Rzeczy małe i te mniejsze

Chciałbym tym razem napisać o czymś dla mnie mega pozytywnym i zaskakującym.
Mianowicie o moim Koledze- Jarku.

rzeczy male 1
Z Jarkiem znałem się od dziecka- wspólne podwórko- mieszkaliśmy tuż obok siebie, przedszkole, potem 8 lat do jednej klasy do podstawówki... Ale to tyle... Następnie moje rodzinne mieszkanie zostało sprzedane, nic mnie już tam nie trzymało, wyprowadziłem się do innej zupełnie dzielnicy, potem moja choroba itd.- w każdym razie chodzi o to że na ok 15 lat kontakt z Jarkiem mi się urwał.

Był wrzesień tego roku i jakoś tak zupełnie przypadkiem i „od niechcenia” odszukałem Jarka na fb i się spotkaliśmy. Od września wtedy do listopada widzieliśmy się dosłownie 3 razy i to bardzo krótko bo zawsze się komuś spieszyło.
Ale że 9 grudnia żona Jarka miała wyjazd szkoleniowy do Katowic i Jarek miał ją tam zawieźć, a ja niezależnie od tego byłem tego dnia umówiony w Zakopanem znów „z głupia franc” i trochę bez przekonania mówię do Jarka, że może pojechalibyśmy razem przez  Katowice i  potem do Zakopanego- do niedzieli.

I wcale nie trzeba było namawiać i przekonywać- Jarek się zgodził. Chociaż potem mi przyznał, że w głębi duszy miał wątpliwości.
Więc i ja się Jarku też przyznam- też się tego obawiałem :)
Ale finał tego był taki i o tym chcę głównie napisać i podkreślić, że spędziłem fantastyczny weekend z super Kolegą z dawnych lat, w knajpach, na herbatach i szarlotkach, na Gubałówce i na Słowacji.

rzeczy male 3
I chodzi mi o to, że TE NAJLEPSZE RZECZY ZDARZAJA SIE NAM WTEDY KIEDY SIE ICH KOMPLETNIE NIE SPODZIEWAMY. Gdyby ktoś miesiąc temu mi powiedział, że w grudniu wyjadę z Jarkiem w góry i będę o tym pisał na PG pewnie uznałbym go za niezłego szaleńca i świra.
Ale często takie chwile, jakieś przypadkowe spotkania, zbiegi okoliczności, szalone i na pozór nierealne pomysły się nam zwyczajnie zdarzają. I pytanie o sens takich chwil, doszukiwanie się ich źródła i genezy, zwyczajnie nie ma sensu i jest stratą czasu ;)

To trochę tak: SPODZIEWAJ SIĘ NIESPODZIEWANEGO.

Ale kluczem chyba CAŁEGO ŻYCIA, JAKIEGOS TAM SUKCESU I SZCZĘŚCIA  jest umiejętność wyłapania takich chwil, zaryzykowania i WCIELENIA ICH W ŻYCIE. Bo to właśnie tych niewykorzystanych chwil i szans będziemy kiedyś żałować, te szalone momenty będziemy wspominać na starość. Wreszcie wszystkie one- te małe i jeszcze mniejsze- składają się na całokształt naszego życia...

rzeczy male 2
P.S. Kiedyś mój coach powiedział mi, że przyjdzie taki dzień, kiedy wszystko to co w tej chwili (wtedy) robisz spowoduje ze nagle, zupełnie przypadkiem i niespodziewanie zaczną pojawiać się na twojej drodze różni fantastyczni ludzie i okazje. I ze wcale nie dotyczy to tylko mnie, ALE TAK JUZ JEST...

I patrząc na mój ostatni weekend, życie w Lodzi i ostatni czas- MIAŁ RACJĘ!!!
NIGDY NIE REZYGNUJCIE!!!
REZYGNUJĄCY NIGDY NIE ZWYCIEŻAJĄ
A ZWYCIĘZCY NIGDY NIE REZYGNUJĄ.

avatar
0
07 grudzień 2015, 23:10
Bartosz Michalak