„Dramat” nad Morskim Okiem

Kategoria: Turystyka górska / Bezpieczeństwo

W drugi dzień Świąt, grupa 45 turystów powracających z Morskiego Oka utknęła na Włosienicy. Mimo, że byli oni uprzednio poinformowani, iż wozy konne kursują do 17 i że szybko robi się ciemno, zlekceważyli te informacje i na Włosienicę przybyli znacznie później z nadzieją, że wozy konne jeszcze tam stoją. Oczywiście nigdzie nikogo już nie było. Zdesperowani turyści zaczęli więc wydzwaniać do TOPR, TPN, na policję i do Straży Pożarnej.

Służby te uznały jednak, że warunki turystyczne na drodze są na tyle dobre, że mogą oni zejść o własnych siłach. Ostatecznie wszyscy, w asyście jadącego obok i oświetlającego drogę radiowozu, zeszli na dół.

Tym razem wszystko skończyło się dobrze, ale chyba warto przy tej okazji poruszyć jedną ważną bardzo sprawę. Busy prywatne z Palenicy Białczańskiej kursują jak chcą i kiedy chcą, a wieczorem wcale. Komunikacja użyteczności publicznej po zmroku nie jeździ, gdyż zgodnie z argumentacją przewoźnika „nocne kursy tego typu są nieopłacalne”. Kierowcy taksówek również nie zawsze chcą przyjmować tego typu zgłoszenia. Warto zadbać o siebie od a do z.

zdjecie z bazy zdjęć PG, Morskie Okozdjecie z bazy zdjęć PG, Morskie Oko

Bartek Michalak

Źródło:
Tygodnik Podhalański.

Komentarze

  • Brak komentarzy...

    Dodaj komentarz


    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    logo biale_proste2

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Statystyki

    • Artykułów: 8364
    • Odsłon artykułów: 23577809
    
    ';