Miss Schweizz

Zaliczam pierwsze dni pobytu w moim ulubionym kraju - Szwajcarii. Nadal nie mogę do końca uwierzyć że tutaj jestem, wspinam się i każdego rana łapię wzrokiem zaśnieżone szczyty Alp...

Z dojazdem miałem trochę fartu bo znalazłem na Blablacarze gościa który zawiózł mnie do samego Innsbrucka. Dalej mała przygoda ze spaniem na stacji technicznej i próbami wyjechać z Imstu aż w końcu łapię szczęśliwą falę i koło piętnastej już siedzę w Andeer, jem szwajcarski ser i czekam na Muppeta z Karolem.

miss schweizz d

Godzinę później już biegam po Magic Wood w ejforii i obczajam magiczne baldy o których marzyłem przez 5 lat wspinania się. Troche padało więc poszliśmy do lasu koło czternastej następnego dnia. W trzeciej próbie zrobiłem Jack the chipper 7C i był to największy sukces tego dnia.

Dalej zaczęło padać i zwijamy się do Chironico gdzie pali słoneczko a wieczorem robi się super warun. Obczajamy tutaj Willenberg dach 8A, w drugiej sesji już posklejałem wszystkie ruchy ale przejście zostawiam na trzecią - wycena okazuje się tutaj dość twarda. W międzyczasie udaje mi się zrobić Souvenir 8A a oprócz tego Tomahawk 7A+, The sickle 7B i Coffee and Cigarettes 7A flash.

Ostatni zaliczam do listy swoich najlepszych flashów ponieważ jest to piękny highball w stylu Fontainebleau i napewno zatrzyma się w pamięci a do tego prześlicznie wygląda. Chironico oferuje bardzo dużą różnorodność baldów i stylów wspinania chociaż priorytet mają oczywiście krawądki. Zato jest tutaj cały czas warun i każdy może znaleźć coś dla siebie, nawet odpoczynek i chillout:) Dzisiaj mamy dzień restowy a jutro wracamy do Magic bo w końcu zapowiada się i tam kawał pogody.

Ja nastawiam się na pracę nad 8B albo nawet 8B+, zobaczymy jak pójdzie.

Roman Batsenko

avatar
0
02 maj 2014, 10:37
Roman Batsenko