(Nie)codziennik (nie)iberyjski. Wstęp.

Pamiętam jak ponad dwa lata temu wspinając się na Gran Canarii spotkałam pewnego Polaka (chyba miał na imię Rałaf), który tam mieszka. “Mieszkasz tu? Na takiej małej wyspie?” -pytałam z lekkim niedowierzaniem. Jak w ogóle można postanowić mieszkać na tak małej powierzchni- myśłałam. Po krótkiej rozmowie zrozumiałam, że można oraz, że może być to wymarzone życie (oczywimście dla innych, nie dla mnie!).

P9051822


I tak oto po paru latach od tego spotkania, które dziwnym trafem do dzisiaj pamiętam, przyszedł czas mojej przeprowadzki na Maltę! Jedno z najmniejszych państw na świecie! Biorąc pod uwagę, że walczę tylko jak się wspinam, bez zbędnego analizowania powiedziałam TAK dla Malty, kiedy pojawiła się okazja przeprowadzki (oczywiście po wcześniejszym sparwdzeniu czy jest tam wspin- JEST). Zazwyczaj pozwalam, aby moje życie płynęło jakimś odgórnie zaplanowanym torem i wierzę, że nic nie dzieję się bez przyczyny, a każde doświadczenie jest cenne. Nie oznacza to oczywiście, że należy czekac na spełnianie naszych marzeń z założonymi rękami. Chodzi bardziej o to żeby słuchać trochę uważniej tego co oferuje nam w danej chwili wszechświat.

P9081834Lapie łatwiej było znaleźć highliner'ów niż wspinaczy. Poniżej miejscówka do DWS.


Malta- maleńkie państwo wyspiarskie na Morzu Śródziemnym. Najbardziej wysunięte na południe państwo w Europie. 88Km od Sycylii I niespełna 300km od wybrzeży Tunezji. Klimat subtropikalny, śródziemnomorski, ze średnią temperaturą roczną 23 stopnie Celcjusza w dzień i 16 w nocy. Co więcej Wikipedia podaje, że według International Living Malta to państwo z najlepszym klimatem na świectie (cokolwiek to oznacza, brzmi dość pozytywnie). Generalnie niesamowity mix kulturowy. Króluje tu włoskie jedzenie, szczególnie sycylijskie (obok maltańskie, bliskowschodnie, greckie). Język maltański pochodzi od arabskiego (o czym jak się przekonałam lepiej Maltańczykom nie wspominać), drugim językiem urzędowym jest angielski (Malta odzyskała niepodległość od UK dopiero 1964 roku). Maltańczycy...hmm na pewno nie są tak mili jak Portugalczycy. Ale z całym szacunkiem do wszystkich trudno wymienić mi drugich ludzi tak przesympatycznych i pomocnych jak portugalczycy (Ci z północy :)) Resztę pokaże czas.

P9081933

Wspinanie. Sportowe, baldy (na szczęście sprzedaliśmy crashpad jeszcze w Portugalii, bo jak baldy to tylko w Albarracim), klasyczne i oczywiście DWS. Niby jest wszystko, pewnie w niewielkich ilościach, aczkolwiek przewodnik wspinaczkowy jak na tak niewielką powierzchnię jest dość obszerny. Podobno najlepszy wspin jest na wyspie Gozo (jedna z trzech zamieszkanych wysp). Jednak łatwo nie będzie tam dotrzeć dopóki nie mamy swojego środka transportu. Króluje niewyślizgany wapień, co jest wynikiem niezbyt wielkiej liczby wspinaczy. Jest też maleńka boulderownia, czynna tylko we wtorki. Nie chciałam się wspinać w mojej portugalskiej boulderowni- Mai, to teraz mam 5 razy mniejszą! Z pewnością jest to dobre miejsce żeby poznać nowych ludzi. Są też cotygodniowe, środowe wypady w skały. Poza tym Sycylia rzut beretem i wiele ciekawych ryanair'owych połączeń :) Na razie tyle. Mało wspinaczkowy wpis, ale jakoś musiałam przedstawić tą przemianę :)

avatar
0
22 wrzesień 2015, 14:34
Kasia Sarosiek