Narciarstwo z dziećmi – od niemowlaka do przedszkolaka

Na nartach jeździmy od małego. Kiedyś były zjazdówki, od dziesięciu lat niezmiennie towarzyszą nam narty skiturowe. Pojawienie się dzieci wcale tego nie zmieniło. Po prostu zaczęliśmy jeździć z nimi.

Ale jak jeździć z dzieckiem na nartach, które samo jeszcze nie jeździ albo wręcz jeszcze samo nie chodzi?

IMGP5824


Jedną z opcji jest nosidełko turystyczne. My szusujemy na nartach, a nasza pociecha śpi na naszych plecach. Dobrze jak nosidełko jest zabudowane z tyłu i po bokach. Zaletą tego sposobu jest to, że możemy zjeżdżać ze stoku o rożnym nachyleniu. Ważne, żebyśmy my czuli się pewnie! Poza tym tak możemy wędrować w każdym terenie.

SSL17700
SSL17839
Do jazdy z dziećmi możemy też użyć sanek. Potrzebna nam będzie jeszcze uprząż, kawałek liny oraz dwa zakręcane karabinki. Jeden koniec liny zaczepiamy z tyłu naszej uprzęży, a drugi z przodu sanek. Jazda z sankami jest bardzo wygodna – nie czuje się ciężaru, bo dzieci mało ważą. Nie polecamy tylko stromych stoków, bo dziecko z sankami będzie szybciej na dole niż my ;)

IMGP5814

Więcej na ten temat możecie poczytać na naszym blogu: http://rodzinawruchu.pl/narciarstwo-z-niemowlakiem/.

Dzieci szybko rosną i przychodzi taki moment, że nie bawi ich jeżdżenie na „plecach” rodziców. Na początek można spróbować z nartami plastikowymi. Wprawdzie nijak się one mają do tych „prawdziwych”, ale jak można przy tym miło spędzić czas na śniegu!

IMGP8269

Dzieci w wieku przedszkolnym można już zarażać nartami  – jeśli tylko mają chęć :).  My zaczęliśmy od nart zjazdowych. I może dlatego, że mają siebie to dopingują się wzajemnie. Teraz tylko czekać, aż założą skitury i… szusujemy razem!

IMGP4625

IMGP4621

 

Życzymy dużo świeżego puchu!

avatar
0
04 luty 2018, 20:57
Rodzina w ruchu