Przychodzi czasem taki czas...

Przychodzi czasem taki czas, kiedy bez względu na to co robimy, gdzie jesteśmy i kogo koło siebie mamy itd., czujemy, że coś jest jednak nie tak. I wcale nie mam tu na myśli tego, że nagle uświadamiamy sobie o jakiś brakach czy mankamentach w naszym wyglądzie czy sprawności. Pewne sprawy są o wiele ważniejsze i głębsze – piszę tu np. o ogólnej jakości życia. Nagle zaczynają się pojawiać pytania typu:

Kim jestem?

Po co mi to?

Co bym chciał/chciała osiągnąć?

Jakie są moje Marzenia i cele i co zrobić, żeby je osiągnąć?

Przychodzi taki czas kiedy trochę w ciszy, trochę na podstawie obserwacji innych i wszystkiego co dookoła, nagle dochodzi się do wniosku, że to co masz do tej pory, przestaje wystarczać. I wcale nie mam tu na myśli pieniędzy (chociaż też, bo pieniądze ułatwiają wiele rzeczy), ale głównie rozchodzi się o dodatkowe emocje, wrażenia, doświadczenia itd.

I zaczynasz szukać. Na początku po omacku i trochę „na czuja”. Ale z czasem te Twoje poszukiwania się zawężają i konkretyzują. Jesteś o trzy, dwa, jeden krok bliżej tego, co jeszcze nie tak dawno było tym co właśnie Ci brakowało.

Ale w momencie, kiedy do tego „czegoś” dotrzesz i myślisz, że to koniec Twojej drogi rozwoju CZYHA OGROMNA PUŁAPKA.

SAM W NIEJ TERAZ JESTEM I PRÓBUJE SIĘ STĄD WYDOBYĆ!

Chodzi mi o to, że jeśli przestaniesz iść mimo wszystko za ciosem i do przodu, jeśli nie znajdziesz sobie nowego, kolejnego celu - zwyczajnie za jakiś czas ZGNIJESZ. Wpadniesz w rutynę i szarość. Z tą tylko różnicą, że na innym poziomie, ale przewidywalność Twojego życia stanie się nie do zniesienia tak czy siak.

No bo co z tego, że jeżdżę do Zakopanego, zajmuje się tym czy owym, jak pozwoliłem niepostrzeżenie wniknąć do mojego życia rutynie. Może to moja nieuwaga, brak świadomości czy jeszcze coś? W każdym razie muszę się tego jak najprędzej pozbyć.

A może to tylko chwilowy spadek formy i niebawem wszystko wróci do normy?

Zapewne jednak, gdyby nie to, że często bywam w górach, że mam czas dla siebie, ale i dla innych, pewnie o wiele trudniej byłoby mi to wszystko z tej perspektywy zobaczyć i wkroczyć z RADYKALNYM, CHIRUGICZNYM I PRECYZYJNYM CIĘCIEM.

A jak to jest u Ciebie?

bart0312 1

bart0312 2

bart0312 3

bart0312 4

avatar
0
03 grudzień 2018, 19:46
Bartosz Michalak