Wycieczka na Turbacz

Kolejnym z moich ulubionych tekstów, jest też krótki wiersz Wisławy Szymborskiej- "Trzy słowa najdziwniejsze":

Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.
Kiedy wymawiam słowo Cisza,
niszczę ją.
Kiedy wymawiam słowo Nic,
stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie.

turbacz2

I cała mądrość polega tu chyba na tym, że nic nigdy nie jest takie jednoznaczne, oczywiste i zero-jedynkowe.

Oczywiście, że uważam, że CZASEM NIE MA SIĘ NAD CZYM ZASTANAWIAĆ ANI ANALIZOWAĆ, TYLKO PO PROSTU DZIAŁAĆ.

Ale są takie rzeczy, sytuacje, okoliczności, które czasem WARTO zarejstrować, zaanalizować i po prostu je PRZEŻYĆ.

Ilekroć jeżdżę w góry z ekipą z Razem na Szczyty (w weekend byłem z nimi na Turbaczu, a moja przygoda z tym projektem trwa już 3 lata) dowiaduję się (napiszę górnolotnie), ale PRAWDY O ŻYCIU.

Ta prawda brzmi mniej więcej tak, że PEWNE RZECZY RÓŻNIĄ SIĘ OD TEGO CO SIĘ NAM MOŻE WYDAWAĆ.

Pisałem o tym wielokrotnie i nie chcę się powtarzać, ale Razem na Szczyty to ogólnie rzecz biorąc jakaś tam historia. Historia o zwycięstwach, szczerości, pokoywaniu barier, przyjaźniach i chyba o tym (co najważniejsze)- ŻE KIEDYŚ KTOŚ MIAŁ TAKI POMYSŁ I UWERZYŁ, ŻE TO SIĘ UDA ZROBIĆ.


I właśnie te wyjazdy pokazują mi, że ta w cudzysłowie "przeciętność", "statystyczność" na nizinach, nieco wyżej, w górach "zmienia się" w coś magicznego, nietypowego i nietuzingowego.

Uświadamiają mi może też, że czasem, wcześniej zbyt łatwo oceniałem, szufladkowałem itd.

Uczą jakiejś tam chyba ŻYCIOWEJ POKORY.

Chwilami jednak próbuje też się "wczuć" w rolę osób postronnych, obserwujących całe zmagania uczestników Razem na Szczyty- czasem krzywo się patrzących i z niedowierzaniem lub powątpiewaniem, wysnuwających fałszywe wnioski, opinie i sądy.

Ale czy ludzie ci są źli czy negatywnie nastawieni?

A może po prostu mniej widzieli, mniej słyszeli, mniej przeżyli itd., itd.

Bo POZORY MYLĄ.

BARDZO CZASEM MYLĄ...

avatar
0
28 lipiec 2015, 18:03
Bartosz Michalak