Topo

Kocioł pod Polskim Grzebieniem

ZAGADKI KOTŁA POD POLSKIM GRZEBIENIEM

Stosunkowo niewielki Kocioł pod Polskim Grzebieniem (KpPG), w którym znajduje się Zmarzły Staw, wraz z pobliską granią Hrubej Turni, jest jednym z bardziej kontrowersyjnych rejonów Tatr. Jego to-pografia od dawna sprawiała kłopoty. Nawet w klasycznym przewodniku Mistrza Witolda H. Paryskiego (WHP), znajdujemy wątpliwe twierdzenia, powielane przez innych autorów. Źródła słowackie wprowadzają jeszcze większy zamęt. Próbę rozwiązania tych problemów podjęliśmy w latach 2006-2007.

Czytaj więcej...

Sulov

Spanie:

W wielu miejscach na sieci można znaleźć info, że spanie jest na super hyper tanim taborze - 50SK od namiotu niezależnie od ilości osób śpiących w tym namiocie. To się niestety zmieniło. Ceny wyglądają następująco: - Namiot: 70 SK - Osoba: 70 SK - samochód: 70 SK (aktualne ceny można sprawdzić tutaj: www.stanovytabor.sulov.com). Przy dwóch osobach, które przybyły samochodem daje to 140SK/osobę, kwaterę można znaleźć już za 100 SK. Warunki sanitarne na campie: kible normalne (porcelana  ), ciepła woda ogrzewana w rurach, pomalowanych na czarno, przez słońce - ergo. jak jest zimno i by się faktycznie przydała to jej nie ma, w upały pewnie będzie. Dla lubiących kombinować - można spać bez namiotu - np. w samochodzie, lub po prostu pod chmurką - nie trzeba wtedy płacić za namiot.

Dojazd:

Najlepiej samochodem. Przejście w Cieszynie, dalej na Cadcę, Zylinę. Z Zyliny niby na Povazską Bystricę, ale przy obecnej ilości remontów i objazdów na Słowacji nie jest to takie banalne. My pojechaliśmy na Bratislave, a później po pokręceniu się trochę w okolicach Bytcy jakoś dojechaliśmy .

Żarcie, picie itp

W Sulovie są dwie knajpy, ale zjeść się tam nie da. Trochę dalej, jadać w stronę Jablukova jest czasami (jeśli nawet to do 20) otwarta "restauracja", w której da się coś tam zjeść na ciepło, ale bez szczególnej rewelacji i bez szczególnie rozrośniętego menu (vyprazony syr, gulasz, kiełbasa na ciepło, hranolky - nie zawsze wszystko jest).

Na miejscu (jakieś 5 min od campu) jest za to w miarę dobrze wyposażony sklep w którym można dostać sporo potrzebnych rzeczy - od papieru toaletowego, poprzez wszelkie produkty spożywcze, do browara i innych trunków. Uwaga na dziwne godziny otwarcia sklepu - potrafi być otwarty np. od 6-10 w niedzielę.

Topo

W necie można znaleźć info, że topo jest dostępne w knajpie w Sulovie, u Sołtysa, w sklepie, w Zylinie - praktycznie wszędzie. W praktyce nakład został wyczerpany. Niektórzy Słowacy twierdzą, że ponoć da się go dorwać gdzieś w Czechach. Można znaleźć topo do ściągnięcia w necie, np. tutaj: www.sulov.com i na szczęście większość dróg jest podpisanych z nazwy i z wyceny.

Wspinanie

Czyli to, co najważniejsze. Sulov to rejon słynący ze zlepieńca - skały przypominającej przeróżne kamienie zalane betonem. Ma to wręcz niesamowite tarcie, niewyobrażalne na naszej Jurze. Głównie to powoduje, że wspin w tym rejonie jest bardzo ciekawy i powoduje, że chce się tam wrócić. Głównie wspinanie płytowe, częste rysy. Prawie wszystkie drogi obite, jednak częste jest zjawisko pierwszego ringa na wysokości 4-6 metrów od gleby, w terenie bynajmniej nie pasterskim. Nieraz można dołożyć coś od siebie, ale zdarza się, że nie bardzo jest taka możliwość. Stanowiska przeważnie nie różnią się niczym od zwykłego ringa - są jednopunktowe.

Drogi przeważnie o długości ok 20 metrów, ale zdarzają się dłuższe, nawet 2wyciągowe - może się przydać lina 60m i 10 ekspresów.

Drogi raczej syte, Słowacy nie mają tendencji do zawyżania wycen. Dla początkujących polecam skałę Tabula, na której znajduje się najwięcej dróg < VI.

Spora część rejonu jest w ogóle wyłączona od wspinania. Pokuta 5000 SK. Powoduje to, że w okresie w którym byliśmy (długi weekend majowy) wspinać można się było zaledwie na 6 skałach. Liczba ta bardzo mocno zwiększa się 1 lipca - wtedy wspinania jest ok 4x więcej. Zdjęcia, najprawdopodobniej w dużej ilości, wkrótce.

