Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    

    Tam i z powrotem

    Category: Wszystkie wpisy

       To doprawdy niewiarygodne jest, ile czasu człowiek poświęca pracy i podróżom z nią związanych. W pociągach, autobusach, samochodach i czasem w samolotach. Buntuję się ostatnio bardzo często i przeciw wszystkiemu, zatem jadąc pociągiem, w siódmej godzinie podróży, trafił mnie szlag. Wyciągnąłem, psującego się coraz bardziej laptopa, i postanowiłem nadrobić zaległości w pisaniu.
       To nie był wspinaczkowy sezon, choć połowę wolnego czasu spędziłem w górach. Czasem w deszczu a czasem po prostu siedząc przy ognisku i bajdurząc z kolegami. Po raz drugi udało mi się zaciągnąć obie córki w Sokoliki, gdzie przeżyły swoje pierwsze burze pod namiotem. Pomiędzy jednym koncertem a drugim, wspinałem się na „Zapomnianej” i „Krzyżnej Strażnicy”. To mniej popularne skały w Sokolikach, a szkoda bo można znaleźć na nich bardzo ciekawe drogi.

    corka

    Starsza córka na "balkoniku" na Krzywej - Sokoliki

    avatar
    0
    01 listopad 2017, 14:07
     

    Uroki i przekleństwa Frankenjury

    Category: Wszystkie wpisy

       Na pierwszej miejscówce noclegowej, niedaleko miasteczka Plech, zameldowaliśmy się około dwudziestej pierwszej. Na drogę wyskoczył Adaś, który niczym gospodarz rejonu, zaprosił nas pod wiatę.

    avatar
    0
    04 sierpień 2017, 05:42
     

    Piachem w oczy

    Category: Wszystkie wpisy

       Z dużym opóźnieniem rozpoczynam ten sezon wspinaczkowy. Jakoś tak się ułożyło, że kiedy miałem wolne to lało nieprzerwanie, a jak słoneczko wychodziło to zamiast w skały jechałem na koncerty. Rzecz jasna odwiedziłem ścianki wspinaczkowe prawie we wszystkich miastach, podczas tych podróży, ale kto się wspina ten wie, na czym polega różnica między wspinaniem na panelu a wspinaniem w skałach.

    avatar
    0
    26 maj 2017, 08:38
     

    Dolina Stolpicha

    Category: Wszystkie wpisy

       Do Doliny Stolpicha jadę dopiero drugi raz. Za pierwszym razem, kawałek lodu, wielkości małego, czarno-białego telewizora z czasów PRL-u, grzmotnął mnie tak w bark, że na kilka sekund straciłem dech. Liny nie puściłem, ale ze wspinania nic nie wyszło. Wtedy mieliśmy dwie nieśmiertelne śruby IRBIS, produkcji onegdaj najbardziej zaprzyjaźnionego kraju, wytrzeszcz oczu na każdy kawałek lekko spionizowanego lodu, i dwie pożyczone dziaby od bardziej zaawansowanych, we wspinaniu lodowym, kolegów. Dzisiaj podchodzimy, z trzema nawiutkimi,pięknie błyszczącymi śrubami znanej amerykańskiej firmy, z własnymi dziabami i z tym samym napaleniem na każdy lekko spionizowany kawałek lodu.

       Z porzymróżeniem oka traktuję tabliczkę, że do lodospoadów został 1 kilometr drogi, (byż może Czesi ma ją jakiś inny pomiar odległości) i za kolejnym zakrętem pojawia się pierwszy „ogródek”. Nie poraża on swoją wysokością, ale jak wszyscy wiemy, lodu mamy tyle ile mamy, więc szybciutko, szubciuteńko "szpeimy” się na drodze i wspinamy się niemal natychmiast.

    avatar
    0
    26 styczeń 2017, 08:29
     

    Seniorzy w Hiszpanii

    Category: Wszystkie wpisy

    Początek

    – 20,5 kg? – uśmiecha się Pani na wrocławskim lotnisku,
    – To chyba nam Pani podaruje te pół kilograma? – pytamy nieśmiało,
    – No dobra… następny….

    avatar
    0
    21 kwiecień 2016, 06:31
     

    W Dolinie Mięguszowieckiej

    Category: Wszystkie wpisy

        Tej zimy, wraz z Darkiem Machniakiem, pojechaliśmy do Doliny Mięguszowieckiej. W środowy wieczór zameldowaliśmy się w hotelu/schronisku przy Popradzkim Stawie i po krótkich konsultacjach dotyczących warunków na ścianach, śniegu, tegorocznych przejść, z "kadrą" KW Warszawa, ( a wszyscy wiemy jak potrafią przeciągnąć się takie spotkania;), poszliśmy spać.

    avatar
    0
    10 marzec 2016, 13:12
     

    7000 m n.p.m.

    Category: Wszystkie wpisy

        Jadę na wyprawę! I chyba po raz pierwszy w życiu zacząłem tak naprawdę trenować. Odkrywam trudy codziennej kalisteniki, biegania a przede wszystkim organizacji dnia. W plecaku mam spakowane buty, spodnie kurtkę do biegania i ściskacze :) Strój estradowy zostawiam w busie albo w samochodach współtowarzyszy koncertowych i walczę.

    avatar
    0
    07 styczeń 2016, 14:58
     

    Zamarła Turnia

    Category: Wszystkie wpisy

       Pod ścianą Zamarłej Turni stanęliśmy około siódmej rano. Chcieliśmy oszukać słońce. O tej porze, na całej rozciągłości ściany, panował, nawet przyjemny, chłód. Kilka chwil wcześniej, musieliśmy swoją obecnością, obudzić świstaki, bowiem przez Pustą Dolinkę rozległ się przeraźliwie wysoki gwizd. Staliśmy pod ogromnym zacięciem z zamiarem przejścia drogi „Lewi Wrześniacy”.

    avatar
    0
    17 sierpień 2015, 11:04
     

    Z plecakiem na koncerty

    Category: Wszystkie wpisy

       I tak przebiegł maj, ustępując miejsca czerwcowi. Dla jednych te miesiące to szlifowanie formy na cotygodniowych wypadach w skały, a dla mnie to czas koncertów. Zazwyczaj ten czas wyklucza mnie z weekendów wspinaczkowych, a w środku tygodnia znaleźć partnera lub partnerkę łatwo nie jest. (I nie mam tu na myśli nic innego niż konotacji wspinaczkowych;)

    avatar
    0
    01 czerwiec 2015, 08:03
     

    Pierwsze wiosenne wspinanie

    Category: Wszystkie wpisy

       Wspinamy się. Nareszcie. Pogoda wymarzona. Pierwsze wiosenne wspinanie z liną, oczywiście w Sokolikach. Nie szalejemy z trudnościami i nie spieszymy się. Zaczynamy na Michałach. „Schodki do Nieba”, potem „ Z Kamyczka na Kamyczek” i „Ściankę Nowaczyka”. Ręce trzymają, tarcie wspaniałe i te dźwięki, które rozlegają się podczas wpinania ekspresów i karabinków... co za muzyka!;)

    avatar
    0
    23 kwiecień 2015, 08:15
     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    logo biale_proste2

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Statystyki

    • Artykułów: 9722
    • Odsłon artykułów: 26399904
    
    ';