Szczyrbskie jezioro

Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić miejscu, które to ostatnio odwiedziłem. Mam tu na myśli właśnie Szczyrbskie jezioro (lub jak kto woli Štrbské Pleso)- miejscowość u podnóża Tatr Wysokich po stronie słowackiej z malowniczym stawem i widokami.

michal 99 1

Szczyrbskie jezioro to prężnie działający i stale rozwijający się ośrodek sportów zimowych. Mieszczą się tutaj liczne wyciągi narciarskie, trasy zjazdowe i biegowe oraz dwie skocznie narciarskie. Pełno tu też hoteli, hotelików, różnych pensjonatów, restauracji i kawiarenek.


I ponieważ ostatnimi czasy dosyć często bywam po słowackiej stronie Tatr, to wydaje mi się, że jakoś to tam jest wszystko lepiej zorganizowane. Ludzie są tak samo mili jak u nas, a infrastruktura i niektóre rozwiązania wielokrotnie lepsze, łatwiejsze, prostsze. Nie żebym się czepiał Polaków i naszego TPN-u. Nie ulega wątpliwości, że Tatry po stronie słowackiej są cztery razy większe od naszych, a więc i pole do popisu mamy mniejsze.  Ale z drugiej strony biorąc pod uwagę fakt istnienia w Polsce innych gór niż Tatry i miejscowości innych niż Zakopane (a równie, a nawet bardziej urokliwych, malowniczych i rozwiniętych), można by wprowadzić jakąś spójną, jednolitą politykę, strategię, program (mniejsza o nazwę), ale chodzi mi o większy ład i porządek w zarządzaniu tymi terenami. Wszechobecne, szpetne, kolorowe billboardy, sklepy niczym wielkomiejskie supermarkety i turyści przyjeżdżający do Zakopanego po to żeby napić się piwa na Krupówkach, wjechać bryczką na Morskie Oko i ewentualnie wejść na Giewont. A gdzie spokój, klimat, czas na relaks i refleksje? Nawet ciężko jest czasem przemknąć przez zatłoczone Krupówki.


Moją szalę goryczy przelała budowa galerii handlowej w Zakopanem. Jeszcze jako mały brzdąc jeździłem czasem do Zakopanego z rodzicami. Szliśmy wtedy zawsze na Krupówki do Hortexu na lody- Hortex był wtedy na górnych Krupówkach, przy mostku i słynnym białym niedźwiedziu. Było raczej pusto i cicho... Może jestem staromodny, ale był „czas” żeby pokochać góry, górali i ten tatrzańsko-podhalański klimat... A teraz? Teraz, gdzie był Hortex będzie ordynarna galeria handlowa, która na domiar złego zasłoni widok na góry. Zakopane i Podhale stracą swój klimat bezpowrotnie, a właściwie już dawno straciły. Jasne, że niektóre rozwiązania techniczne i architektoniczne gwarantują lepsze, prostsze i bardziej komfortowe życie, ale jakby czegoś żal...

Chociaż z drugiej strony... Może to ja się czepiam bezpodstawnie?

Jednak nieopodal mamy Słowację gdzie jest pusto, przestronnie, klimatycznie i widokowo.

Osobiście mam „świra” na punkcie wolności, swobody, przestrzeni. Tak właśnie jest na Słowacji (w przeciwieństwie do naszej części Tatr). Tam jest czym „oddychać”, a są możliwości znacznie większe.


Gdy chodzi sticte o Szczyrbskie Pleso to dookoła jeziora jest w miarę równa, szeroka ścieżka. Matki z małymi dziećmi w wózkach, osoby o ograniczonej sprawności ruchowej, osoby starsze i wszyscy inni pokonają ją bez problem, a kto chce może też „pobawić się” i skorzystać ze specjalnych przyrządów do różnego rodzaju ćwiczeń fizycznych czyli tzw. „ścieżki zdrowia” (pewnie tż dlatego tak dużo tu biegaczy i innych sportowców). Nie muszę chyba dodawać, że wszystko to odbywa się wśród fantastycznej atmosfery tatrzańskiej przyrody i górskiego krajobrazu.

P.S. Herbata na Słowacji nie jest tak bardzo popularna i powszechna jak u nas. Czasem nie jest to takie oczywiste, że ją dostaniemy w każdej knajpce. Polecam natomiast słowacką zupę czosnkową.

avatar
0
13 listopad 2015, 11:28
Bartosz Michalak