Podsumowanie Tatrzańskiego lata a.d 2018

Za oknem juz jesień a przed nami zima. Wspominając słoneczne chwile wakacji chciałabym przedstawić podsumowanie letnich dni, które spędziłam w tym roku pod moimi ukochanymi górami..

4

Pierwszego dnia po przyjeździe pogoda nie rozpieszczała. Nie zważając jednak na padający deszcz odwiedziliśmy Rusinową Polanę. Po roku nieobecności bardzo chciałam ''przywitać'' się z Tatrami..

1

Wysoko w żlebach zalegał jeszcze śnieg ,a piętrzące się chmury zakrywały większość szczytów. Czakając na ''okno pogodowe'' następny dzień spędziłam w Pieninach, gdzie zdobyłam Sokolice. Na mierzącą 747 m n.p.m górę weszłam tzw. Sokolą Percią. Na szczycie powitało nas słońce - w oddali Tatry majaczyły w chmurach..

2

Nazajutrz niestety warunki  nie poprawiły się. Na niebie wciąż wisiały ciemne chmury i regularnie padał deszcz. Mimo tego postanowiliśmy wyruszyć do Doliny 5 Stawów Polskich.. 

3

Szlakami płynęły potoki, a nieliczni turyści zawracali lecz my dobrze przygotowani do długiej wycieczki bez problemów dotarliśmy do schroniska.Zrobiło się cieplej dlatego po odpoczynku postanowiliśmy wyruszyc w kierunku p.Krzyżne.Po kilku godzinach wędrówki we mgle.. 

137 modified

Dotarłam na Krzyżne 2112 m n.p.m. Niestety słynąca z przepięknych widoków przełęcz powitała nas chmurami, wiatrem i deszczem.. 

6

Dumna z osiągniecia celu pomimo niesprzyjających warunków miałam w sobie tak wielkie pokłady energii, że po szybkiej naradzie zdecydowaliśmy się zejść do przeciwległej doliny - Pańszczycy..

5

Jeszcze tylko kilka kilometrów starym, zapomnianym szlakiem prowadzącym przez podmokłe lasy i wezbrane potoki w kierunku Równi Waksumndzkiej i przez Gęsią Szyje a potem Rusinową Polanę w świetle czołówek docieramy na Palenice.To była do te pory moja najdłuższa wyprawa. Dystans ponad 25km, przewyższenie 1500m. Przeprawa przez góry we mgle oraz walka z wezbranymi potokami w niesamowitej i tajemniczej atmosferze pustych Tatr. Przygoda nie do zapomnienia..

 7

Jako że następnego dnia odbywała sie akcja Czyste Tatry, oczywiście nie mogło mnie na niej zabraknąć. Zmęczenie odeszło w niepamięć..

8

Podczas corocznego sprzątania szlaków zawędrowałam do pięknego schroniska w Dolinie Roztoki, już wtedy wiedziałam że napewno jeszcze tam wrócę..

9

Kolejny dzień.Wcześnie rano meldujemy sie na Przełęczy Krowiarki skąd udajemy sie w kierunku Schroniska pod Babią Górą..

10

Po krótkim odpoczynku w Markowych Szczawinach odnajdujemy zółty szlak i ''Akademicką Percią'' ruszamy ku wierzchołkowi Diablaka..

11

Szybko wznosimy sie wyżej, a napotkane gdzieniegdzie sztuczne ułatwienia takie jak łańcuchy i klamry krok po kroku wyprowadzaja nas na szczyt ''Królowej Beskidów'' - Babiej Góry 1725 m n.p.m..

12

Widoczne w oddali Tatry nareszcie zrzuciły swój piuropusz z chmur. Oznaczało to zapowadaną poprawę pogody. Jeszcze podczas zejścia narodził sie pomysł na następny dzień. Dwadzieścia cztery godziny poźniej wdrapywałam się na Kościelec..

14

By stanąć na szczycie Kościelca o którym dwa lata wcześniej mogłam jedynie pomarzyć.. 

15

Gdy byłam pierwszy raz w Tatrach i zobaczyłam ten szczyt przed sobą wydawał mi się bardzo stromy i niedostępny a tak naprawdę na jego wierzchołku jest więcej miejsca niż myślałam. Wejście zarówno jak zejście przy pięknej pogodzie jaka nam dopisała nie było trudne i bardzo mi się podobało, ale w przypadku deszczu napewno trzeba mocno uważać. Będąc już poniżej przełęczy Karb natrafiliśymy na towarzystwo..

16

Ale Tatry zwiedzałam nie tylko na piechotę. W końcu przekonałam się jak wyglądają góry z perspektywy roweru..

17

Spacerując ścieżką nad regami spotkałam lisa..

18

Odwiedziłam także przepiękną dolinę Białej Wody na Słowacji..

19

Pływając rowerem wodnym po jeziorze Czorsztyńskim podziwiałam z oddali Tatry..

21

Był także czas na podziwianie sztuki..

23

I czas na zabawę..

24

Ostatnie dni wakacji pracowałam jako wolontariuszka Tatrzańskiego Parku Narodowego..

25

Byłam najmłodszą wolontariuszką. Pilnowałam szlaków i dbałam o ład i spokój w Tatrach..

26

Miałam okazję zobaczyc jak wygląda praca w parku  narodowym ''od środka''..

27 modified

Podczas udziału w wolontariacie kilka razy pomogłam turystom którzy zabłądzili i zeszli ze szlaku..

28

Niektóre miejsca odwiedziłam pierwszy raz..

29

Szczególnie podobało mi sie na Wrotach Chałubińskiego..

30

Wracając z dolinki za Mnichem spotkałam wybitnego wspinacza pana Janusza :) #JANUSZGOŁĄB

31

Wspinałam się także na Kazalnice..

32

By stanąć w chmurach na jej szczycie..

34

A potem jeszcze wyżej ponad chmurami :)

35

Ostatniego dnia pobytu w Tatrach ponownie odwiedziłam Starą Roztokę i spotkałam tam Pana Himalaiste :) #ARTURMAŁEK

36

Do domu przywiozłam cudowne wspomnienia ,wiele odznak turystycznych i najprawdziwsze flagi modlitewne prosto z Himalajów. Dostałam je w prezencie od jednego z Himalaistów..

Oliwia

Kto wie może to ''znak'' że kiedyś ujrzę góry wysokie na własne oczy. Napewno są piękne ,ale nie ma to jak nasze polskie Tatry :)

Z górskimi pozdrowieniami - Oliwia.

Bergans logo

http://www.portalgorski.pl/patronaty/bergans-team/7001-powstal-bergans-team

https://www.facebook.com/OliwiaSieWspina

 

 

 

avatar
0
30 listopad 2018, 10:01
Oliwia Sie Wspina