Dla dobrych Ludzi...

Przemierzam sobie te łatwiejsze tatrzańskie ścieżki, realizuję projekt TY TEŻ MOŻESZ i swojej Korony Ziemi, bywam w skałach, na sztucznych ścianach w Łodzi, jestem członkiem łódzkiego AKG i pewnie jeszcze coś tam by się znalazło. Obok tego, regularnie trenuję i to od kilku lat aby być w miarę dobrej kondycji. Póki co, wszystko to brzmi fajnie, ale w sumie normalnie, bo przecież wiele osób tak żyje. Różnica polega jednak na tym, że jestem dosyć mocno niepełnosprawny ruchowa i do dziś dnia często zachodzę w głowę jak to mi się wszystko udaje zebrać do kupy i nie spędzam życia przed telewizorem, grając co najwyżej w bierki lub warcaby.

I o ile „na nizinach” i w łatwym terenie często daję radę sobie sam, im wyżej i trudniej tym ta moja samodzielność spada i pomoc innych jest niezbędna. I właśnie... Tu przechodzę do sedna... Czasami nawet nie wiem skąd, jak i kiedy pojawiają się ci ludzie. Kiedy indziej jest natomiast zupełnie odwrotnie. Umawianie się trwa nawet kilka tygodni...

Wierzę, że co jakiś czas z nieba na ziemie, obok różnych okazji i zbiegów okoliczności, spadają na ziemię dobre „anioły” - po prostu zwyczajni ludzie, którzy robiąc to, to, tamto – jak to wszystko zsumować, są wspaniali i pozwalają nam rozkwitać. Nawet gdy z pozoru to wszystko nie ma sensu...

Poniżej, chciałbym przedstawić kilka zdjęć – takich właśnie „aniołów”. Mam ich znacznie, znacznie więcej, ale nie chciałbym też przesadzać...

 

ludzie1ludzie1ludzie1ludzie1ludzie1ludzie1ludzie1ludzie1

 

 

 

avatar
0
23 czerwiec 2019, 09:42
Bartosz Michalak