Cisna, godzina 6.30, termometr pokazuje 2 stopnie, dodatkowo wieje silny wiatr a wokół morze mgieł. Pole namiotowe Tramp i okolice stadionu Orlik roją się od truchtających biegaczy. Kilkuset zawodników usiłuję się rozgrzać przed startem, wśród nich możemy spotkać m. in. Natalię Tomasiak, Dominikę Stelmach, Bartka Gorczycę, Janka Wąsowicza czy Piotrka Biernawskiego. Zapowiada się ciekawa walka na trasie. Punktualnie o 7 rano prawie 650 osób wystartowało w III Ultramaratonie Bieszczadzkim, 15 minut później ruszył Ćwierćmaraton.

Biegaczy czekała 52km trasa wiodąca przez urokliwe zakątki Bieszczad. Z Cisnej przez Majdan zawodnicy docierają na 14 – ty kilometr na przełęcz nad Roztokami Górnymi. Dalej skręcają na czerwony graniczny szlak, by zbiec w stronę Solinki. Potem znów podbieg na Hyrlatą, tym razem ścieżką poza szlakiem turystycznym. W końcu zawodnicy ponownie znajdują się w Roztoce. Ostatnie 14km to znów asfaltowy podbieg do Przełęczy nad Roztokami Górnymi. Potem jeszcze tylko podbiegi na Okrąglik, Jasło i Szczawnik, a na sam koniec zbieg czerwonym szlakiem do Cisnej i słynne tory, które biegacze doskonale znają z Biegu Rzeźnika. Upragniona meta czeka na biegaczy na polu namiotowym Tramp. Tam oprócz ciepłego posiłku, są także rozpalone ogniska oraz koncert zespołu ‘Wiewiórki na drzewie’. Piknik trwa.

Jesienny III Ultramaraton Bieszczadzki

6 najlepszych kobiet w Ultramaratonie, fot. Barbara Nowak

Na mecie jako pierwszy przybiegł Bartosz Gorczyca, z rewelacyjnym czasem 4:08:49. Po zeszłorocznym nieudanym starcie, kiedy ukończył w okolicy setnego miejsce ze względu na kontuzję ewidentnie chciał wyrównać porachunki w Bieszczadach. Udało mu się to doskonale. Pewnie prowadził od startu do mety. Kolejne miejsca nie były już tak oczywiste. Drugi przybiegł Jan Wąsowicz, zeszłoroczny zwycięzca. Do ok. 30 km biegł w kilkuosobowej grupce pościgowej. Dopiero w drugiej części dystansu rozpędził się i wyprzedził drugiego Bartosza Ceberaka. Tą pozycję utrzymał aż do mety. Do zwycięzcy zabrakło mu prawie 20 minut. Trzeci na metę wbiegł Robert Faron z czasem 4:34:09.

Jesienny III Ultramaraton Bieszczadzki

Bartosz Gorczyca - zwycięzca, fot. Barbara Nowak

Wśród pań wygrała Dominika Stelmach, która podobnie jak Bartek prowadziła od startu do mety. Pozostałe miejsca ulegały różnym roszadom. Ostatecznie druga na metę wbiegła Natalia Tomasiak, która początkowo zajmowała 4/5 pozycję jednak sukcesywnie poprawiała swoją lokatę. Do Dominiki straciła 9 minut. Przez długi czas na trzeciej pozycji biegła Emilia Romanowicz, która na co dzień trenuje głównie biegi ale narciarskie. Niestety na jednym z ostatnich zbiegów uległa kontuzji i nie ukończyła zawodów. Ostatecznie na trzecim miejscu przybiegła Wioletta Dessauer.

Jesienny III Ultramaraton Bieszczadzki

Janek Wąsowicz - 2 miejsce, fot. Barbara Nowak

Jesień to malowniczy czas w Bieszczadach, rozległe połoniny, kolorowe drzewa i piękne krajobrazy w około, jednak tym razem nie była to złota polska jesień. Poranna mgła i zimny, porywisty wiatr, który dokuczał zawodnikom gdy tylko opuścili zalesione fragmenty sprawiał, że temperatura odczuwalna była dużo niższa. Zgrabiałe ręce były prawie standardem wśród biegaczy. Rozgrzewająca herbata czekała na zawodników w Roztokach na 38km. Te niedogodności nie przeszkodziły zawodnikom w uzyskaniu świetnych rezultatów. Wielu biegaczy było bardzo zadowolonych ze swoich osiągnięć sportowych i na pewno miło będą wspominać Ultramaraton Bieszczadzki.

Jesienny III Ultramaraton Bieszczadzki

Punkt odżywczy w Roztoce Górnej, fot. Barbara Nowak

ULTRAMARTATON WYNIKI:

Mężczyźni:
1. Bartosz Gorczyca 04:08:49.0
2. Jan Wąsowicz 04:29:07.1
3. Robert Faron 04:34:09.1

Kobiety
1. Dominika Stelmach 05:03:20.7
2. Natalia Tomasiak 05:12:11.8
3. Wioletta Dessauer 05:25:55.4

ĆWIERĆULTRAMARTATON WYNIKI:

Mężczyźni:
1. Tomasz Gawroński 01:04:17.2
2. Artur Kamiński 01:04:57.2
3. Sebastian Ciszczonik 01:06:22.3

Kobiety
1. Weronika Zielińska 01:25:15.1
2. Agata Sowińska 01:29:38.7
3. Dominika Cioban 01:30:11.5

Barbara Nowak

Więcej zdjęć w galerii