Ogólnie

Super tarcie, tanio, ze względu na zamykanie rejonów nie za dużo wspinania w maju.

Giaur

Brestowa/Siwy Wierch - wariant zimowy

Brestowa/Siwy Wierch - wariant zimowy
Chief.

 

Wiadomości ogólne:
1. W okresie zimowym Brestowa i Siwy Wierch są zamknięte dla ruchu turystycznego.
2. Za naruszenie przepisów grozi odpowiednia pokuta (mandat)
3. W związku z zamkniętym rejonem, podczas wypadku nie obowiązuje żadne ubezpieczenie !!!, czyli płacimy cały koszt akcji ratunkowej (w tym śmigłowiec). Kwota może dojść do paru tysięcy złotych !!!
Jeśli:
- brak Ci zdrowego rozsądku
- wchodzisz zimą w tereny wysokogórskie bez raków i czekana
- nie próbowałeś przećwiczyć kontrolowanego hamowania czekanem
- nie zabierasz ze sobą latarki, ciepłego płynu, kompasu, mapy, czy 2 par rękawiczek
- chcesz się poruszać w III-IV-V stopniu lawinowym powyżej regli
- nie posiadasz bardzo ważnej umiejętności, czyli decyzji o podjęciu wycofu
- czujesz się nieśmiertelnym i że Tobie nic się nie może przydarzyć
sorki, ale to, co poniżej piszę, nie jest przeznaczone dla Ciebie

Czytaj więcej...

Olsztyn - Biakło

Grupa Biakło

Grupa Biakło

Góra Biakło (Mały Giewont)

Grupa Biakło to wybitne wzgórze ostańcowe wznoszące się 340 m n.p.m w formie skalnego grzebienia na którym ustawiono charakterystyczny krzyż.

Grupę tą można podzielić na poszczególne skały: Mnich; Biakło - ściana NW, ściana S; Sfinks - ściana W, ściana S; Garb; Okręt; Skała z Jałowcem; Blin.

Czytaj więcej...

Rohacz Płaczliwy - wariant zimowy

Rohacz Płaczliwy - wariant zimowy
Chief.

 

Wiadomości ogólne:
1. W okresie zimowym Rohacz Płaczliwy jest zamknięty dla ruchu turystycznego. Mogą tam poruszać się tylko narciarze wysokogórscy
2. Za naruszenie przepisów grozi odpowiednia pokuta (mandat)
3. W związku z zamkniętym rejonem, podczas wypadku nie obowiązuje żadne ubezpieczenie !!!, czyli płacimy cały koszt akcji ratunkowej (w tym śmigłowiec). Kwota może dojść do paru tysięcy złotych !!!

 

Czytaj więcej...

Olsztyn i okolice

Olsztyn i okolice - prezentacja rejonu

Olsztyn to miejscowość na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Leży około 12 kilometrów od miasta Częstochowa.

Olsztyn posiada doskonałe połączenie drogowe z Częstochową, Myszkowem i Szczekocinami. Mapka dojazdu. Do Olsztyna można dojechać także autobusami MPK z Częstochowy, które odjeżdżają z dworca PKP Częsochowa Główna (od strony ul. Piłsudzkiego). Autobusy 58 (bezpośredni do Olsztyna), 58 bis (przez Kusięta), 67 (przez Skrajnice do Biskupic - przejeżdża koło Góry Biakło i Rezerwatu Sokole Góry) kursują średnio co pół godziny. Rozkład jazdy MPK Częstochowa.

Czytaj więcej...

Kalymnos

Niewielka (109 km2) wyspa grecka położona w pobliżu Kos. Największym miastem jest Pothia i to w nim jest port, od którego zaczyna się zwiedzanie Kalymnos. Nas interesuje wybrzeże zachodnie, na którym znajdują się prawie wszystkie rejony wspinaczkowe. Jest ono skupione wokół jednej drogi przebiegającej wzdłuż jego całej długości.

Czytaj więcej...

Mirów koło Częstochowy

Kliknij aby powiększyc

Kliknij aby powiększyc

 

Kierując się od Częstochowy czerwonym Szlakiem Orlich Gniazd na wschód przechodzimy przez charakterystyczny most nad rzeką Wartą. Jest to tzw. Przełom Warty albo Brama Warty. Następnie idziemy wzdłóż rzeki około jednego kilometra - natrafiamy na pierwszą skałę (Bolkowa Skała) o wystawie południowej z bardzo trudnymi drogami w większości ubezpieczonymi stałymi punktami asekuracyjnymi. Piękna lita skała wapienna prezentuje się świetnie zwłaszcza w słoneczne, bezchmurne dni. Bliskość rzeki sprawia komfort i możliwość przyjemnego ochłodzenia się w wodzie podczas upałów. Wejście na górę nie nastręcza większych trudności gdyż biegnie nań dobrze widoczna ścieżka wśród iglastego drzewostanu.

