Średniowieczne El Dorado

Okolice Zlatych Hor i Góry Poprzecznej już w średniowieczu zasłynęły jako kraina bogactw, istne El Dorado starego lądu. Niestety czasy wydobycia złota przeminęły, a sztolnie zaczęto prywatyzować, zamykać i zasypywać, grzebiąc we wnętrzu góry sieć setek kilometrów wielopoziomowych korytarzy, a wraz z nimi dawne sprzęty górnicze i niezbadane dotąd tajemnice historii. Tyle, jeśli mówić tonem szlachetnego archeologa. Poszukiwacz skarbów dorzuciłby do tego 50 ton czekającego na wydobycie kruszcu, wartego 250 milionów dolarów.

zloto1

Widok na dolinę, w której od wieków płukano złoto. W tle Zlate Hory, stolica czeskich poszukiwaczy. Warto odwiedzić tamtejsze muzeum, gdzie za niewielką opłatą można podziwiać narzędzia górnicze, wykorzystywane na przestrzeni wieków, a także przeanalizować unikatowe mapy i plany kopalń.

Myli się ten, kto sądzi, że bogactwa Zlatyh Hor przepadły bezpowrotnie. Złoto wciąż można znaleźć. Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać...

Stok gęsto porośnięty świerkowym borem opada stromo, ku niedostępnej dolinie. Gęste iglaki ograniczają widoczność i powstrzymują promienie słońca. Jest chłodno, ciemno, a na dodatek co chwilę wchodzimy na ogromne pajęczyny, które oblepiają twarz i włosy. Wokół walają się wydobyte z odwiertów skalnych, walcowate próbki, świadczące o tym, że ziemię tę intensywnie eksploatowano w poszukiwaniu bogactw naturalnych. Schodzimy z ojcem do doliny, w której od wieków poszukiwano złota.

zloto2

Tata przesiewa na sicie żwir, oddzielając większe kamyki od złotonośnego, bogatego w magnetyt, czarnego piasku.

Płukanie złota w okolicznych strumieniach to praktyka stara, choć dziś nieco już zapomniana. Na pewno nie przez nas. Zaczęło się prawie 20 lat temu. Kiedy ojcowie moich rówieśników zabierali ich po raz pierwszy na ryby, grzyby i inne magiczne praktyki, których wykonywanie jasno dawało do zrozumienie „kto chłop, a kto baba”, my z całą rodziną wyruszaliśmy na poszukiwanie skarbów i wyruszamy tak nieprzerwanie do dnia dzisiejszego.

zloto3

Każdy poszukiwacz ma własne, unikatowe miejsce, w którym oczywiście aż roi się od złotych samorodków. Tym razem znaleźliśmy tylko jeden okruch, ale na pewno wkrótce się odkujemy ;)

Niecały rok temu nagrałem z Michałem film, w którym poszukujemy złota w rejonach Góry Poprzecznej. Pod koniec odcinka można zobaczyć, jak wyglądają świeżo wypłukane okruchy.

avatar
0
30 lipiec 2015, 09:47
Kajetan Wilczyński