Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    
    Wszystkie wpisy
    515 posts in this category

    Bo warto...

    Category: Wszystkie wpisy

    Po raz już kolejny przebywam w Zakopanem w ośrodku rehabilitacyjnym tym co zawsze. Swoją drogą jakby ktoś szukał dobrego ośrodka rehabilitacyjnego to- Ośrodek rehabilitacyjny "Marzenie", Zakopane :) . Po raz kolejny siedzę na tej stołówce co zawsze, po raz kolejny w tym samym miejscu i po raz kolejny po każdym posiłku i przy kawie, nachodzą mnie przeróżne przemyślenie, o których chciałbym po części tu napisać.blog26-zd1
    Marzenia... Dla mnie zawsze będą one jakimś symbolem luksusu, dobra i dostatku i to niezależnie od tego czym owy luksus, dostatek i dobro są. Marzenia mają charakter uroczysty. Ich realizacja to spełnienie i sens życia tak naprawdę. O "marzeniach" można jeszcze pisać długo i kwieciście, ale po co? Niech reszta będzie niedopowiedziana i zawarta między słowami :) Czasem bowiem to, co niezapisane znaczy więcej niż opasłe i wyszukane zdania...

    avatar
    0
    25 styczeń 2014, 18:57
     

    Jajecznica na boczku

    Category: Wszystkie wpisy

    Chociaż nie jest to wynik moich noworocznych postanowień (uważam, że nowe postanowienia nie muszą się wiązać ze zmianą daty, bo zawsze jest na nie odpowiedni czas), ale ostatnio zająłem się pracą nad sobą, nad swoimi emocjami, wartościami, głosem wewnętrznym itd.

    I właściwie to już o tym wiedziałem, ale coraz bardziej przekonuje się, że nasze odczucia subiektywne, nastrój, nastawienie itd., mają bezpośredni wpływ na postrzeganie świata. I bardzo często coś obiektywnie widziane przez dwie osoby i z pozoru to samo, może być przez nie odbierane w zupełnie inny sposób. Kojarzy mi się tu ta słynna butelka, która dla jednego jest do połowy pusta, a dla drugiego do połowy pełna. I w sumie to oboje mają rację.

    avatar
    0
    17 styczeń 2014, 10:54
     

    Wigilia i Nowy Rok

    Category: Wszystkie wpisy

    Według starożytnych koncepcji filozoficznych "byt" jako taki przydarza się okazjonalnie i jest jedynie pewnym wyjątkiem, przerywnikiem od stanu naturalnego jakim jest stan "niebytu". Kiedyś niczego nie było i za jakiś czas niczego nie będzie.

    Analogicznie, nasze bycie, istnienie w przestrzeni "tu i teraz" to tylko chwila, przysłowiowe "pięć minut" i w jakimś sensie cud oraz przywilej. Zresztą całe życie to ciągły "byt i niebyt", to przypływy i odpływy, to początki i końce, to cztery pory roku, to siedem dni tygodnia itd., to symboliczne góry i doliny i znów góry i doliny.

    avatar
    0
    04 styczeń 2014, 15:20
     

    Schody...

    Category: Wszystkie wpisy

    Udało mi się być na kolejnym turnusie rehabilitacyjnym w Zakopanem. Tak, to ten sam ośrodek, o którym pisałem wcześniej. Mają tu bardzo dobrą rehabilitację, specjalistów i zaplecze (jedzenie, pokój, obsługa itd.). Siedzę też na tej samej stołówce i na tej samej części sali co poprzednio. Teraz jednak, zajmuję inny stolik, z widokiem na wejście (wyjście) gdzie są niewielkie schodki i podjazd dla wózków.

    I myślę sobie tak...

    Na takim turnusie rehabilitacyjnym jest dosyć duża liczba uczestników. Przekrój tych ludzi jest również niezmiernie szeroki. Są tu osoby na wózkach, o kulach, z problemami psychicznymi, po dziecięcym porażeniu mózgowym itd. Są też osoby całkowicie zdrowe, które przyjechały tu zwyczajnie na urlop, albo borykają się z takimi problemami, których nie widać.

    avatar
    0
    13 grudzień 2013, 11:48
     

    Góry są wszędzie...

    Category: Wszystkie wpisy

    Kiedy zaczynałem prowadzić tutaj tego bloga, miałem napisać parę słów o czym on będzie, co, jak i dlaczego. Mówiąc szczerze to nawet sam nie wiedziałem jaki to wszystko nabierze kształt i charakter i co można w takiej sytuacji wskazać tak "na szybko".

    Dzisiaj już wiem trochę więcej. Również mogę przyjrzeć się bardziej temu co już napisałem i o czym, mojemu życiu, ewntualnym planom i całej tej sytuacji. Najprościej by napisać- to blog na portal górskim więc traktujący o górach. Ale czy tylko i czy na pewno?

    Góry...

    Dla mnie to pasja, to codzienność, to kawał życia, to jakaś tam historia, która ciągle się pisze itd. Zresztą pisałem o tym wiele razy i nie będę się powtarzał...

    avatar
    0
    03 grudzień 2013, 13:08
     

    Jesień...

