Na fali kontuzji

Zdjęcie jest z zawodów towarzyskich BoulderRing by Shalagins 2014 II. Odbywały się one w malowniczym miasteczku Kamieniec-Podolski na Ukrainie.

Jak będzie więcej zdjęć, to napiszę rozszerzoną relację a teraz właśnie o tym zdjęciu i o tym baldzie...

Skok na topowy chwyt był z tej dużej obłej niebieskiej struktury po lewej stronie kantu. No skocyłem. No utrzymałem... No i koniec. W trakcie dołożenia się do topu, strzelało mi w mięśniu pierściowym, urywało się tam wszystko co mogło się urwać.

Chociaż na szczęście tylko tak się wydawało. Po wizycie do fizjoterapewty okazało się że mam tylko naderwanie ale i tak nie mogę obciążać tą rękę.

Zdarzyło się to wszystko w eliminacjach i jeszcze trafiłem do finału z taką kontuzją. Zdecydowałem zawalczyć żeby nie było to wszystko marnym...

No i nawet zrobiłem jednego balda w finale:) Byłem naprawdę szczęśliwy i ta sytuacja dała mi zrozumieć że powalczył bym spokojnie o podium jakbym się nie skasował. Ale coż.

Teraz miesiąc odpoczynku od wspinania ale za to jadę kręcić baldy do Berlina na bardzo fajną ścianę Ostbloc. Byłem tam raz no i uważam ją za najlepszą bulderownię jaką widziałem w życiu. Mam nadzieję że się uda tam zostać na całe lato bouldersetterem:)

A czasami będę tu umieszczał cuda routesettingu co będziemy stawiać.

Życzę wszystkim ostrożności i wspinania bez kontuzji bo jakoś ostatnio ostro mnie spotykają, chyba czas się nauczyć rozgrzewać :D

avatar
0
14 czerwiec 2014, 11:54
Roman Batsenko