Leksykon Gór

Cmentarze symboliczne w polskich i słowackich Tatrach

Są w Tatrach takie miejsca, w których zatrzymujemy się na dłużej. I nie chodzi tu o kontemplację przyrody, pochłanianie widoków, ale o zwykłą ludzką empatię. Nutkę ciekawości oraz refleksji, że na tym ziemskim padole jesteśmy tylko gośćmi. Tymi miejscami są tatrzańskie cmentarze symboliczne. Nie są one wszakże cmentarzami w rozumieniu prawno-administracyjnym. Nie grzebie się tu zmarłych, nie pochowane jest tu żadne ciało. To cmentarze, które dzięki tablicom upamiętniają ludzi, którzy zginęli w Tatrach oraz innych górach świata, alpinistów, himalaistów, przewodników, ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego czy Horskiej Zahrannej Służby.

Ściany Młynarza nad górną częścią Doliny Białej Wody / fot. Wikipedia

Na krótko, ale jednak, od dziś zamknięta zostaje Dolina Białej Wody (od Łysej Polany aż po Polski Grzebień). Powodem są niedawne deszcze i związane z tym prace remontowe z użyciem ciężkiego sprzętu. Jednak już w niedzielę sytuacja ma wrócić do normy i szlak zostanie na powrót otwarty.

Kołowy Szczyt pośrodku, w głębi, pomiędzy Czarnym Szczytem a Jastrzębią Turnią. Widok znad Zielonego Stawu Kieżmarskiego / fot. Wikipedia

Polski przewodnik tatrzański (prywatnie wspinacz i skialpinista) w wyniku najprawdopodobniej 100 - metrowego upadku w niebezpiecznym, eksponowanym terenie poniósł śmierć na miejscu. Do wypadku doszło w okolicach Kołowego Szczytu 2418 m n.p.m.).

zdjęcie z bazy zdjęć PG, Kasprowy Wierch / fot. Mateusz Gołąb

Samo dotarcie kolejką do górnej stacji Kasprowego Wierchu, nie oznacza jeszcze że zdobyliśmy ten szczyt. Znajduje się on bowiem parę metrów wyżej i liczy 1987 m n.p.m. To właśnie tu, obok pięknej, szerokiej panoramy Tatr (Tatr Zachodnich, Hali Gąsienicowej i Tatr po stronie słowackiej) stoi sobie jakże charakterystyczny i na trwale wpisany już w tatrzański krajobraz (na odcinku między Świnicą, a Czerwonymi Wierchami) budynek Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego.

zdjęcie z bazy zdjęć PG, Morskie Oko / fot. Ewa Gołąb

Hińczowa Turnia - szczyt w grani głównej Tatr. Należy do Wołowego Grzbietu, wznosi się nad Doliną Mięguszowiecką i Rybiego Potoku. Właśnie tam w sobotę doszło do tragicznego w skutkach wypadku. W wyniku ponad 100-metrowego upadku na stronę Tatr Słowackich, śmierć na miejscu poniósł polski wspinacz. Ratownicy HZS przetransportowali ciało do Starego Smokowca.

Podkategorie