Tatry

Wybrane drogi wspinaczkowe w Tatrach (cz.I)

Na pewno wielu z Was czeka już na rozgrzany tatrzański granit. "Pływanie" w ogromie płyt, zacięć, filarów, kantów, przewieszek i wielu innych skalnych formacji daje wielką radość. Jest w Tatrach sporo dróg posiadających niezrównaną jakość skały i często mających przygotowane stanowiska zjazdowe. Warto poznać te drogi i czerpać czystą radość wspinania z poruszania się po nich.

O historii taternictwa polskiego i o Nanda Devi East

Od czasu do czasu, warto przypomnieć sobie jak „to wszystko” się zaczęło, kto, gdzie, kiedy i dlaczego? Taternictwo od początku w zasadzie należy odróżnić od zwykłego (ale jak na tamte czasy to iście ekstremalnego) zdobywania gór - chodzenia po górach - a to z pobudek kłusowniczych, pasterskich, uciekania przed karą będąc zwykłym, pospolitym rabusiem, a także w celach badawczych, kartograficznych czy przyrodniczych. Sformułowana już wtedy definicja samego „taternictwa” natomiast mówiła wprost, że:

Dolina Białej Wody

Sporo myślałem ostatnio nad fajnymi i dosyć pustymi miejscami w Tatrach, a jednocześnie takimi które są i bliskie i łatwo dostępne. Dolina Białej Wody, o której wspomniał też ostatnio Tygodnik Podhalański, zdaje się być tutaj idealną tego typu propozycją. Spacer na Polanę Białej Wody to jedynie ok. 40 minut marszu (i to pustą drogą, a po drugiej stronie - tłum różnych turystów ciągnący nad Morskie Oko.

Ściany Młynarza nad górną częścią Doliny Białej Wody / fot. Wikipedia

Na krótko, ale jednak, od dziś zamknięta zostaje Dolina Białej Wody (od Łysej Polany aż po Polski Grzebień). Powodem są niedawne deszcze i związane z tym prace remontowe z użyciem ciężkiego sprzętu. Jednak już w niedzielę sytuacja ma wrócić do normy i szlak zostanie na powrót otwarty.

Kołowy Szczyt pośrodku, w głębi, pomiędzy Czarnym Szczytem a Jastrzębią Turnią. Widok znad Zielonego Stawu Kieżmarskiego / fot. Wikipedia

Polski przewodnik tatrzański (prywatnie wspinacz i skialpinista) w wyniku najprawdopodobniej 100 - metrowego upadku w niebezpiecznym, eksponowanym terenie poniósł śmierć na miejscu. Do wypadku doszło w okolicach Kołowego Szczytu 2418 m n.p.m.).