Jaskinia Dziura i Chałupa Sabały (06/2017)

Odpoczywając po wyprawie na Giewont i zbierając siły na pierwszy w życiu nocleg w schronisku wybrałam się na spacer do doliny Ku Dziurze i jaskini Dziura. Wycieczkę zaczeliśmy w Dolinie Strążyskiej..

1

 

Stamtąd po około pół godzinnym spacerze dotarliśmy na szlak prowadzący w stronę naszego celu czyli Jaskini Dziura..

 

2

 

Było bardzo gorąco więc odpoczeliśmy chwile by uzupełnić płyny.Przy okazji dowiedziałam się że Jasknia Dziura znajduję się w ścianach Sarniej Skały..

 

3

 

Nasz szlak prowadził trochę pod górę ale był zdecydowanie jednym z najłagodniejszych jakie znam..

 

4

 

Idąc bez przerwy przez las wzdłuż małego potoku po niedługim czasie dotarliśmy do kamiennych schodów ..

 

5

 

Gdy zoorientowałam się że na samej górze znajduję się już jaskinia popędziłam przed siebie ile sił w nogach..

 

6

 

Stojąć przed samą jaskinią wręcz nie mogłam się doczekać żeby jak najpredzęj zejść na doł..

 

7

 

Wejście do wnętrza ziemi przywitało nas ciemnością i chłodnym powietrzem ..

 

8

 

Wyposażona w latarkę i cieplejsze ubrania zaczełam powoli i ostrożnie schodzić w głąb jaskini.Kamienie pod nogami były mokre więc trzeba było uważnie stawiać kroki..

 

9

 

Na szczęście mama trzymała mnie za ręke i pomagała w trudniejszych miejscach.Drogę trochę oświetlało też światło wpadające do wnętrza Jaskini przez dziurę w stropie ..

 

10

 

Nagle dostrzegłam ekspresy wspinaczkowe zamocowane w ścianach jaskini nad naszymi głowami, tamtędy musi prowadzić jakaś droga wspinaczkowa która kończy się prawdobodobnie w oknie skalnym na ''suficie''. Chciałabym kiedyś się tam powspinać..

 

12

 

Gdy zeszliśmy na sam dół Dziury , okazała się ona być bardziej jamą niż jaskinią ponieważ jej korytarze szybko się skończyły i zmuszeni byliśmy zawrócić. Jasknia Dziura według legendy była kiedyś schronieniem zbójników Tatrzańskich.Tak samo jak przyszliśmy , w świetle ''czołówki'' wróciliśmy na górę..

 

11

 

Po wydostaniu się z pod ziemi na światło dzienne i dotarciu do wylotu doliny humor mi dopisywał..

 

13

 

Miałam jeszcze sporo energii więc postanowiliśmy udać się na Krzeptówki by zwiedzić Chałupe Sabały , najstarszą chate góralską na Podhalu..

 

14

 

Budynek zrobił na mnie ogromne wrażenie i jak na ponad dwieście lat był w całkiem dobrym stanie..

 

15

 

W miejscu  tym mieszkał najsłynniejszy góral Sabała , który jest legendą Zakopanego a jego historie zapisane są w wielu książkach. Mieszkający obok przewodnik oprowadził nas po całym domu i opowiedział nam kilka bardzo ciekawych historii, byłam nawet w piwnicy w której przechowywano kiedyś ''grule'' na moskole i kwaśnice.

 

16

 

Najbardziej jednak podobała mi się centralna część domu ,wielka izba w której toczyło się całe życie rodzinne..

 

17

 

Oraz izba w której przechowywano ubrania i kosztowności ..

 

18

 

Bardzo podobał mi się klimat góralskiej chaty i historie o Sabale. Już nie mogłam się doczekać następnego dnia i wyprawy do Doliny Pieciu Stawów Polskich.Przed snem dokładnie sprawdzałam na mapie naszą trase..

 19

 

Byłam tak podekscytowana że tego wieczoru długo nie moglam zasnąć ,wkońcu nastepna noc miała być moja pierwsza nocą w schronisku w samym sercu Tatr ,ale o tym w nastęnym opowiadaniu - Oliwia.

 

 
 
Bergans logo
 
 

 

avatar
0
15 wrzesień 2017, 15:58
Oliwia Sie Wspina