Wielka Korona Tatr - jak ją zdobyć?

Po co zbierać koronę? Oczywiście tylko dla samego siebie. Nie przyznają za to żadnego medalu (natomiast może się trafić mandat, ale o tym za moment), na zdobywców nie spływa też jakaś szczególna chwała i gloria, bo jest ich wielu, a wyczyn, obiektywnie rzecz ujmując, do jakichś straszliwie wybitnych nie należy. Po prostu, ten, kto sporo po Tatrach chodzi, zwykle zupełnie naturalnie zaczyna sobie precyzować górskie marzenia i cele i jednym z nich bywa skompletowanie korony.

korona3

Dla kogo korona? Na pewno nie dla każdego...

Jak często się słyszy: byłem na Rysach i Orlej, to teraz korona!

No chcesz, to sobie idź, ale to już nie jest takie proste. Dlaczego? Ano dlatego, że poza wspomnianymi Rysami, oraz Krywaniem i Sławkowskim Szczytem, wszystkie koronne wierzchołki są pozbawione prowadzących na nie szlaków.

korona4

To nie oznacza oczywiście, że nie da się na nie wejść. To nie oznacza nawet, że wejście na nie zawsze będzie technicznie trudne, czy też inaczej: technicznie trudniejsze od przejścia na przykład Orlej Perci. Zwykle klasyczne drogi prowadzą terenem o podobnej skali trudności (0+).

 

Brak szlaku oznacza natomiast coś innego:

- nie ma oznakowań wskazujących kierunek drogi

- zwykle jest pusto, na całej drodze możesz nie spotkać ani jednego innego turysty

- nie ma wyraźnie wydeptanych ścieżek

- pobłądzenie może skutkować nie tylko utratą czasu, pozostaniem na noc wysoko w górach, ale też władowaniem się w trudny teren, z którego może nie być bezpiecznego odwrotu

- w świetle prawa samodzielne poruszanie się poza szlakiem jest nielegalne i grozi mandatem *

korona8

Natomiast wszystkie wymienione powyżej niebezpieczeństwa znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy tylko, zgodnie z literą prawa, zdecydujemy się skorzystać z usług licencjonowanego przewodnika. Ten zna drogę i bez wątpienia poprowadzi swych klientów prawidłowo. Ponadto zaasekuruje. Nie zagwarantuje bezpieczeństwa, bo to w górach jest poniekąd niemożliwe, ale na pewno zminimalizuje ryzyko.

Brzmi cudnie, czemu więc ludzie decydują się na samodzielne i tym samym zakazane wyjścia? Powody są zasadniczo dwa.

korona6

Pierwszy to po prostu kasa. Wzięcie przewodnika to jest fura forsy. Cena właściwie absurdalna, równająca się, lub nawet przekraczająca cenę wielu elementów górskiego wyposażenia osobistego. Jedna wycieczka to kilkaset złotych od osoby. Za te same pieniądze można kupić dajmy na to uprząż, kask, jakieś karabinki. Za równowartość następnej - partnerzy mogą kupić linę. Za dwie czy trzy kolejne - opłacić sobie kurs skałkowy, czy taternicki. Za równowartość opłacenia przewodnika na wszystkie pozaszlakowe szczyty WKT, a jest ich 11, delikwent może się spokojnie wyszkolić i oszpeić. I jeszcze mu na ewentualny mandat zostanie. Kusi, co nie?

Żeby nie było tak kolorowo i żeby zanadto nie zachęcać - nawet ze szpejem i laurkami z kursów, to wciąż jest ryzykowna zabawa. A odnajdywanie drogi jest umiejętnością trudną, nieoczywistą i nie do nabycia na kursach.

Drugim powodem bywa honor. Inaczej się zdobywa szczyt samodzielnie, inaczej w zespole osób o podobnych umiejętnościach, a inaczej na postronku, idąc za zadkiem opłaconego przewodnika. To wciąż jest jakiś tam indywidualny wyczyn, do tego też trzeba kondycji, sił i odwagi. Ale to jednak nie to samo, co pójść samemu. Co kto lubi.

korona13

* Wracając do kwestii prawnych. Na terenie TANAP legalne bez brania przewodnika jest:

- poruszanie się po szlakach

- poruszanie się po drogach wspinaczkowych, które są rozumiane jako te o trudnościach II i więcej (aczkolwiek latem po tak "łatwych" drogach poruszać się można tylko w czasie zejścia; chyba że są to granie)

- podchodzenie do dróg wspinaczkowych i schodzenie z nich

Tak więc wejście na Gerlach przez np. Wielicką Próbę, czy też na Baranie Rogi z Baraniej Przełęczy przez Baranią Galerię, a więc drogi 0+ z całą pewnością nie są dozwolone do samodzielnej eksploracji.

korona1

Dozwolone jest wejście na te same szczyty drogami stricte wspinaczkowymi, ale te z kolei wymagają już sporych umiejętności. Nie tylko orientacyjnych i sprzętowych, ale też po prostu technicznych.

Ogólnie w przepisach parkowych, zarówno słowackich, jak i polskich panuje dość imponujący mętlik. Na wiele pytań brakuje jednoznacznych odpowiedzi, a to, co powyżej napisałam, to zbiór informacji wykopanych w przeróżnych miejscach internetu. Zebrałam, porównałam ze sobą i spisałam możliwie najrzetelniej, pomijając kwestie budzące moje wątpliwości.



Podsumowując:

Zdobycie korony możliwe jest wyłącznie pod opieką licencjonowanego przewodnika. A przynajmniej legalne zdobycie korony. (Jest wyjątek, o wyjątku zaraz.)

Nie ma od tego żadnych odstępstw. Ani legitymacja członkowska klubu wysokogórskiego, ani kompletne obszpejenie się i wyrycie topografii na pamięć, ani nawet bycie na przykład wybitnym himalaistą nie zmienią faktu, że bez przewodnika jest się na danym terenie bezprawnie.


Wspomnianym w nawiasie wyjątkiem jest zdobycie wszystkich bezszlakowych szczytów korony drogami wspinaczkowymi.

Wejście na nie drogami klasycznymi, najłatwiejszymi, zwykle oscylującymi wokół trudności 0+/I jest oczywiście fizycznie możliwe i osiągalne bez przewodnika. Ale zabronione.

Poza tym, że zabronione - jest zwyczajnie trudne. Wymaga uprzedniego gruntownego zapoznania się z trasą, umiejętności rozpoznawania formacji skalnych (żleb, kominek, grzęda itd.), dobrej znajomości topograficznej terenu.

Z punktu widzenia prawa ludzkiego, za zejście ze szlaku grozi mandat wlepiony przez napotkanego strażnika parku.

W świetle prawa gór, za porywanie się z motyką na słońce grozi nawet wyrok śmierci.

korona12

Pisząc powyższy tekst, stawiałam sobie za cel dostarczenie przydatnych informacji i wyjaśnienie kwestii będących często powtarzającym się przedmiotem pytań na różnorodnych forach tatrzańskich. Tekst nie ma na celu zachęcania do łamania prawa. Nie ma też na celu zniechęcania doń ;).

Na zdjęciach pojawiły się: Gerlach z Kończystą, Ganek, Pośrednia Grań, Lodowy Szczyt, Sławkowski Szczyt, Kieżmarski z Durnym, Staroleśny.

avatar
0
28 październik 2015, 20:38
Małgorzata Nowakowska