    Category: Wszystkie wpisy

    Jesień...
    Może być złota, ciepła, deszczowa, śnieżna, szara i ponura, pachnąca grzybami, kolorowa itd. Miałem szczęście, bo akurat ta jesień i pogoda gdy byłem w Rumunii była iście urokliwa i różnobarwna. Rumunia to piękny kraj. Przestrzeń, wolność i góry. Góry tam są wszędzie. Nagle jak wracałem przez Węgry, gdzie było zupełnie płasko, zrobiło się jakby nieswojo i czegoś mi wyraźnie brakowało.

    rumunia-1

    Ale tak sobie cały czas to wszystko analizowałem, będąc tam wśród tych przepięknych widoków, że właśnie doświadczam chyba zwieńczenia jakiegoś kolejnego etapu w moim życiu. Jesień jako pora roku zawsze kojarzyła mi się bowiem z czasem powiedzmy że "klamrą", z domykaniem pewnych spraw, z kończeniem robót, po których to następuje czas na zasłużony odpoczynek, czas na złotą jesień. To jesienią kończą się prace polowe, urlopy na działkach, zmienia się czas na zimowy i dłużej śpimy, jest coraz chłodniej, a w górach trzeba się śpieszyć, bo szybko robi się ciemno.

    avatar
    0
    05 listopad 2013, 14:22
     

    Niekomfortowa strefa komfortu

    Category: Wszystkie wpisy

    Jest taka przepiękna przypowieść...
    Orle jajo wypadło kiedyś z gniazda. Widząc to, kura zaopiekowała się orlim jajkiem jak swoim. Wysiadywała je. Kiedy z jaja wykluło się pisklę, kura dokarmiała je, troszczyła się i dbała o pisklę jak o resztę swoich dzieci. Mały orzeł dorastał wraz z innymi kurczętami. Tak jak one grzebał dziobem w ziemi w poszukiwaniu glizd i dżdżownic. Umiał nawet, jak inne kury, podlecieć parę metrów nieporadnie trzepocząc skrzydłami.

    Kiedyś, kiedy jak zwykle przechadzał sie po podwórku grzebiąc w ziemi, spostrzegł szybującego u góry w blasku słońca wspaniałego ptaka. Jego rozporte skrzydła i smukłe ciało delikatnie sunęło po błękitnym niebie.

    - Co to za ptak?- zapytał więc stojącego obok kurczaka, z którym dorastał.

    - To jest orzeł, król ptaków, ale zapomnij o tym. Ty nigdy nie będziesz taki jak on.

    Sens tej historii rozumiem coraz bardziej. Przecież to w jakim środowisku dorastamy, przyjaciele, znajomi, rodzina, nauczyciele itd., bardzo często dają nam złudne poczucie wolności, podczas gdy de facto odbierają nam swobodę podjęcia różnych decyzji.

    Jest coś takiego co określa się mianem "strefy komfortu". Paradoks "strefy komfortu" polega na tym, że jest ona całkowicie NIEKOMFORTOWA, a dopiero wyjście poza nią jest prawdziwym i z prawdziwego zdarzenia KOMFORTEM. Problem w tym, że tylko nieliczni decydują się na opuszczenie dotychczasowej STREFY KOMFORTU. Niejednokrotnie oznacza to zmianę środowiska, pracy, przewartościowanie i przepracowanie pewnych rzeczy oraz zwrot o 180 stopni.

    zd1

    avatar
    0
    21 październik 2013, 09:20
     

    Na stołówce

    Category: Wszystkie wpisy

    Przebywam aktualnie w Zakopcu, na 12-dniowym turnusie rehabilitacyjnym. I kiedy ćwiczę to ćwiczę- dużo, często i intensywnie. Ale mam też czas (zwłaszcza po posiłku, przy kawie i na stołówce), kiedy "zanużam się" we własne myśli i jestem tam już tylko fizycznie. Stołówka ma wygląd podobny do góralskich restauracji i wielkie okno z widokiem na Tatry. Dostrzegam stąd Czerwone Wierchy, szczyty Gąsienicowej i oczywiście i obowiązkowo musi być- Giewont :) Przypominają mi się różne wydarzenia z mojej wcześniejszej aktywności w Tatrach. W wyobraźni wyświetlają się nagle jacyś ludzie, są jakieś sytuacje, wieje wiatr, pada deszcz, śnieg, jest lampa (świeci słońce) i mleko (mgła), ale "przetrze się" i znów będzie lampa :)

    avatar
    0
    04 październik 2013, 13:14
     

    Sztuce dla sztuki mówię NIE

    Category: Wszystkie wpisy

    Prawdę mówiąc, to nie bardzo miałem pomysł o czym by tu tym razem napisać. Ale pomysł zrodził się zupełnie sam i nagle. Takie zresztą, powiedzmy że "niespodziewaności" zdarzają się mi często i są różne. Zwłaszcza jak o czymś nie myślę lub to już dawno odpuściłem i machnąłem ręką. Rozchodzi się tu o to, że w weekend (21-23 września) byłem z projektem Razem na szczyty w Pieninach na Wysokiej i w Beskidzie Sądeckim na Radziejowej. Na oba szczyty nie udało mi się dotrzeć. I z pozoru coś co brzmi nie godnie, jak coś co absolutnie nie należy rozgłaszać, stało się dla mnie wręcz INSPIRACJĄ do napisania tego tekstu. Moja niepełnosprawność (powiem w skrócie i ogólnie) wiąże się z brakiem koordynacji. Koordynacja to zdolność organizmu do panowania nad swoim ciałem i wykonywaniem ruchów precyzyjnych. Jest tak, że u każdego (nawet u mistrza olimpijskiego) jedną z pierwszych oznak zmęczenia jest właśnie spadek koordynacji. W tym momencie, uruchamiają się dodatkowe możliwości organizmu, które to można trenować i udoskonalać. Samą koordynację oczywiście też, ale trwa to znacznie dłużej.

    wysoka-radziejowa-186

    avatar
    0
    25 wrzesień 2013, 10:59
     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

    Statystyki

    • Artykułów: 10033
    • Odsłon artykułów: 27701186
    
    ';