Lektura

   Moja młodsza córeczka, od niedawna zupełnie miłośniczka, kartek, karteczek i zapisków różnorakich, zabrała się za literaturę motywacyjną. I tak lodówką poczęły zdobić mądrości ośmiolatki:

 

„Jeśli nie umiesz oszczędzać, kup sobie skarbonkę”.

 

   Wiadomo. Nie znam nikogo, kto by się oparł pokusie oszczędzania i nie wyszedł na tym na dobre. No może za wyjątkiem mnie.

 

Zbliża się weekend. Będziesz miał czas poczytać książki. Niektóre są fajne”.

 

   Przekonała mnie niemal natychmiast. Korzystając z tego , że deszcze leje już czwarty dzień, skóra jest zdarta od panelu, rower ma pękniętą dętkę, sięgnąłem na półkę po książkę. Tą fajną oczywiście.

   W swojej biblioteczce górskiej(i nie tylko) posiadam kilka pozycji do których wracam co jakiś czas. Dla mnie taką książką jest „Burza nad Alpami”(wydawnictwo ISKRY 1958 rok pod redakcją Józefa Nyki). To zbiór opowiadań, napisanych przez wybitnych taterników i alpinistów lat międzywojennych. Przejście Petit Dru, południowa ściana Mount Blanc granią Innominaty, śmierć Grońskiego i akcja ratunkowa Wawrzyńca Żuławskiego. I to wszystko napisanę jakim piórem!?

daniel grupa

„Szczyt – zalany potokami księżycowego światła. Jasno jak w dzień. Rozrzutna iluminacja! W dole – niczym przedpotopowe gady – pełzają olbrzymie cielska lodowców, łączące się dopiero, na Concordiaplatz”.

(Jerzy Hajdukiewicz – Księżyc nad Fiescherhornem)


   No, na pewno nie jest to książka dla miłośników filozofii i estetyki literackiej Piotra „Narwańca”, ale wybór i ocenę, tej niewątpliwie ważnej pozycji w literaturze górskiej, pozostawiam wam. A jako, że do wyjazdu w Tatry został mi już tylko niecały tydzień, to oprócz codziennego zaklinania pogody, rozłożyłem na stole topo dróg wspinaczkowych Osterwy i Tępęj.

avatar
0
01 marzec 2017, 07:39
Daniel Grupa