Wiosenna wyprawa na ''szlak'' (03/2017)

W końcu nadeszła wiosna i zrobiło się cieplej więc postanowiliśmy wybrać sie na wyprawe do lasu. Pogoda nie była idealna dlatego ubraliśmy sie ciepło i około południa wyruszyliśmy doliną rzeki Liwy w strone lasu za naszym miastem..

DSC 0007

Po niedługim spacerze dotarliśmy na skraj lasu do którego wejście przywitało nas sporą górką...

DSC 0013

W połowie podejścia dostregłam huśtawke, którą ktoś zrobił z liny i nie mogłam się oprzeć żeby chwilkę się na niej pobujać...

DSC 0019

Gdy weszliśmy na góre odnalazłam oznaczenia szlaków które wyglądały tak samo jak te w Tatrach ,co bardzo mnie zdziwiło ...

DSC 0023

Było mi ciepło chociaż nad drzewami hulał wiatr ,a niebo było zachmurzone...

DSC 0033

Po dłuższym marszu dotarliśmy do rezerwatu przyrody, który z każdej strony otoczony był lasem...

DSC 0036_1

 

DSC 0040_1

Cały czas dopisywał mi dobry humor ...

DSC 0065

Podążąjąc dalej leśnym traktem na pólnocnym skraju lasu zauważyłam wysokie wzgórze więc postanowiłam na nie wbiec...

DSC 0068

Gdy byłam na samej górze mocno wiał wiatr ale nie przeszkodziło mi to w podziwianiu widoków na lasy i nasze miasto znajdujące się w oddali..

DSC 0074

Tak samo szybko jak wbiegłam , po chwili spędzonej na ''szczycie'' popędziłam na dół...

DSC 0083

Kawałek dalej dostregłam suche gałązki więć postanowiłam zerwać ich trochę żebyśmy mogli rozpalić ognisko, które mieliśmy w planach.

 DSC 0100

Dalsza część drogi prowadziła pięknym i stromym wąwozem ...

DSC 0122

..na końcu którego była polana na której można było robić ognisko. Będąc na miejscu byłam przeszczęśliwa :) 

DSC 0146

Po zebraniu chrustu i rozpaleniu ognia , sama upiekłam sobie kiełbaskę ...

DSC 0200

 

DSC 0204

 

DSC 0207

Zmęczona długim spacerem zrobiłam sie bardzo głodna a jedzenie z ogniska było pyszne.

 DSC 0242

Kiedy odpoczeliśmy i zjedliśmy , uprzątneliśmy nasze ''obozowisko'' i przez las wyruszyliśmy w drogę powrotną , mijając strumyk opłukałam w nim ręce a woda była bardzo zimna ..

DSC 0253

Wracając przez las na niebie pokazało się słońce i zrobiło się cieplej. Rodzice schowali kurtki do plecaka a ja swojej nie chciałam zdjąć bo czułam się dobrze w swoim ubraniu , poza tym uwielbiam różowy kolor ;)

DSC 0306

Po dotarciu do wysokiej góry, która była naprawde stroma ... 

DSC 0320

.. doszliśmy do rozwidelnia szlaków i wróciliśmy do domu tą samą trasą, która rozpoczeliśmy naszą wędrówkę.

DSC 0311

Pokonaliśmy prawie 10 kilometrów pięknymi szlakami, na których nie brakowało wzniesień co bardzo mi sie podobało i przez to jeszcze bardziej zaczełam tęsknić za górami.

Mam nadzieje że niedługo tam wróce i opowiem Wam o kolejnych wyprawach na blogu, a już niedługo zapraszam na kolejny wpis z ubiegłorocznego wyjazdu w Tatry o wyprawie na Szpiglasową Przełęcz, ale o tym następnym razem - Oliwia

Bergans logo

 

avatar
0
28 marzec 2017, 13:38
Oliwia Sie Wspina