Twój Sklep Górski

 

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

Statystyki

  • Artykułów: 6513
  • Odsłon artykułów: 17095821

Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    
    • avatar
      Daniel Grupa

      Od kilku lat próbuję połączyć w życiu dwie pasje: do  muzyki, i do gór... Za każdym razem, kiedy wspinam się w Tatrach czy też w Sokolikach, kiedy wędruję po śniegu w Alpach czy Kaukazie, nie mogę się nadziwić skąd tyle tego piękna na Ziemi. Zapisuję to, żeby nie zgubić tych emocji i wartości,a czasem po to aby sobie samemu wskazać drogę... nie tylko w górach.

    Na Hali

    Category: Wszystkie wpisy

       Mój niezwykle ambitny plan, zakładał spakowanie do 30-litrowego plecaka wszystkich niezbędnych rzeczy na kilkudniowy wyjazd w Tatry. I kiedy wydawać się już mogło, że mój cel jest blisko, zupełnie niespodziewanie znajdowałem na podłodze menażkę, tudzież kosmetyczkę, albo część jedzenia.

       Podjąłem jeszcze kilka prób przepakowania, konsultacji telefonicznych polegających na przekupieniu partnera, co by zabrał ode mnie jeszcze kilka rzeczy aż w końcu wyciągnąłem z szafy 60 litrowego „staruszka” i wypchałem go po sam komin. Podchodząc na Halę Gąsienicową przez Boczań, dyszałem jak lokomotywa u Tuwima, niosąc jeszcze linę i trochę żelastwa.

       Na przełęczy między Kopami zaczyna trochę wiać a na niebie ukazują się gwiazdy, będące, jak mniemam, zwiastunem dobrej pogody. W schronisku spokój i sporo wolnych miejsc. Przypominam sobie październik zeszłego roku, kiedy to walczyliśmy z Marcinem o chociażby jedną noc w Murowańcu. Na podłodze, pod prysznicem, w kuchni lub gdziekolwiek jeszcze. Wtedy nam się nie udało a dzisiaj proszę bardzo… W ośmioosobowym pokoju śpimy we troję.

    avatar
    0
    09 luty 2017, 14:38
     

    Dolina Stolpicha

    Category: Wszystkie wpisy

       Do Doliny Stolpicha jadę dopiero drugi raz. Za pierwszym razem, kawałek lodu, wielkości małego, czarno-białego telewizora z czasów PRL-u, grzmotnął mnie tak w bark, że na kilka sekund straciłem dech. Liny nie puściłem, ale ze wspinania nic nie wyszło. Wtedy mieliśmy dwie nieśmiertelne śruby IRBIS, produkcji onegdaj najbardziej zaprzyjaźnionego kraju, wytrzeszcz oczu na każdy kawałek lekko spionizowanego lodu, i dwie pożyczone dziaby od bardziej zaawansowanych, we wspinaniu lodowym, kolegów. Dzisiaj podchodzimy, z trzema nawiutkimi,pięknie błyszczącymi śrubami znanej amerykańskiej firmy, z własnymi dziabami i z tym samym napaleniem na każdy lekko spionizowany kawałek lodu.

       Z porzymróżeniem oka traktuję tabliczkę, że do lodospoadów został 1 kilometr drogi, (byż może Czesi ma ją jakiś inny pomiar odległości) i za kolejnym zakrętem pojawia się pierwszy „ogródek”. Nie poraża on swoją wysokością, ale jak wszyscy wiemy, lodu mamy tyle ile mamy, więc szybciutko, szubciuteńko "szpeimy” się na drodze i wspinamy się niemal natychmiast.

    avatar
    0
    26 styczeń 2017, 08:29
     

    Seniorzy w Hiszpanii

    Category: Wszystkie wpisy

    Początek

    – 20,5 kg? – uśmiecha się Pani na wrocławskim lotnisku,
    – To chyba nam Pani podaruje te pół kilograma? – pytamy nieśmiało,
    – No dobra… następny….

    avatar
    0
    21 kwiecień 2016, 06:31
     

    W Dolinie Mięguszowieckiej

    Category: Wszystkie wpisy

        Tej zimy, wraz z Darkiem Machniakiem, pojechaliśmy do Doliny Mięguszowieckiej. W środowy wieczór zameldowaliśmy się w hotelu/schronisku przy Popradzkim Stawie i po krótkich konsultacjach dotyczących warunków na ścianach, śniegu, tegorocznych przejść, z "kadrą" KW Warszawa, ( a wszyscy wiemy jak potrafią przeciągnąć się takie spotkania;), poszliśmy spać.

    avatar
    0
    10 marzec 2016, 13:12
     

    7000 m n.p.m.

