Wesołych świąt

Zbliżają się Święta i Nowy Rok....
Tak się wydarzyło dla mnie szczęśliwie, że mija już kolejny rok mojej pracy w PG i mojej górskiej aktywności mimo niepełnosprawności. Te ostatnie lata, to obok spraw stricte zawodowych, też swego rodzaju „przekaz” dla mnie czy ala informacja zwrotna. A brzmi ona mniej więcej tak: WARTO!

blog70 1

WARTO było robić kiedyś jakieś głupie, niepotrzebne, banalne i niby nieprzydatne rzeczy, żeby teraz robić to co robię.
WARTO pracować, się starać, myśleć, szukać, pukać, szperać itd.
WARTO nie tracić nadziei i mieć ciągle wiarę w to, że kiedyś przyjdą lepsze dni.

Czy w związku z tym jestem nadmiernym optymistą?
To chyba nie tak i nie ta kategoria myślenia.
Zawsze myślenie „optymistyczne” czy „pesymistyczne” kojarzyło mi się z pewnym odbiorem rzeczywistości subiektywnie i jakimś tam indywidualnym postrzeganiem świata, wartościowaniem go i życia w ogólności.

Ale fakt jest taki, że życie to „górki i dołki”, wzloty i upadki, to sinusoida. To trochę tak jak wspinaczka na trudną górę, ale droga tam wjedzie też przez kilka dolin i przełęczy. I mało mają tu wspólnego takie pojęcia jak postawa optymistyczna i pesymistyczna.
Kiedy czasem pomyślę o tych swoich „początkach”, to wiem dzisiaj że człowiek może wiele przejść, wiele znieść i często, tam gdzieś „po drodze” i na końcu spotykają go „małe” i „większe” nagrody i czasem fajne momenty w życiu. Jest chyba jeszcze coś, co dla mnie osobiście jest najcenniejsze.

blog70 2


Od pewnego czasu mam w sobie takie WEWNĘTRZNE POCZUCIE SIŁY, ZWYCIĘSTWA. Nie polega to absolutnie na tym, że szukam popularnie mówiąc zadymy i jestem pewny , że wygram ;)

Wynika to chyba z takiego głębokiego przekonania, że DAM RADĘ. I to DAM RADĘ nie musie oznaczać wcale, że dokonam czegoś absolutnie sam i bez wsparcia. Czasem bowiem to DAM RADĘ oznacza, że np. zwrócę się o pomoc.
Osobiście jednak wolę działać sam i nie wzywać pomocy. ;)

Ale reasumując:
WSZYSTKIM czytelnikom PG i odwiedzającym mojego bloga chciałbym przekazać, żebyście nigdy nie zwątpili, że dacie radę, że WARTO, że ma to sens. Że nawet jak jest źle, beznadziejnie, niby bez wyjścia i bezsensu to zawsze jest jakiś WYBÓR. Wybór ten to wybór między zrobieniem czegoś aby aby (oznaczający bylejakość), a zrobieniem czegoś z pełnym zaangażowaniem i z SERCEM.

I jeszcze jedno. Wybór o braku działania też jest zawsze jakimś tam wyborem...

avatar
0
17 grudzień 2015, 21:29
Bartosz Michalak