Bystra Ławka ,czyli moja pierwsza wyprawa w Tatry Słowackie (07/2017)

 

Wcześnie rano dotarliśmy do Słowackiej miejscowości Szczyrbskie Pleso..

 

1

 

Wprost z parkingu udaliśmy się w strone kolejki krzesełkowej prowadzącej na górujące nad miasteczkiem Solisko. Po zakupieniu biletów ,wjechaliśmy wyciągiem na wysokość 1840 m.n.p.m..

 

2

 

Na górze widoki były przepiękne..

 

3

 

 W znajdującej sie nie opodal schroniska restauracji zjadłam najsmaczniejszą pizze na świecie ;) 

 

4

 

Po posiłku ruszyliśmy na szlak prowadzący ku Bystrej Ławce przez Dolinę Furkotną. Szlak ten jest zamknięty przez wiekszą część roku ze względu na zagrożenie lawinowe..

 

5

 

Na początku nasza droga prowadziła ścieżką wsród kosodrzewiny, która swą zielenią zachwycała oczy..

 

6

 

Po krótkim marszu dotarliśmy do głazu ,o który mogłam się wygodnie oprzeć i podziwiać otaczającą mnie przestrzeń..

 

7

 

Kawałek dalej staneliśmy na małej polanie ,skąd według znaków do celu mieliśmy około trzech godzin..

 

8

 

Dalszy szlak prowadził również wsród zieleni, zza której wyłaniały się wielkie szczyty ..

 

9

 

W głębi doliny kosodrzewina ustąpiła miejsca pierwszym piargom,a teren zmienił się w prawdziwie górski..

 

10

 

 Pnąc się wsród głazów szybko nabieraliśmy wysokości,a ja znalazłam nawet czas na chwilę relaksu..

 

11

 

Jeszcze kilka kroków i staneliśmy na wyraźnie wyższym pietrze doliny,gdzie znajdywał się staw a teren znów stał się płaski. Z lewej i prawej strony otaczała nas grań..

 

12

 

Ruszyliśmy dalej w góre, po drodze gdzieniegdzie leżał jeszcze śnieg..

 

13

 

Po dłuższym podejściu..

 

14

 

Dotarliśmy na najwyższy poziom doliny Furkotnej ,skąd szlak ostatecznie wyprowadzał na widoczną już Bystrą Ławkę..

 

17

 

Widok za nami był imponujący ,dolina urywała się tuż za progiem co z daleka wyglądało jak wielka przepaść..

 

16

  

Rozpoczeliśmy "wspinaczkę" ku przełęczy podchodząc po stromych głazach, wkrótce dotarliśmy do  łańcuchów..

 

18

 

Za pomocą ułatwień szybko dostaliśmy się na przełęcz z której odsłonił się widok na drugą dolinę - Dolinę Młynicką..

 

19

 

 Otaczały nas prawdziwe wysokogórskie widoki a Bystra Ławka według wysokości podanej na mapie okazała się najwyższą przełęczą na jakiej byłam. Po chwili spędzonej na górze rozpoczeliśmy zejście do przeciwległej doliny..

 

20

 

Pokonując kilkadziesiąt metrów w dół, Bystra Ławka znikała za nami ,a poszarpana grań wydawała się o wiele trudniej dostępna..

 

21

 

Stawy znajdujące się w dolinie ,z przełęczy wyglądające niczym kałuże z każdym krokiem zmieniały się w prawdziwe Tatrzańskie jeziora..

 

23

 

Dolina Młynicka tak samo jak Furkotna posiada wyraźnie odznaczające się ''piętra''..

 

24

 

Ten piękny krajoobraz to tak zwane kotły polodowcowe ,które są efektem działalności zalegającego tam przed milionami lat lodowca..

 

25

 

Podążając w dół doliny w pewnym momencie usłyszeliśmy donośne odgłosy jakiegoś ptaka dobiegające od strony masywu Szatana..

 

 

26

 

 Jak później dowiedzieliśmy się od napotkanych na szlaku osób ,był to Orlik Krzykliwy którego czasami można spotkać w tamtych rejonach Tatr..

 

27

 

Podążając w dół doliny po głazach szlak gdzieniegdzie gubił się wśród labiryntu skał ,a jego odnajdywanie sprawiało mi wielką frajdę. Niedługo potem dotarliśmy nad próg wodospadu Skok i rozpoczeliśmy zejście w doł z pomocą zamontowanych tam sztucznych ułatwień..

 

29

 

Pokonując ostrożnie stromy uskok ,po chwili byliśmy już na dole.Kaskady wody spływające z góry i szum wodospadu zrobił na mnie nie małe wrażenie..

 

30

 

Nieco dalej ,u podnóża wodospadu gdzie woda tworzy małe zatoczki znaleźliśmy wygodne miejsce na odpoczynek. Po chwili zabawy w lodowatej wodzie odzyskałam energie do dalszej wędrówki..

 

31

 

Droga powrotna od wodospadu Skok prowadziła przez kosodrzewine i las , treba było również pokonać strumyk przechodząc nad nim po wygodnym drewnianym mostku..

 

32

 

 

Po dotarciu do Szczyrbskiego Plesa ,skąd rano rozpoczeliśmy naszą wędrówkę byłam zmęczona i trochę smutna że to już koniec wyprawy. W oddali widniało Solisko,pod które jeszcze tak niedawno wjechaliśmy kolejką..

 

33

 

Piękny dzień w Tatrach Słowackich chylił się ku końcowi ,a my wracając planowaliśy już kolejną wyprawe. Nasz wybór padł na Słowacki Raj ale o tym już w następnym opowiadaniu - Oliwia

 

 Bergans logo

  

http://www.portalgorski.pl/patronaty/bergans-team/7001-powstal-bergans-team

https://www.facebook.com/OliwiaSieWspina

https://twitter.com/oliwiasiewspina

avatar
0
14 luty 2018, 17:12
Oliwia Sie Wspina