Weekend w Tatrach

W miniony weekend wybrałem się w Tatry. Już dawno chciałem przejść niektóre z tatrzańskich dróg, ale zawsze brakowało czasu. Wreszcie nadarzyła się okazja, pogoda dopisała i wyborne towarzystwo Janusza Gołąba zmotywowało.

Wspinaliśmy się na Zamarłej Turni, gdzie zrobiliśmy trzy drogi: Klasyczną na południowej ścianie – jakby nie patrzeć to droga historyczna, więc w tym kontekście obowiązkowa, Drogę Motyki na południowo-wschodniej ścianie i Lewych Wrześniaków na południowej ścianie.

W drodze na Zmarłą Turnię z Doliny Pięciu StawówW drodze na Zmarłą Turnię z Doliny Pięciu Stawów

Janusz w akcjiJanusz w akcji

My na Zmarłej TurniMy na Zmarłej Turni

Janusz na Zmarłej TurniJanusz na Zmarłej Turni


Ale na tym nie koniec. Poszliśmy też na Mięguszowiecki Szczyt i przeszliśmy Drogę Świerza. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że doszło tam do obrywu, co nieco skomplikowało sprawę. Było trochę stresu, ale dzięki doświadczeniu Janusza udało się pokonać bardzo trudny kawałek drogi. Niestety na drugim wyciągu na Mięguszowieckim, obok naszej drogi, doszło do wypadku, głaz zmiażdżył wspinaczowi dłoń.

W drodze pod ścianę MieguszaW drodze pod ścianę Miegusza

W drodze pod ścianę Miegusza

W drodze na Mięguszowiecki Szczyt

Mięguszowiecki Szczyt

Mięguszowiecki Szczyt

Widok na MnichaWidok na Mnicha

Nocowaliśmy w Roztoce, jednym z moich ulubionych schronisk! Jeśli kiedyś tam zajrzycie to koniecznie zjedzcie coś – pyszne i dużo! Było świetnie. :) Bateryjki naładowane.

Schronisko w Dolinie RoztokiSchronisko w Dolinie Roztoki

avatar
0
25 lipiec 2016, 19:02
Artur Podgórski