Ćma...

W Zakopanem przebywam od czerwca. I jakoś tak od początku wziąłem się ostro do pracy i za ćwiczenia. Odwiedziłem parę schronisk, pozałatwiałem parę rzeczy i skupiłem się na robieniu formy. W sierpniu ze wspomnianym projektem Razem Na Szczyty wybieram się na Rysy od słowackiej strony. Ale jakoś tak w połowie lipca, stwierdziłem, że należy mi się odpoczynek i błogie lenistwo. Jak pomyślałem, tak właśnie uczyniłem. Spędziłem okrągłe siedem dni na „nic nierobieniu”.

Zakupy spożywcze i obiady prawie „pod nos”, a moja aktywność ograniczała się do pójścia do toalety i prysznica. A i oddychałem jeszcze czasem. :) Generalnie wszystkiemu temu przyświecał cel nadrzędny – regeneracja mięśni. Jakie są moje wnioski po tym? Ogólnie – koszmar jakiś i zły sen. Nie potrafię sobie wytłumaczyć jak można przeżyć właśnie tak jak ja ledwo, ledwo wytrzymałem tydzień, całe życie? A przecież masę ludzi właśnie o tym marzy. I oni nie chcą tak przez tydzień, dwa. Oni marzą, żeby właśnie tak wyglądało ich całe życie...

Opowiem o ćmie...

W pokoju gdzie piszę ten tekst, na suficie od trzech dni siedzi ćma. Chyba żyje, bo inaczej by spadła. :) Więc tak sobie trwa... Nie mam pojęcia ile średnio żyją ćmy, ale zapewne krócej niż ludzie. Ćma sobie tak przysiadła blisko światła i chyba jest jej dobrze skoro nie dąży do jakiejkolwiek zmiany. Swoją drogą podziwiam ją, że tyle czasu jest w stanie wytrzymać w bezruchu.

Ale w związku z tym mam pewne skojarzenia:

Czy nie znacie takich „ludzkich ciem”? „Ludzka ćma” też wegetuje. Mamiona jakąś mizerną poświatą, jakimś „białym sufitem” udaje że żyje. Dzień, dwa, rok, trzy, itd., itd. i umiera. Paradoks „ludzkiej ćmy” polega na tym, że umiera ona we śnie, nie wiedząc nawet, że już nie żyje, bo umarła za życia, ale nigdy tak naprawdę nie żyjąc. Skomplikowane i zagmatwane? Może tak, może nie, ale na pewno głupie i bezsensowne. Ale pomyśl, że właśnie w ten sposób postępują miliony ludzi. Być może nawet znasz kogoś takiego? Taka ćma nawet nie może stać niczyim łupem będąc w zamknięciu. Zamiast fruwać po świecie, wdychać górskie powietrze, cieszyć się tatrzańską, bogatą przyrodą, jej świat to parę centymetrów białego sufitu i słaba poświata.

Ale jest jeden plus istnienia takiej ćmy. Gdyby nie ona nigdy nie powstałby ten tekst o tym jak to nie powinno się żyć...

avatar
0
01 sierpień 2017, 08:37
Bartosz Michalak