Wąwóz Homole – pieniński standard z dziećmi

Pieniny są doskonałym miejscem do spędzenia czasu z rodziną. Liczne atrakcje: zamki, wyciągi krzesełkowe, Droga Pienińska, urokliwe rzeki, spływ Dunajcem… a przede wszystkim łatwo dostępne góry!
Liczne trasy, z których większość nadaje się dla małych turystów. Dość "gęsta zabudowa" schronisk, gdzie każde strudzone wędrówką nogi mogą odpocząć.
A więc w drogę!

DSC 2500fot. Agnieszka Szwed

My wybraliśmy się do Wąwozu Homole pod koniec września, bo kochamy jesień w górach. Pogoda była dla nas bardzo łaskawa i nas rozpieszczała :)
Startujemy z Jaworek. Dla zmotoryzowanych – do Wąwozu dojedziemy jadąc drogą ze Szczawnicy. Blisko wejścia na trasę znajduje się parking. Do Jaworek możemy się również dostać busem kursującym ze Szczawnicy.

IMGP0147
Wąwóz Homole w całości leży na terenie rezerwatu. Poruszamy się po nim wędrując zielonym szlakiem. Większa część trasy biegnie wzdłuż potoku Kamionka. Dla bezpieczeństwa i wygodnego przejścia zamontowano na trasie liczne mostki i schody.

IMGP0153

DSC 2472fot. Agnieszka Szwed

Trasa jak najbardziej dla małych dzieci. Nasza 3,5 roczna turystka dzielnie dawała sobie radę. Wąwóz jest nie lada atrakcją – nasze dzieci do dzisiaj wspominają tą wycieczkę. Wznoszące się po obu stronach ściany o wysokości do 120 metrów robią wrażenie również na większych turystach.
Wychodzimy na Dubantowską Dolinę – polanę, na której mamy kilka stołów i ław. Miejsce idealne na odpoczynek i nakarmienie małych brzuszków. W sezonie jest tu tłoczno. My mieliśmy okazję delektować się ciszą :). No… powiedzmy, nasze dzieci nadrabiały ;)

DSC 2502fot. Agnieszka Szwed

Po chwili kierujemy się kamienną ścieżką w górę do końca wąwozu. Ten odcinek pokonywaliśmy w błocie i w wodzie – pozostałości po wcześniejszych intensywnych opadach.
Dalej szlak zielony skręca w prawo i prowadzi na najwyższy szczyt Pienin – Wysoką.
My zaś skręciliśmy w lewo i ścieżką udaliśmy się do Szałasu Bukowinki. Tu starsi turyści podziwiali Pasmo Radziejowej w Beskidzie Sądeckim, a dzieci….szalały na placu zabaw :)

IMGP0210
Co tu dużo mówić – oprócz nas była tu garstka turystów. W Szałasie Bukowinki możecie zamówić coś do jedzenia.

Dalej można ścieżką zejść do Jaworek. My zaś, robiąc dzieciom niespodziankę, zjechaliśmy wyciągiem krzesełkowym „Homole” na dół. Dla nich był to pierwszy w życiu zjazd kolejką linową, więc i przeżycia większe.

IMGP0233

Następnie udaliśmy się na parking.

W Jaworkach znajdziecie wiele ofert noclegowych, jest również gdzie zjeść.

Pieniny są fajne! :)

 

 

 

 

 

avatar
0
10 październik 2017, 09:29
Rodzina w ruchu