O jamie śnieżnej słów kilka

Kategoria: Bezpieczeństwo / Górskie ABC

Jak ją zbudować, jak powinna być duża, kiedy się ona faktycznie przydaje itd., itd. - mowa o jamie śnieżnej. Tym razem, parę istotnych słów o tym górskim zimowym schronieniu - takim trochę bardzo prymitywnym igloo, choć jest to bardzo dalekie uproszczenie...

Prawidłowo zbudowana jama śnieżna jest zdecydowanie lepszym, cieplejszym schronieniem niż mały, zimny i cienki namiot. W owej jamie panuje bowiem stała temperatura (0-3 stopnie), a takie zjawiska, jak np. wiatr zwyczajnie "nie istnieją". Aby tak się jednak stało trzeba taką jamę precyzyjnie oraz trzymając się pewnych ustalonych reguł w śniegu wydrążyć. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Należy jamę (aby w pełni pełniła rolę schronienia i nagle nie zwaliła się na głowę) regularnie doglądać i konserwować.

A więc przede wszystkim istotny jest wybór odpowiedniego miejsca pod budowę tej konstrukcji. Miejsce do spania (nasze legowisko) musi znajdować się min. 15 cm wyżej, niż samo wejście do tej jamy. Ciepłe powietrze wpadające do środka uniesie się ku górze i "powędruje" bliżej naszego miejsca do spania. Gdy zaś chodzi o wielkość i pojemność jamy, choć nie może być zbyt klaustrofobicznie, to warto pamiętać, że podstawowym źródłem ciepła wewnątrz jesteśmy my sami. Nie ma więc co przesadzać z jej zbytnią przestronnością.

Kolejnym etapem jest (po wydrążeniu jamy) "urządzenie" jej wewnątrz. Choć w stropie robimy niewielki otwór wentylacyjny, to jednak nigdy nie wolno nam zaślepić szczelnie otworu wejściowego. Otwór wejściowy nie może być zbyt mały. Przecież trzeba nam jeszcze w miarę swobodnie drążyć ją wewnątrz. Kiedy już wybierzemy śnieg w środku, kolejną rzeczą jest wygładzenie ścian stropu, aby roztopiona woda po nich delikatnie spływała, a nie kapała na głowę. Zanim ułożymy śpiwór, pod spód kładziemy koc (jak mamy), karimatę. Zapalamy świecę (ale nie na noc) i czekamy..., "restujemy".

Tych oraz innych zasad nauczymy się z łatwością na przeróżnych kursach z zakresu zimowej turystyki górskiej.

Schemat jamy śnieżnej widzianej w przekrojuSchemat jamy śnieżnej widzianej w przekroju

W śnieżnej jamie, No MercyW śnieżnej jamie, No Mercy

Bywa jednak tak (zwłaszcza gdy wybieramy się na w miarę popularny, dość często odwiedzany szczyt), że jamy śnieżne są już gotowe i warto skorzystać z nich zamiast kopać własną. Kiedy jednak już trzeba kopać samemu, warto wybrać taki rodzaj schronienia, które powstanie szybko, sprawnie, bez zbędnego wysiłku i będzie w miarę bezpieczne, ciepłe i wygodne.

W górach wysokich najczęściej spotyka się przede wszystkim jamy z dwoma „pokojami”. Jama może mieć też dwa otwory wejściowe, ale zawsze powinna posiadać dodatkowy otwór wentylacyjny.

Kopać jamę najlepiej jest zmieniając się w kilka osób. Następnie najsłabsza osoba wpełza do „pokoju”, przygotowuje legowiska i zaczyna topić śnieg na wodę, podczas gdy pozostali dalej wykańczają samą jamę. Gotowanie w jamie śnieżnej wymaga szybkiej i ekonomicznej kuchenki.

Obok tego popularnego i często stosowanego schronienia wyróżnić można także inne, tego typu śnieżne budowle. Chodzi o awaryjne, tymczasowe schronienia z wykorzystaniem izolacyjnych właściwości śniegu takie jak:
– igloo,
– quinzhee (quinzee),
– rów śnieżny,
– szałasy śnieżno-roślinne.

Film nie traktuje stricte o śnieżnych jamach, ale o Tatrach w zimie, a tam już jamy śnieżne można budować i budować...

Bartosz Michalak

Źródła:
-Internet

Źródło zdjęć:
- Schemat jamy śnieżnej widzianej w przekroju - http://pj-blog.pl/

Komentarze

  • Brak komentarzy...

    Dodaj komentarz


    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    logo biale_proste2

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Statystyki

    • Artykułów: 9268
    • Odsłon artykułów: 25339453
    
    ';