WIDZĄC NIE PATRZĄC

Niestety albo stety, ale tak się w moim życiu potoczyło, że póki co mieszkam sam. I kiedy tak czasem siedzę w pustych, "czterech ścianach" to bywa nudno i smutno. Chociaż mój psycholog obliczył kiedyś, że ścian nie jest cztery, a ponad piętnaście- niby lepiej brzmi, ale nie zmienia to faktu że i tak jest w nich pusto. :)

Ale kiedy jest mi już tutaj źle, albo robi się monotonnie, to zamykam wtedy oczy i staram uspokoić swoje wszystkie lęki, obawy i myśli. Może trochę, jakby to powiedział poeta, "patrzę wtedy bardziej sercem".

bartek m widzac 1

I widzę góry. Widzę skały, wędruje, wspinam się, odnoszę sukcesy i jakieś tam porażki. Pada deszcz, to znów śnieg, grzmi burza z piorunami, świeci słońce. Jest ciepło, a za chwilę robi się zimno. Pachnie. Pachnie lasem, ogniskiem, wiosenną ulewą, herbatą. Pojawiają się ludzie, ich twarze oraz całe sylwetki. W oddali i coraz bliżej słychać jakieś słowa. To rozmowy. Rozmowy o wszystkim i o niczym. A czasem nikt nic nie mówi. Są tylko gesty i spojrzenia, które znaczą o wiele więcej niż słowa. Od czasu do czasu pojawiają się także różne sprzęty, sale gimnastyczne, sportowe buty, a na końcu zawsze jest prysznic.

W końcu otwieram oczy. Idę coś zjeść i napić się łyka herbaty. I ruszam. Już w otwartymi oczami  w realu idę na spotkanie nowych wydarzeń i wrażeń. Nazywam to "smakowaniem życia".

A ty co widzisz, gdy zamkniesz oczy?

Bartosz Michalak

avatar
0
23 kwiecień 2014, 08:55
Bartosz Michalak