Marzenia i góry

Kiedy byłem mały, pamiętam jak różne osoby powtarzały mi BZDURY typu:
- "Trzeba być realistą",
- "Trzeba dorosnąć",
- "Trzeba twardo stąpać po ziemi",
- "Marzenia Marzeniami, ale życie jest ważniejsze",
itd., itd.



I pomijając fakt, że w pewnych aspektach ma to sens i warto się tego czasem trzymać, ogólnie jest to stek bzdur. Rozejrzyjmy się dookoła. Przecież gdyby nie MARZENIA właśnie, nie to TRZEŹWE PATRZENIE NA ŚWIAT (trzeźwe, ale nie w znaczeniu że niepijane :) ) nie byłoby na tym świecie absolutnie nic.

To co nas otacza (wszystko od banalnego nawet papieru toaletowego czy kubka po np. ten komputer czy telefon – nie wiem z czego teraz korzystasz), ale wszystko to zostało stworzone przez Marzycieli. Powstało, bo tego wcześniej nie było i ktoś stwierdził, że nagle złamie wszelkie istniejące stereotypy i reguły i stworzy coś zupełnie nowego. Takie wyjście poza schematy, wypłynięcie na zupełnie otwarte, nieznane „wody” wymaga OGROMNEJ odwagi. Na początku wszyscy ci powiedzą, że się nie da. Wtedy to właśnie bardzo dużo osób rezygnuje z Marzeń i „wraca w schematy”. Przetrwają nieliczni. Ale z czasem przestaje się słyszeć głosy typu, że nie dasz rady itd. A to z bardzo prostego powodu - jest się już daleko z przodu.

A co do tego mają moje góry czy góry w ogóle?
W zasadzie to niby nic, ale i WSZYSTKO.
Góry, przestrzeń, aktywność, podróże i tego typu rzeczy były dla mnie zawsze ucieleśnieniem jakiś tam Marzeń. I fakt, że mimo różnych przeciwności, mogę realizować swoje Marzenia, czyni że one „smakują, pachną” itd. o wiele mocniej i bardziej intensywnie. Czyżby to dlatego, że wyszedłem poza schematy? Nie zaprzeczę...



Tylko kurcze! Skoro mogli ci wszyscy wielcy odkrywcy, zdobywcy, wynalazcy, artyści, podróżnicy, wodzowie, którzy z początku byli tylko zwykłymi, „szaraczkami” - byli masą – to dlaczego Ty nie możesz?

avatar
0
16 listopad 2017, 11:47
Bartosz Michalak