Dzikie obszary górskie- jak je znajduję

W Polsce odludnych szlaków i bezdroży górskich jest co raz mniej. O kilku z nich już pisałem, inne egoistycznie zostawiam dla siebie. Widzowie na youtube często pytają mnie w jaki sposób znajduję takie miejscówki. Proszą o linki do gromadzących je portali i for internetowych. Nie ma tak łatwo. Z resztą gdyby sprawa wyglądała tak banalnie, to czy te miejsca nadal pozostałyby dzikie? No właśnie. Ale co mi tam, zdradzę Wam moją tajemnicę. Jest nią...

mapa553

...mapa. Wiem, wiem, to takie odkrywcze, że aż dech zapiera. Zawsze gdy szukam terenu pod trening survivalowy wyświetlam na ekranie zdjęcie satelitarne wybranego pasma górskiego, a przed sobą rozkładam papierową mapę turystyczną.

Następnie zawężam obszar do skrawka spełniającego trzy warunki:

1. Brak sieci szlaków turystycznych w promieniu kilku kilometrów.

Wyjątkowo jakiś samotny szlak może przeciąć moją trasę, staram się jednak nie podążać za jego oznaczeniami, dukty leśne nie stanowią problemu.

2. Zróżnicowany i ciekawie ukształtowany teren.

Nie ma nic nudniejszego niż wielogodzinne przedzieranie się przez jednolity bór świerkowy. Z pomocą zdjęcia satelitarnego wytyczam trasę w oparciu o interesujące punkty kontrolne, takie jak skały, potoki, odsłonięte szczyty, rumowiska. Mapy turystyczne nie uwzględniają wszystkich szczegółów.

3. Trasa jest możliwa do pokonania.

Kwestia niezwykle istotna, a chyba najczęściej pomijana przez początkujących eksploratorów. W rezultacie trasa, którą wyobrażali sobie jako przyjemny spacerek, okazuje się być kilkunasto, a nierzadko kilkudziesięciometrowym urwiskiem. Dlatego przed dokonaniem ostatecznego wyboru rzucam okiem na układ poziomic na mapie. W dużym uproszczeniu: Im bliżej siebie są umiejscowione, tym teren jest bardziej stromy.

To w zasadzie wszystko. W ten sposób wybrałem między innymi miejsce akcji dla tego odcinka:

Rzecz jasna, w miarę możliwości, staram się dogrzebać do informacji na blogach i w przewodnikach. Jednak te nastawione są przede wszystkim na obszary o rozwiniętej infrastrukturze i bogatej ofercie turystycznej, a przecież nie takie miejsca interesują nas podczas planowania wyprawy survivalowo-eksploracyjnej. Nie ma innego wyjścia, mapa w dłoń i do dzieła!

avatar
0
29 listopad 2015, 14:01
Kajetan Wilczyński