Elbrus - ZAGROŻENIA

elbrus_zagrozeniaWarto wiedzieć, co nam grozi…

Tegoroczna wyprawa na Elbrus nie powiodła się z powodu złych warunków atmosferycznych, ale okazała się dla mnie wielką lekcją pokory i sprawdzianem dla mnie samej i własnego zdrowego rozsądku. A przestrogi innych doświadczonych alpinistów, że Elbrus bywa górą zdradliwą, niepozorną i trzeba do niej podejść z wyjątkową pokorą, potwierdziły się. Co innego walka ze swoimi słabościami, zmęczeniem i strachem, a co innego walka z żywiołem!

Podjęłam walkę, dałam z siebie wszystko, jednak potrafiłam w odpowiednim momencie odpuścić. Często sama droga jest celem, nawet kiedy cel nie został osiągnięty. Mnie ta wyprawa nauczyła bardzo wiele. Podjęłam walkę i próbę wejścia w nowych nieznanych mi okolicznościach, przekraczając kolejne granice wytrzymałości. Często to sytuacje ryzykowne i nieprzewidywalne, pozwalają nabrać większego doświadczenia. Dzięki ekstremalnym warunkom atmosferycznym, zdobyłam wiele nowych umiejętności i ogromne górskie doświadczenie, dzięki czemu mogę podzielić się nim z Wami. W związku z tym, poniżej kilka niebezpieczeństw, które mogą, ale nie muszą spotkać Was podczas wyprawy na Elbrus...

Choroba wysokościowa – może wystąpić, ale nie musi. Najczęściej występuje powyżej 4000 m n.p.m., choć pierwsze objawy mogą pojawić się już od 2500 m n.p.m. Dopóki nie znajdziesz się na takiej wysokości, nie będziesz wiedziała, czy ją masz. Należy więc uważnie wsłuchać się w swój organizm i obserwować swoje ciało. Główne symptomy, to ból głowy, problemy z oddychaniem, biegunka, wymioty oraz bardziej zaawansowane przejawy: kaszel, uczucie wody w płucach, chwilowe utraty świadomości, opuchlizny. Aby nie nabawić się choroby wysokościowej należy dobrze się zaaklimatyzować.

Gwałtowne załamanie pogody – jak wiadomo – góry są zmienne. Załamanie pogody przychodzi bardzo szybko i może być tragiczne w skutkach. Dlatego należy uważnie śledzić prognozę pogody i nie lekceważyć objawów załamania pogody. O ile Elbrus jest uważany za łatwą górę do zdobycia przy dobrej pogodzie, o tyle trudniej jest przebrnąć przez szlak w przypadku załamania pogody. We mgle i śniegu można bardzo łatwo zejść ze szklaku nawet klasycznego od strony południowej (oznaczonego kijkami) i pobłądzić, a co istotniejsze, wówczas natknąć się na szczeliny. Niezbędne jest, więc zaopatrzenie się w GPS.

Szczeliny – droga od strony południowej tzw. wariantem klasycznym teoretycznie poprowadzona jest kijkami, jeżeli trzymasz się tej trasy, to TEORETYCZNIE nic Ci nie grozi, jednak wystarczy lekko zboczyć z tej trasy i mogą zdarzyć się szczeliny. Ważne jest, by zespół umiał poruszać się po lodowcu, dobrze by szedł związany liną. Jeżeli team jest obeznany z ratownictwa szczelinowego, a osoba nie straci przytomności podczas wpadnięcia do szczeliny, to bez problemu będzie w stanie uratować się nawet sama. Warto ukończyć kurs turystyki zimowej, na której wszystkie tego zagadnienia są poruszane. Jeżeli nikt z grupy nie jest zaznajomiony z ratownictwem szczelinowym, to taki zespół sporo ryzykuje. W szczelinie, bowiem można umrzeć z wychłodzenia w ciągu godziny.

Lawiny śnieżne – lawiny to również spore zagrożenie, z powodu zmian klimatycznych występują coraz częściej. W przypadku słonecznej pogody, ciepłej temperatury i silnego wiatru wzrasta ryzyko lawinowe, zwłaszcza w dzień, choć tak naprawdę żadna pora nie jest bezpieczna.

Ekspozycja  – droga od Prijuta jest (oprócz Skał Pastuchowa) całkowicie odsłonięta – kopiec śnieżny bez żadnego elementu, za którym można by się schronić, lub do którego można by się ‘przyczepić’. Na takiej ekspozycji silny wiatr może być bardzo uciążliwy, a czasem tragiczny w skutkach. Nagły podmuch wiatru grozi przewróceniem i gwałtownym stoczeniem się w dół. Warto więc podczas podejścia asekurować się czekanem i obowiązkowo iść w rakach.

Słońce – zawsze dobrze osłaniaj głowę, zarówno w pierwszych etapach podejścia, jak i na samym lodowcu. Często używaj kremu z filtrem UV, nie mniejszym niż 30 i pomadki do ust. Słońce na takiej wysokości jest bardzo zdradzieckie, nawet jeżeli wydaje Ci się, że nie opala, to i tak maksymalnie chroń twarz i nos. Wyruszaj w dalszą trasę w nocy, albo nad ranem, podejścia i wspinaczka w słońcu może podwójnie wycieńczyć organizm.

Elbrus pocztówka

 

avatar
0
20 grudzień 2016, 21:30
Kobieta Górom