Malta- poszukiwanie miejsca idealnego i wspinanie z soundtrackiem

W końcu! Po miesiącu poszukiwań i planowania wybraliśmy się do słynnej Mellieha Cave! I w końcu nie rozczarowaliśmy się.

mellieha5


Dojazd oczywiście wymaga cierpliwości. Po godzinie w autobusie, mieliśmy jeszcze 2km spacerku, któremu towarzyszył piękny widok na morze i wyspę Gozo. Gozo oferuje podobno najlepszy wspin na Malcie, co z pewnościa sprawdzimy jak tylko dojedzie nasz sprzęt biwakowy.
Wracając do Mellieha Cave, jaskinia wyłania się spod ziemi. I generalnie jest pod ziemią, żeby się tam dostać trzeba zejść jakby do wielkiego krateru- dziury w ziemi. I oto jest. Jedno z najsłynniejszych miejsc wspinaczkowych w okolicy. Podobno najlepszy warun jest tu kiedy wieje wiatr z północy.mellieha1

 

Mellieha nie oferuje wielu dróg jednak te które oferuje są dość dobrej jakości. Szczególną popularnością cieszy się dośc długa jak na maltańskie warunki (ok 20m.) Crazy Monkey (7a- według mnie bardzo mocne 7a). Linia jest naprawdę ładna, bardzo wytrzymałościowa, a jednym z największych wyzwań jest tu chyba wpięcię się do łańcucha, co potęguję zarówno urok tej linni jak i frustrację. Wszystkie ruchy są logiczne i dość proste, ale towarzyszy im ciagłe przewieszenie. Linia zdecydowanie zasługuje na swoją lokalną popularność. Wracając do innych dróg to oscylują one pomiędzy 6a i 8b. Lokalsi starają się wymieniać obicia dróg w miarę możliwości, jednak niektóre topy nie są w zbyt dobrej kondycji. Można powiedzieć że Malta dopiero uczy się wspinać, więc jakość obicia niektórych dróg pozostawia wiele do życzenia. Ale nie ma co narzekać. W końcu znaleźliśmy miejsce, w którym przez dłuższy czas będziemi mieli co robić. Szczególnie, że takie boulderowe, siłowe wspinanie to zupełnie nie moja bajka...Umiejętność kneebar i ochraniacze na kolana to tutaj podstawa jeśli myśli się o trudniejszych drogach. Poza tym, jest to również dobra miejscówka na deszczowe dni. A wyżej wspomniana Crazy Monkey jest idealna do trenowania wytrzymałości.

mellieha2
Zapomniałabym wspomnieć o wspaniałym klimacie, który towarzyszył naszej pierwszej wizycie w Mellieha. Otóż Mellieha Cave oprócz tego, że jest miejscem wspinowym, jest też miejscem biwakowym i ogólnie spotkaniowym. Tego dnia spotykała się tutaj spora grupa, która grała na digeridoo i bębnach. Dźwieki rozchodzące się po jaskinii robiły naprawdę niesamowite wrażenie! To był taki wspin z soundtrackiem. Zdecydowanie dodało to magii i pozwoliło spojrzeć na wspin na Malcie trochę pozytywniejszym okiem.

mellieha4

W oddali Wyspa Gozo... Nasz kolejny cel :)

 

avatar
0
17 listopad 2015, 07:11
Kasia Sarosiek