Wróżenie z fusów, czyli pogoda (i warunki) na majówkę

"Wybieram się na majówkę w Tatry i zastanawiam się, jakie trasy wybrać, aby nie przesadzić z trudnościami. Jak myślisz, czy będzie wtedy śnieg w Tatrach Zachodnich?"

 

albo...

 

"Jakiej pogody mogę spodziewać się w połowie kwietnia w Tatrach?"

 

albo...

 

"Czy myślisz, że Szpiglasowa Przełęcz to dobry plan na majówkę? (mamy raki i czekany)"

 

Ech. Hmm. Także tego.

 

Czy będzie śnieg w Tatrach na początku maja? Jest raczej zawsze. Mało tego, że zalega po zimie, to jeszcze potrafi solidnie dosypać. Jak dosypie, to będzie wszędzie. Jak przez cały kwiecień słoneczko i opady deszczu wytopią to i owo i nie dosypie, to zostanie w żlebach i innych wklęśnięciach, na północnych zboczach, a na graniowej ścieżce na Dzikim Zachodzie może być akurat czysto. Ale nie musi. Może być też kilkadziesiąt centymetrów brei do torowania, groźne nawisy i potężne zagrożenie lawinowe. Nie wiem, jak będzie. A to, "jak myślę" ma nikłe znaczenie.

 

Pogody należy się spodziewać absolutnie każdej. Zawsze w Tatrach wybiegając myślą w przód trzeba brać poprawkę na pogodę, ale wiosną to już zwłaszcza.

 

Jeśli ziści się scenariusz pod tytułem: "wspomnienie po zimie", czyli do początku maja w Tatrach pozostaną już tylko resztki śniegu, w dodatku przetransformowanego w firn, a ty masz sprzęt zimowy, to tak, taka Szpiglasowa Przełęcz może być niezłym pomysłem. Jeśli jednak w Tatrach wciąż to zima rozdaje karty i jakoś nie umie powiedzieć ostatniego zdania, czyli śniegu jest sporo, to Szpiglas należy raczej omijać. Jak zawsze zimą.

 

Który scenariusz się ziści? A bo ja wiem...?

 

Ogólnie rzecz ujmując, początek maja, to raczej jeszcze tatrzańska zima niż wiosna. Co zresztą wielkiej różnicy turyście letniemu robić nie powinno, bo i wiosna w Tatrach ma w sobie wiele z zimy.

 

A dokładnych warunków nikt nawet w przybliżeniu nie przewidzi na miesiąc wcześniej. I nikt nie zechce wziąć odpowiedzialności za polecenie komukolwiek na ten czas jakiejkolwiek wycieczki z miesięcznym wyprzedzeniem. Najwłaściwiej byłoby się po prostu wstrzymać z dokładnym planowaniem do momentu, aż się te warunki jako tako ustalą i wyklarują...

avatar
0
31 marzec 2016, 19:48
Małgorzata Nowakowska