na podłodze, pod prysznicem, w kuchni lub gdziekolwiek jeszcze. Wtedy nam się nie udało a dzisiaj proszę bardzo… W ośmioosobowym pokoju śpimy we troję.

    avatar
    0
    09 luty 2017, 14:38
     

    Dolina Stolpicha

    Category: Wszystkie wpisy

       Do Doliny Stolpicha jadę dopiero drugi raz. Za pierwszym razem, kawałek lodu, wielkości małego, czarno-białego telewizora z czasów PRL-u, grzmotnął mnie tak w bark, że na kilka sekund straciłem dech. Liny nie puściłem, ale ze wspinania nic nie wyszło. Wtedy mieliśmy dwie nieśmiertelne śruby IRBIS, produkcji onegdaj najbardziej zaprzyjaźnionego kraju, wytrzeszcz oczu na każdy kawałek lekko spionizowanego lodu, i dwie pożyczone dziaby od bardziej zaawansowanych, we wspinaniu lodowym, kolegów. Dzisiaj podchodzimy, z trzema nawiutkimi,pięknie błyszczącymi śrubami znanej amerykańskiej firmy, z własnymi dziabami i z tym samym napaleniem na każdy lekko spionizowany kawałek lodu.

       Z porzymróżeniem oka traktuję tabliczkę, że do lodospoadów został 1 kilometr drogi, (byż może Czesi ma ją jakiś inny pomiar odległości) i za kolejnym zakrętem pojawia się pierwszy „ogródek”. Nie poraża on swoją wysokością, ale jak wszyscy wiemy, lodu mamy tyle ile mamy, więc szybciutko, szubciuteńko "szpeimy” się na drodze i wspinamy się niemal natychmiast.

    avatar
    0
    26 styczeń 2017, 08:29
     

    Seniorzy w Hiszpanii

    Category: Wszystkie wpisy

    Początek

    – 20,5 kg? – uśmiecha się Pani na wrocławskim lotnisku,
    – To chyba nam Pani podaruje te pół kilograma? – pytamy nieśmiało,
    – No dobra… następny….

    avatar
    0
    21 kwiecień 2016, 06:31
     

    W Dolinie Mięguszowieckiej

    Category: Wszystkie wpisy

        Tej zimy, wraz z Darkiem Machniakiem, pojechaliśmy do Doliny Mięguszowieckiej. W środowy wieczór zameldowaliśmy się w hotelu/schronisku przy Popradzkim Stawie i po krótkich konsultacjach dotyczących warunków na ścianach, śniegu, tegorocznych przejść, z "kadrą" KW Warszawa, ( a wszyscy wiemy jak potrafią przeciągnąć się takie spotkania;), poszliśmy spać.

    avatar
    0
    10 marzec 2016, 13:12
     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Statystyki

    • Artykułów: 7446
    • Odsłon artykułów: 20376714
    
    ';