Po drugiej stronie rzeki widzimy nieco mniej okazałą skałę lecz kryjąca w sobie wiele ciekawych, a zarazem mało uczęszczanych dróg. Skała ma charakter ostańcowy co powoduje pewne trudności (II) w dotarciu na szczyt skały, lecz dla ułatwienia wejścia wbito dwie śruby jako stopnie. Skała ma wystawę północną lecz z racji braku drzew prawie zawsze jest oświetlona przez promienie słońca. Szczególnie pięknie eksponuje się w zachodnim słońcu. Na szczycie leży duzy blok skalny z którego można wygodnie zawiesić "wędkę". Skała nie jest ubezpieczona żadnymi stałymi punktami asekuracyjnymi jednakże można prawdopodobnie poprowadzić drogi na własnej asekuracji (DDS).

Mirów koło Częstochowy

1. VI+
2. VI.1 (3 ringi)
3. VI.1 "Dialog" (3 ringi)
4. VI.1 "Pektowin" (5 ringów)
5. "Fulko de Lorche" (2 plakietki, 2 ringi; zjazd: 1ring + 1plakietka)
6. VI.3/3+ (5 ringów, 2 plakietki)

Mirów Koło Częstochowy

7. VI.1+
7a. VI.1
8. "Szparka" 5.3 (IV) ??
9. VI-
10. V-
11. IV
11a. III+
12. IV+
13. IV+


Autor opracowania: Wojtek; Fot. Wojtek

Sperlonga

Sperlonga

Witam. Wróciliśmy ze Sperlongi - polecam każdemu. Dużo dróg w różnym przedziale trudności, skała nieprawdopodobnie ostra, ciepło - plaża i morze kilkanaście metrów od skał.

Adres miejsca gdzie mieszkaliśmy:

Villa Marina Parco M.Moneta S.Agostino Via Flacca km 21.400

Gaeta Tel 3892767246 lub 00 39 0 771 740374

Porozumieć się można po Polsku z kobietą (Ukrainką),lub po angielsku z Włochem -Marco. Telefon odbiera zawsze kobieta. Nocleg w przyczepach campingowych - 8 euro za osobę lub w "apartamentach" - 10 euro za osobę. W obydwu macie do dyspozycji własną łazienkę i kuchnię, my mieliśmy nawet pralkę i klimatyzację. Jeśli rezerwuje się pobyt dla większej ilości osób można wytargować zniżkę.

Dojazd:

Najlepiej (najszybciej i chyba najtaniej) liniami lotniczymi. My lecielismy Central Wings, cena biletu na lotnisko Ciampino, w obie strony 400 zł za osobę. Przejazd z lotniska do Rzymu na stację kolejową Termini autobusem 6 lub 8 euro. Ze stacji pociąg do Formia 7,40 euro (bilet trzeba skasować na peronie). Z Formia odbierają nas właściciele campingu.

Wyżywienie:

Mozna pojechać z Marco do sklepu dyskontowego, ceny są takie jak w Polsce, i zrobić zapas jedzenia na cały wyjazd, chleb kosztuje wszędzie podobnie; drobne zakupy można zrobić przy głównej ulicy - polecam anchois i oliwki, pozostałe rzeczy są drogie.

Wspinanie:

Kilka rejonów, wszystkie w odległości do 45 minut marszu - info dostępne na stronie UKA. Tarcie niespotykane w polskich skałach, drogi w większości od 20 metrów w górę, jedno i 2-4 wyciągowe do 100 metrów długości (najdłuższe na klifach w okolicy Gaety). Na deszczowe i gorące dni wspinanie w grocie - drogi o wycenach od 6a do 8 ileśtam. Osobiście polecam Monte Moneta i plażę z grotą. Co istotne nawet w niedzielę można znaleźć puste miejsce - tłumów nie ma. Wspinać można się w zasadzie cały rok - średnie temperatury stycznia i lutego wynoszą 7-8 stopni, jedynym problemem może być deszcz. Na pewno nie warto jechać tam w miesiącach lipiec - sierpień, nawet czerwiec i wrzesień mogą być zabyt ciepłe. My w kweitniu mieliśmy temperaturę cały czas 22 stopnie w cieniu, jednego dnia dobiło do 25 i zrobiła się patelnia - skały są w większości wystawione na słońce i od południa może być ciężko - poza plażą i grotą. Koszy pobytu 10 - 14 dni spokojnie zamknie się w kwocie 1100 - 1300 złotych. W dni restowe można zwiedzić Rzym, Pompeje lub Gaetę albo popływać i poleżeć na plaży. Reasumując - idealne miejsce na klubowy wyjazd. Znajomy który był w tym samym czasie co i my, nie wytrzymał i jedzie znowu pod koniec maja... :-) Pozdrawiam. TR

Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

male dolomity

logo biale_proste2

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Statystyki

  • Artykułów: 9352
  • Odsłon artykułów: 25538206

';