    Category: Wszystkie wpisy

        Jadę na wyprawę! I chyba po raz pierwszy w życiu zacząłem tak naprawdę trenować. Odkrywam trudy codziennej kalisteniki, biegania a przede wszystkim organizacji dnia. W plecaku mam spakowane buty, spodnie kurtkę do biegania i ściskacze :) Strój estradowy zostawiam w busie albo w samochodach współtowarzyszy koncertowych i walczę.

    avatar
    0
    07 styczeń 2016, 14:58
     

    Z kolędą na Mount Blanc

    Category: Wszystkie wpisy

        Święta Bożego Narodzenia rozpoczęły się dla mnie już w lipcu. Wszystko za sprawą produkcji płyty kolędowej.  Za oknem kusiło słońce,  skrzynka mailowa pękała w szwach od zaproszeń na wyjazdy górskie, a my w studiu. I to z jakimi pieśniami! Teraz, kiedy kończymy pracę, myślę sobie, że może ktoś z was podczas świąt będzie słuchał tej płyty, a ja w tym samym czasie, mozolnie pnąc się do góry, będę zdobywał kolejne metry w drodze na Mount Blanc…

    avatar
    0
    27 wrzesień 2015, 08:45
     

    Zamarła Turnia

    Category: Wszystkie wpisy

       Pod ścianą Zamarłej Turni stanęliśmy około siódmej rano. Chcieliśmy oszukać słońce. O tej porze, na całej rozciągłości ściany, panował, nawet przyjemny, chłód. Kilka chwil wcześniej, musieliśmy swoją obecnością, obudzić świstaki, bowiem przez Pustą Dolinkę rozległ się przeraźliwie wysoki gwizd. Staliśmy pod ogromnym zacięciem z zamiarem przejścia drogi „Lewi Wrześniacy”.

    avatar
    0
    17 sierpień 2015, 11:04
     

    Cztery dni w skałach

    Category: Wszystkie wpisy

         Pod Dużym Sokolikiem stanąłem około godziny piętnastej, w czwartek. Koledzy, po ukończeniu „Rysy Tota”, odpoczywali spokojnie w cieniu. Czekali. Po raz pierwszy miałem czas. Cztery dni. Bez nerwowego biegania między skałami. Bez patrzenia na zegarek. Ot po prostu cztery dni przeznaczone na wspinanie.

    avatar
    0
    25 czerwiec 2015, 11:24
     

    Z plecakiem na koncerty

    Category: Wszystkie wpisy

       I tak przebiegł maj, ustępując miejsca czerwcowi. Dla jednych te miesiące to szlifowanie formy na cotygodniowych wypadach w skały, a dla mnie to czas koncertów. Zazwyczaj ten czas wyklucza mnie z weekendów wspinaczkowych, a w środku tygodnia znaleźć partnera lub partnerkę łatwo nie jest. (I nie mam tu na myśli nic innego niż konotacji wspinaczkowych;)

    avatar
    0
    01 czerwiec 2015, 08:03
     

    Lot czy przelot?

    Category: Wszystkie wpisy

       „(...)Wyobraź sobie, że jesteś w połowie trudnej ,sportowej drogi. Idzie Ci ciężko i niezbyt płynnie. Czujesz, że jesteś coraz bardziej zbułowany. Kilkanaście metrów nad ziemią dochodzisz do wpinki. Jesteś już bardzo zmęczony. Wpinasz się i możesz przez chwilę wytchnąć w tej oazie bezpieczeństwa. Głos w Twojej głowie zaczyna nadawać „Blok!”. To słowo chce dosłownie samo wyskoczyć z gardła. Ramiona palą a świdrujący głos mówi Ci,że musisz uciec od niewygody i to już! Zrobisz to?(...)” - "Skalni Wojownicy" – Arno Ilgner, tłumaczenie Tomasz Kliś.

    avatar
    0
    06 maj 2015, 10:33
     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"