Tatry

Samo dotarcie kolejką do górnej stacji Kasprowego Wierchu, nie oznacza jeszcze że zdobyliśmy ten szczyt. Znajduje się on bowiem parę metrów wyżej i liczy 1987 m n.p.m. To właśnie tu, obok pięknej, szerokiej panoramy Tatr (Tatr Zachodnich, Hali Gąsienicowej i Tatr po stronie słowackiej) stoi sobie jakże charakterystyczny i na trwale wpisany już w tatrzański krajobraz (na odcinku między Świnicą, a Czerwonymi Wierchami) budynek Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego.

Hińczowa Turnia - szczyt w grani głównej Tatr. Należy do Wołowego Grzbietu, wznosi się nad Doliną Mięguszowiecką i Rybiego Potoku. Właśnie tam w sobotę doszło do tragicznego w skutkach wypadku. W wyniku ponad 100-metrowego upadku na stronę Tatr Słowackich, śmierć na miejscu poniósł polski wspinacz. Ratownicy HZS przetransportowali ciało do Starego Smokowca.

Pracownicy pewnej słowackiej firmy, po wejściu na Rysy postanowili upamiętnić ten "karkołomny" wyczyn i zostawili na górze ...metalową tablicę ze swoimi nazwiskami. Cała sprawa wyszła na jaw, a zdjęcie tablicy zamieszczone w sieci wywołało istną burzę. Tablica ma być, co oczywiste, usunięta, a mężczyznom grozi wysoka kara finansowa.

Podobne znaczenie jak u nas Giewont, po drugiej stronie Tatr dla Słowaków ma Krywań (2495 m n.p.m.). Góra jest symbolem wolności, walki o niepodległość, a wejście tu to dla niektórych swego rodzaju manifestacja patriotyzmu oraz oddania się sprawom narodowym.

Obecny wygląd Równi Krupowej trochę różni się od tego do jakiego przywykliśmy na co dzień. Stoją tu bowiem namioty (jako obóz) gdzie mieszkają wolontariusze. Mimo deszczu stawiła się bardzo liczna grupa. W piątek wieczorem zarejestrowanych było 2,5 tys. wolontariuszy. Organizatorzy nie zapomnieli również o atrakcjach dodatkowych: