RSS

Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych ze wspinaniem, górami i podróżami.


Blog: Tam, gdzie urywa się szlak

Gdy lata temu po raz pierwszy wybrałem się w samotną podróż z namiotem, źle obliczyłem czasy na trasie, buty pożyczone od taty zdarły stopy do żywego mięsa, a deszcz zmoczył mnie do suchej nitki. Polubiłem tę walkę z przeciwnościami. Od tamtego czasu zacząłem próbować nowych rzeczy, takich jak paralotniarstwo, militarne biegi ekstremalne, czy samotny survival w norweskich górach. Przy każdej możliwej okazji wybieram się w teren i szukam przygód poza utartymi szlakami.

Nieodpowiedzialny gówniarz, tak to ja

Tam, gdzie urywa się szlak
Category: Wszystkie wpisy

Obie skalne półki, na których opieram ciężar ciała są śliskie od wody, spływającej po ścianach sztolni. Pomiędzy nogami zieje pustką szczelina. Nie mam pojęcia jak głęboka. Jej dno skrywają nieprzeniknione ciemności. Robię krok do przodu i prawa stopa ześlizguje się ze skały. W jednej chwili napinam mięśnie całego ciała i klinuję się pomiędzy ścianami. Nie poleciałem w dół tylko dzięki wcześniejszej ocenie sytuacji. Jeszcze przed wejściem na półkę zauważyłem, że ściany szczeliny znajdują się dość blisko siebie. Miałem pewne doświadczenie we wspinaczce zapieraczką, mogłem więc opracować plan B, na wypadek utraty równowagi. Tylko dzięki niemu kontynuowałem teraz przejście, zamiast bezwładnie opadać na dno.

szczelinabloggorski3

sztolnie  survival  góry  eksploracja

 

Nie taki dzik straszny, jak go malują

Tam, gdzie urywa się szlak
Category: Wszystkie wpisy

Dzik jest dziki, dzik jest zły, 
Dzik ma bardzo ostre kły. 
Kto spotyka w lesie dzika, 
Ten na drzewo szybko zmyka.

Znam tę rymowankę od... Właściwie to nie pamiętam od kiedy. Dzik we wspomnieniach z dzieciństwa (pewnie nie tylko moich) jawił się jako symbol wszystkiego co złe. Istny diaboł gór i lasów. Każda wyprawa wymagała wyposażenia się w tonę uzbrojenia, które zapewniało nam możliwość walki z bestią, gdyby ta postanowiła nas zeżreć. Każdy łepek z podstawówki słyszał wtedy historie o ćwiartowaniu ludzkich zwłok i rzucaniu ich świniom na pożarcie, aby zatuszować zbrodnię. Skoro więc cywilizowanym świniom smakowali ludzie, to tym bardziej ich dzikim pobratymcom. Rodzice straszyli dzikami dzieci, rozrabiające na spacerze. Myśliwi z kolei przerzucali się opowieściami o co raz to większych odyńcach, którym stawili czoła w epickim boju na śmierć i życie. Wniosek wypływał z tego jeden. Dzik to krwiożercze monstrum, zamieszkujące najmroczniejsze zakamarki lasu, polujące na ludzi, siejąc w ich sercach paraliżujący strach.

329433909 1_644x461_zimowy-pejzaz-mysliwski-dzik-dziki-psy-polowanie-mysliwego-na-prezent-zielona-gora

las  góry  dzik

 

Lepiej uważać, gdzie się chodzi

Tam, gdzie urywa się szlak
Category: Wszystkie wpisy

Obładowani sprzętem niczym Szerpowie na Evereście, schodzimy z górskich łąk. Teraz już tylko zapakować się do samochodu i "home sweet home". Nic z tego. Na naszej drodze staje dziadek, żywcem wyjęty z filmów o amerykańskich prepersach. Długa, siwa broda, opadająca na pokaźnych rozmiarów bęben i obowiązkowy mundur polowy. Jako, że opiernicza nas po czesku to rozumiemy z tego średnio co drugie słowo. Idziemy za nim do miejsca, w którym zaparkowaliśmy i wszystko staje się jasne. Przez chwilę podziwiam zmyślną blokadę, polegającą na otoczeniu naszego samochodu belami słomy.

pepik3236

paralotnia  góry  czechy

 

"Everest: Na pewną śmierć", czyli "Nie oceniaj książki po okładce"

Tam, gdzie urywa się szlak
Category: Wszystkie wpisy

Tego dnia zanosiło się na kolejny festiwal zamulania na mojej prowizorycznej uczelni. Wydział Wychowania Fizycznego na Politechnice Opolskiej (tak na politechnice, to nie pomyłka) postanowiono ulokować na takich obrzeżach miasta, że metr dalej rolnik orze na traktorze. Jak co dzień szedłem tam „z buta” 4 km, bo przecież tylko burżuazja jeździ miejskim ;) i jak co dzień wstąpiłem do sklepu po bułki. Patrzę i oczom nie wierzę. W przybytku słynącym głównie z walki o karpia rzucili książki. Przeglądam. Ze stosu opowieści o tym samym, czyli o niczym, wydobywam coś co zdecydowanie wyróżnia się okładką. W zasadzie jest to jedna z najładniejszych okładek jakie kiedykolwiek widziałem. Stojący na skalnym urwisku himalaista spogląda na skąpany w świetle wschodzącego słońca szczyt Czomolungmy. „Everest: Na pewną śmierć”- przemawia do mnie tytuł. Biorę! Na wykłady będzie jak znalazł. Nie pamiętam o starym porzekadle: „Nie oceniaj książki po okładce.”

z18696933QEverest--Na-pewna-smierc

weathers  śmierć  Everest  beck

 

Tajemnica kamieniołomu w Rogóżce

Tam, gdzie urywa się szlak
Category: Wszystkie wpisy

Jaskinia Niedźwiedzia- od lat uważana za największą w całych Sudetach. Czy słusznie? Wieść niesie, że w wyrobiskach i górskich stokach Kotliny Kłodzkiej, kryją się wejścia do niezbadanego dotąd, podziemnego świata.

kamrog9

ścianie  kłodzka  kotlina  konradów  jaskinia

 
Strona 1 z 5