Jeszcze odnośnie Nanga Parbat...

Nie byłbym sobą, gdybym nie napisał w tej sprawie paru słów. Niewątpliwie tempo i odwaga Bieleckiego i Urubki są imponujące, ale chciałbym napisać o innej ważnej bardzo rzeczy: Zimowe K2 – zapewne wielkie marzenie, cel, szczyt szczytów itd. I nagle obok, na sąsiedniej Nandze dzieje się tragedia. W pobliżu już od dawna nikogo nie ma.



I co...? Członkowie ekipy K2 potrafią odłożyć na bok, na później wszystko inne swoje prywatne plany i z narażeniem życia z niewiarygodną szybkością wspinają się by pomóc Elisabeth Revol i Tomkowi Mackiewiczowi (dodać należy, że ostatecznie z pomocą na górę pospieszyli Bielecki i Urubko choć chęć taką zgłosili właściwie wszyscy wspinacze spod K2).

A Tomek Mackiewicz... ?

Zwyczajny chłopak po przejściach. Bez spektakularnych osiągnięć i kariery alpinisty. Ale MARZYCIEL, który na stokach Nanga Parbat bywał już kilka razy. Przez niektórych nielubiany, przez niektórych podziwiany – głównie za konsekwencję i determinację w dążeniu do Marzeń. I po tym wszystkim co się wydarzyło myślę sobie tak: Ucząc się właściwych postaw moralnych, o wartościach, bohaterach itd. próbujemy ich odnaleźć w dawnej historii czy książkach. W rzeczywistości cała ta sytuacja na Nanga Parbat to fantastyczna historia o Marzeniach, odwadze, wartościach, ludzkich wyborach, dramacie, szczęściu itd.


avatar
0
06 luty 2018, 11:45
Bartosz Michalak