Zimowe trasy w Tatrach Wysokich. Hala Gąsienicowa

Mój subiektywny wybór zimowych tras w Tatrach Wysokich.

Dlaczego tylko w Tatrach Wysokich? Dlatego, że Tatr Zachodnich nie znam:) Na pierwszy strzał rejon Hali Gąsienicowej. Świetny poligon na start. Znajdziemy tu mnóstwo tras, zarówno dla tych raczkujących zimą jak i dla zaawansowanych turystów. Duża część z proponowanych wycieczek będzie przebiegać pozaszlakowo, więc dla formalności nadmienię, że poruszanie się w tych rejonach, zgodnie z przepisami TPNu jest dozwolona w towarzystwie uprawnionionego do tego przewodnika. Nawet te "szlakowe" wyjścia będą odbiegać od letnich wariantów szlaków i tu TPN dopuszcza takie odsępstwa ze względów bezpieczeństwa. Prosiłbym o nie trzymanie się ściśle podanych tras, gdyż jednego dnia gdy dany wariant będzie bezpieczny lawinowo, następnego już może być śmiertelnie niebezpieczny. Niezbędnikiem w zimowej eksploracji Tatr jest wiedza lawinowa, którą możemy poszerzyć na kursach lawinowych. Przy podanych trasach postaram się podać trudności oraz obiektywne zagrożenia, ale dodam, że nawet dojście na Halę Gąsienicową w niesprzyjających warunkach może z łatwej wycieczki uczynić męczącą, kilkugodzinną wyrypę. Zanim więc ruszymy w trasę sprawdźmy warunki panujące na szlakach, stopień zagrożenia lawinowego oraz pogodę jaką będziemy mieć w dniu wycieczki oraz kilka dni wstecz. Zimą na Halę Gąsienicową dostajemy się na kilka sposobów. Najszybciej z Kuźnic na nogach niebieskim szlakiem przez Boczań (żółty przez Jaworzynkę jest lawiniasty!), kolejką na Kasprowy Wierch i dalej w dół, lub przy skrajnie niekorzystnych warunkach z Brzezin czarnym szlakiem. Na początek trzy propozycje tras dla początkujących:) Zakładam, że wybieramy się przy 1 lub "niskim" (spadającym) 2 stopniu zagrożenia lawinami i przy ładnej pogodzie. Na początek Kasprowy, czyli jeszcze Tatry Zachodnie;) Trasa do dolnego wyciągu kolejki na Hali Gąsienicowej pokrywa się z letnim szlakiem, dalej poruszamy się po lewej stronie nartostrady. Z pewnością będzie przedeptane. Jeśli Kasprowy nam nie odpowiada to odbijamy przy wyciągu w lewo i ruszamy w stronę przełęczy Karb. Od tej strony to dość bezpieczna trasa jeśli chodzi o lawiny. Trzecią opcją jest Czarny Staw Gąsienicowy. Tu dostajemy się z Murowańca zimowym wariantem, gdyż trawers Małego Kościelca do najbezpieczniejszych nie należy (zginął tu pod lawiną M.Karłowicz).

csg

Dla średniozaawansowanych (czyli tych bez większego doświadczenia, ale potrafiących chodzić w rakach, wyhamować upadek czekanem) jest kilka ciekawych tras. Na początek Świnica. Zimą wchodzimy przede wszystkim na wierzchołek taternicki. Dalsze przejście granią na główny wierzchołek należy do tych trudniejszych, wymaga użycia liny i umiejętności skorzystania z niej. Na Świnicę ruszamy z Kasprowego idąc granią kolejno przez Beskid, Skrajną i Pośrednią Turnię aż do Świnickiej Przełęczy.

swinica

[fot.: wikipedia.org]

Na Świnicką Przełęcz można dostać się przy bardzo dobrych warunkach śniegowych żlebem opadającym z przełęczy w stronę HG, ale górna część jest dość stroma. Podchodzimy środkiem żlebu a wyjście na przełęcz kończymy z lewej (orograficznie z prawej) strony. Mozemy też wejść grzędą opadającą z Pośredniej Turnii, ale nie polecam tej opcji osobom nieobeznanym w zimowej turystyce wysokogórskiej.

posrednia turnia

Podejście na Świnicę tuż przed końcem jest dość strome (~45 stopni), ale całkowicie w śniegu. Trasa względnie bezpieczna. Kolejne 3 propozycje to masyw Kościelców. Czyli 2 x Kościelec plus Zadni Kościelec. Poza wyjściem na wierzchołek Kościelca od Przełęczy Karb trasy te są pozaszlakowe i nieco trudniejssze. Na start Kościelec. Do Karbu dochodzimy od strony Zielonego Stawu Gąsienicowego. I dalej wg schematu na zdjęciu. Trasa dość bezpieczna lawinowo, i jak widać znacznie odbiegająca od letniego szlaku :) W kopule szczytowej trochę trudności, ale do przejścia.

koscielec

Kolejnym wariantem wejścia na Kościelec jest Żleb Zaruskiego. Ten jedynie przy bardzo dobrych warunkach śniegowych.

zaruski1

Możemy też ruszyć na Zadni Kościelec od Kościelcowej Przełęczy, a właściwie skręcając tuż pod nią. Startujemy od Karbu trawersując ściany Kościelca od zachodu. Trasa raczej na dobre warunki lawinowe (zawsze można podpytać TOPRowca dyżurującego w Murowańcu :) )

zadni koscielec

Od Czarnego Stawu Gąsienicowego można ruszyć dalej w stronę Koziej Dolinki. Zimą podchodzimy żlebem opadającym spod Zmarzłego Stawu. W tym miejscu albo ruszamy na Zawrat (wprost żlebem, żleb mało lawiniasty, ale lawiny też tu schodzą). Podejście w końcowym odcinku trochę stromsze. Z Zawratu dalej na Mały Kozi popod granią od strony D5SP (lawiniasto), lub w drugą stronę na Zawratową Turnię (fajny z niej widok na Kościelce). Inną opcją jest rzucające się w oczy podejście na Zmarzłą Przełęcz. Dalej z przełęczy dużym tarasem podchodzimy pod Kozią Przełęcz i dalej prosto w dół do Koziej Dolinki. Trasa tylko przy dobrych warunkach lawinowych.

zmarzla przel

Względnie bezpieczne wejście jest na Zadni Granat. Idziemy wgłąb Koziej Dolinki i dalej wg schematu.

zadni granat

Od Czarnego Stawu możemy też podejść letnim szlakiem w stronę Skrajnego Granata. W miejscu gdzie szlak przecina żleb opadający spod Żółtej Przełęczy skręcamy i prosto żlebem do góry. Z przełęczy szeroką granią na Żółtą Turnię (trasa na dobre warunki śniegowe i wczesne godziny). Z Żółtej Turni, jeśli jest sporo śniegu i kosówki są przysypane, możemy zejść na północ aż do przecięcia ze szlakiem Murowaniec-Krzyżne, uważając by nie zejść za bardzo w lewo (Żółta Turnia od zachodu podcięta jest sporymi ściankami).

ZT1

To tyle jeśli chodzi o Halę Gąsienicową:) W kolejnym wpisie D5SP i rejonem MOka, a później Słowacja :)

avatar
0
01 luty 2016, 12:07
Janusz Dębiński