Czyste Tatry 2017 (07/2017)

Następnego dnia po powrocie z Doliny Pięciu Stawów ,miałam okazję uczestniczyć w akcji ''Czyste Tatry''. Gdy tylko rodzice powiedzieli mi o możliwości wzięcia udziału w wielkim sprzątaniu Tatr ,nie trzeba było mnie dłużej namawiać..

Bardzo lubię coroczne sprzątanie świata w swoim przedszkolu więc sprzątanie w moich ukochanych górach nie mogło mnie ominąć. Zawsze przeszkadzały mi śmieci pozostawione na szlaku. Nie raz podczas wędrówki z rodzicami podnosiłam papierki pozostawione przez innych ''turystów'' więć tym bardziej byłam dumna że przyczynie się do porządku w Tatrach.

Choć byłam jeszcze zmęczona dwudniową wyprawą do schroniska to gdy zameldowałam się w punkcie rejestracji akcji znajdującym się w Palenicy Białczanskiej odzyskałam pełnie sił..

 

1

Po rejestracji i odebraniu zestawu startowego ,czyli: koszulki , identyfikatora , wody , jabłka i worków na śmieci wyruszyliśmy w strone Rusinowej Polany którą wybraliśmy jako cel naszego sprzątania..

 

3

 

Piękna pogoda zapowiadała wspaniały dzień ,a znajomy szlak pozwolił skupić się na wypatrywaniu papierków..

 

2

 

Przez pierwsze kilknaście minut wędrówki nie natrafiliśmy na zbyt dużo śmieci. Byłam tym nawet trochę zdziwiona bo nastawiłam się na porządne sprzątanie..

 

4

 

Podchodząc w górę znanymi schodami zaglądałałam w każde dostępne miejsce..

 

6

 

W międzyczasie podziwiałam oczywiście widoki ,które odsłaniały się za nami z każdym pokonanym w górę krokiem..

 

7

 

Gdy po jakiejś godzinie dotarliśmy w okolice rozejścia szlaków niedaleko Rusinowej Polany w moim worku nadal nie było zbyt wiele śmieci.Zauważyłam że Tatry są czystsze niż rok wcześniej bo z tego co zapamiętałam ,a szliśmy tą samą trasa - było poprostu brudniej i wszędzie walały się papierki oraz puszki.To super że ludzię coraz bardziej dbają o Tatry..

 

8

 

Na polanie ,widok był tak wspaniały że na chwilę zapomniałam nawet o sprzątaniu. Rok wcześniej niebo było o wiele mocniej zachmurzone ,tym razem widzieliśmy wszystko jak na dłoni..

 

9

 

Po chwili zauważyłam jednak sporo różnych papierków więc szybko wyzbierałam co się dało do worka..

 

10

 

Gdy upewniłam się że w okolicy nie leżą już żadne śmieci i wrzuciłam do worka ostatni znaleziony papier..

 

11

 

Ruszyłam dalej przed siebie ,w stronę znanego mi z ubiegłorocznej wyprawy Sanktuarium na Wiktorówkach..

 

12

 

Po drodze znalazłam kij który idealnie nadawał się do podpierania ,idąć z nim przez znajome miejsca czułam się jakbym była w ''domu'' ...

 

13

 

 

Docierając do kaplicy , która jest najwyżej położonym kościołem w Tatrach trafiliśmy akurat na zamknięte drzwi.W środku odbywała się msza święta a koło wejśćia wisiała tabliczka aby nie przeszkadzać.Zrobiło się chłodniej więc szybko ubrałam kurtkę i udaliśmy się do herbaciarni która znajduję się w dolnej części pięknego Sanktuarium..

 

 

14

 

Bardzo lubię to miejsce ,w ubiegłym roku też byliśmy tam na pysznej herbacie. Schroniliśmy się wtedy przed deszczem.I teraz tak samo jak wtedy ,rownież się ropadało.Będąc w przytulnym schronieniu zajełam się nalewaniem ciepłej herbaty..

 

15

 

Odpoczywając i czekając aż deszcz przestanie padać ,rozmawialiśmy popijając ciepły napój..

 

16

 

Nie długo musieliśmy czekać na poprawę pogody.Nad nami szybko pokazało się słońce i znikneły ciemne chmury.Spędziliśmy jeszcze chwile w otwartej już kaplicy,wpisaliśmy się do księgi i wyruszyliśmy z powrotem na polane.W drodze powrotnej mieliśmy okazje nacieszyć oczy wspaniałym widokiem.Ukazała nam się pierwsza tęcza w górach..

 

17

 

Z przeciwnej strony ,na rozległej polanie pod lasem dostrzegłam juhasa ,ktory wypasał owce..

 

baca

 

Na Rusinowej Polanie w bacówce zakupiliśmy oscypki i żętyce.Rozmawiając z bacą dowiedziałam się dlaczego polana nazywa się właśnie Rusinowa.Okazało się żę wzieła swą nazwe od Rusinów którzy kiedyś zamieszkiwali te tereny.Odpoczywając i jedząc oscypki podziwialiśmy niesamowity widok na dwa największe szczyty Tatr - Gerlach i Lodowy Szczyt..

 

odpoczynek

 

 

Po dłuższej przerwie wyruszyliśmy w drogę powrotną. Zjedzone oscypki dodały mi energii więć momentami nawet biegłam..

 

20

 

Sprzątanie Tatr  spodobało mi się tak bardzo ze za rok również chciałabym wziąć w nim udział.Zadowolona żę osobiście mogłam zadbać o nasze piękne góry wracałam z uśmiechem na buzi..

 

19

 

Sprzątanie Tatr to super akcja. Zachęcam każdego z Was do wzięcia w niej udziału..

 

18

 Po powrocie z Rusinowej Polany i sprawdzeniu pogody na następny dzień podjeliśmy decyzje o drugiej próbie zdobycia Koziej Przełęczy..  ,ale o tym przeczytacie już w kolejnym opowiadaniu - Oliwia.

http://www.portalgorski.pl/patronaty/bergans-team/7001-powstal-bergans-team

https://www.facebook.com/OliwiaSieWspina

https://twitter.com/oliwiasiewspina 

Bergans logo

 

 

 

avatar
0
22 październik 2017, 11:22
Oliwia Sie Wspina