Subiektywny wybór zimowych tras - Słowacja (cz. 1)

Ciąg dalszy opisu tras. Wybór subiektywny. Tym razem Słowacja i kilka wybranych szczytów.

Dla formalności, zgodnie z prawem obowiązującym w TANAP poruszanie się poniższymi trasami jest możliwe z uprawnionym przewodnikiem, lub też podczas zejścia po ukończeniu dróg wspinaczkowych. Pamiętać też trzeba o ubezpieczeniu. Nie ma co kusić losu;) Ze względu na brak odpowiednich zdjęć wykorzystałem zdjęcia z Wikipedii (oprócz fotki Gerlacha – tą, z ładnie oznaczoną Batyżowiecką Próbą znalazłem na którymś ze słowackich forów).

Kieżmarski Szczyt. Należy do Wielkiej Korony Tatr, opcji dość łatwego wejścia nań jest sporo. Ruszając ze Skalnatego Plesa kierujemy się magistralą w stronę Doliny Kieżmarskiej. Kilka minut drogi za obserwatorium astronomicznym wchodzimy na grzędę opadającą z Huncowskiego Szczytu. Dalej popod granią łączącą Huncowski z Kieżmarskim (0+).

kiezmarski

Z Zielonej Doliny Kieżmarskiej dochodzimy do Huncowskiej Kotliny i tu granią przez Mały Kieżmarski Szczyt dochodzimy do Kieżmarskiego Szczytu (I).

kiezmar

Łomnica. Tu w zimowych warunkach turystycznie możemy wejść od Łomnickiej Przełęczy, na którą jest możliwy wjazd kolejką. Latem jest to dobrze ubezpieczona droga, zimą łańcuchy mogą być przysypane. Przy oblodzeniach niezbędna asekuracja.

lomnica

Baranie Rogi. Jeśli poruszamy się na nartach możemy się tam legalnie się dostać, gdyż obszar po obu stronach Baraniej Przełęczy jest udostępniony przez TANAP do skialpinizmu. Od Piątki Spiskiej ze względu na korzystną wystawę możemy liczyć na dobre warunki śniegowe. Z Doliny Pięciu Stawów Spiskich wchodzimy na przełęcz żlebem opadającym z niej i dalej na szczyt przez Baranią Galerię.

d5ss -_br

Z Doliny Zielonej Kieżmarskiej również możliwe wejście, ale trzeba uważać na lawiny, jest też bardziej stromo, za to Dzika Dolina może dostarczyć sporych wrażeń estetycznych ;)

dol kiez_-_br

Lodowy Szczyt – przez Lodowego Konia. Dochodzimy do końca Doliny Pięciu Stawów Spiskich i dalej do góry na Lodowy Zwornik. Przy dobrych warunkach śniegowych! Dalej granią pnącą się do góry dochodzimy do Lodowego Konia (tu potrzebna asekuracja) po czym kilka minut po skałach na szczyt.

lodowy1

lodowy

 

Gerlach. Najciekawsze drogi prowadzą przez Żleb Karczmarza (najdłuższy i jedyny o charakterze alpejskim tatrzański żleb) oraz Żleb Darmstadtera. Nie będę jednak ich opisywać ponieważ droga przez Żleb Karczmarza od  Lawiniastej Przełączki jest dość skomplikowana orientacyjnie, natomiast przez Żleb Darmstadtera jest dwójkowa i wykracza poza zwykłą zimową turystykę wysokogórską.

Gerlach a8

Z reguły wchodzimy przez Batyżowiecką próbę. Lepiej mieć ze sobą linę bo lubi się tam zrobić lodowisko.

batyzowiecka proba

Kończysta. Jeden z wyższych tatrzańskich szczytów na który względnie łatwo można wejść. Wycieczka kapitalna widokowo i nikłe szanse, że spotkamy filanca. Najlepiej wybrać się w kwietniu, gdy mamy już dość długi dzień. Zostawiamy auto w Tatrzańskiej Polance i dostajemy się elektriczką do Popradzkiego Plesa. Tu asfaltem do schroniska, i z niego ruszamy magistralą na Przełęcz pod Osterwą. Z niej odbijamy w lewo i łatwą granią w kierunku Tępej. Na samą Tępą nie wchodzimy tylko trawersujemy pod jej wierzchołkiem od strony Stwolskiej Doliny i docieramy na Stwolską Przełęcz. Stad grzędą na wierzchołek. Droga bez większych trudności. Możemy spróbować wejść na Kowadełko jeśli mamy kawałek liny (na Kowadełku jest wbity hak).

konczysta

Zejście z Kończystej południową granią, a w zasadzie tuż pod nią. Dochodzimy do Batyżowieckiej Doliny i dalej szlakiem do Tatrzańskiej Polanki.

konczysta 1

avatar
0
29 luty 2016, 13:25
Janusz Dębiński