Bazardüzü Dagi - najwyższy szczyt Azerbejdżanu

Wybierając miejsce podróży rozważałem pomiędzy Gruzją, która powoli staje się coraz bardziej komercyjna a rejonem gdzie nie był jeszcze żaden mój znajomy (wyjście na Kazbek to już niemal obowiązek każdego podróżnika, zarówno takiego, który łazi po górach lub też takiego, który nie ma z nimi nic wspólnego.
Padło na Azerbejdżan, na Bazarduzu Dagi.

bazarduzu dagi


Zakup biletów był bardzo szybki. Wiedziałem, że jak zacznę się zastanawiać, to w końcu odpuszczę ten wyjazd przytaczając różne argumenty, jak choćby brak partnera.
Wybrałem połączenie liniami Wizzair z Budapesztu do Baku. Za bilet w dwie strony z dokupionym 30kg bagażem zapłaciłem 750 zł. Lot ma zająć ok. 4 godzin. Podróż z Krakowa do Budapesztu zabookowałem sobie w Polskim Busie, kupując bilet w jedną stroną za 16 zł - rewelacja! Powrotną natomiast w LuX Express – cena podobna.


Przygotowując się do wyjazdu przekopałem wiele stron w necie, żeby móc uzyskać najbardziej zbliżone rzetelne info o tym jak wspiąć się na "moją" górę. Nie było łatwo. Dotarłem do dwójki Polaków, którzy próbowali – bezskutecznie - i do 1 osoby również z PL, która weszła na szczyt w 2006 roku. Informacji w języku ojczystym jak na razie brak. W j. angielskim mam ich już więcej, choć są to naprawdę szczątki. Związane to jest z małą popularnością regionu, a także niskim wskaźnikiem anglojęzycznych Azerów.


Na youtubie, trafiłem na kilka filmów, które pokazują wejścia na szczyt, głównie Azerów, choć trafiali się Turcy i Rosjanie.
Szukałem dalej. Łatwo nie było.


W tym samym czasie przyszło potwierdzenie z ambasady Azerbejdżanu, o przyznanej wizie. Wiza turystyczna to koszt 60 USD. Drogo. Czytając jednak liczne artykuły w azerskim Internecie, widać jasno, że politycy nie nastawiają się na dochody z turystyki, tylko na handlu ropą i gazem, którego w tamtym rejonie pod dostatkiem.

Z info, które znalazłem wynikało, że by wejść na Bazarduzu potrzebny jest przewodnik. Potrzebne jest również pozwolenie z Parku Sahdag na działalność w nim. Taki permit wystawia Min. Ochrony Środowiska. Po uzyskaniu pierwszego dokumentu wnioskujemy o drugi, który jest wymagany – pozwolenie na przebywanie w strefie przygranicznej z rosyjskim Dagestanem. Napisałem, więc do jednej i drugiej instytucji czekając tydzień na odpowiedź i nic… Napisałem kolejny raz, nadal nic. Nie mogłem sobie pozwolić na czekanie. Wysłałem maila do Polskiej Ambasady w Baku z prośbą o pomoc. Bardzo miła Azerka, mówiąca po polsku nieco pomogła kierując mnie do organizacji Fairex. Fairex, to organizacja non profit, które zajmuje się propagowaniem sportów ekstremalnych, zawodami, konkursami, a przede wszystkim wspinaczką. Podłapałem poprzez ich fanpejdż na FB kilka kontaktów, okazało się, że trafiłem na pracownika z Sahdag Parku.


Muslum pomaga ogarnąć dla mnie wszystko. Zająć to ma ok 1,5 miesiąca. Muslum niestety nie mówi zbytnio po angielsku, ale radzimy sobie z tym dobrze...

Dzisiaj (26 sierpnia) okazało się, że Rosja rozpoczęła manewry wojskowe w Dagestanie, przy granicy z Azerbejdżanem. Co jeszcze mnie zaskoczy w związku z tym wyjazdem?

avatar
0
26 sierpień 2016, 10:10
Łukasz Baran