Zapomniana rola ojca

Szok i niedowierzanie, Bear Grylls zostawił swojego 11-letniego syna na skalnej wysepce pośrodku morza, odpłynął i zrobił mu zdjęcie. W Polsce nikt o tym nie pisał, jednak sprawa odbiła się szerokim echem w zagranicznych mediach. Jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się komentarze znanych i szanowanych osobistości, w których słowa oburzenie, skandal i nieodpowiedzialność zajmowały honorowe pozycje. Nie wiem jak Wam, ale mi nasuwa się jedno pytanie. Czy to co zrobił Grylls nie było przypadkiem tym, co każdy ojciec powinien zafundować synowi, zamiast kolejnej gry komputerowej?

Bear-Grylls-son-Jesse-329780

- Przestań za mną łazić- zdenerwował się tata.
- Dlaczego?- zapytałem zdziwiony.
- Mam już pół kosza grzybów, a ty ani jednego. Idź pomiędzy te sosny i tam poszukaj.
- Nie mogę.
- Niby czemu?
- Bo się zgubię. Dzieci nie mogą same chodzić po lesie.
- Kajti nie umie, Kajti jest gapa- tata uwielbiał i do dziś uwielbia dowalać mi zdaniem, które sam kiedyś nieopatrznie wypowiedziałem. Wkurzało mnie to niemiłosiernie, a jednocześnie mobilizowało do udowodnienia, że wcale tak nie jest.

Co raz częściej i co raz bardziej oddalałem się od taty. W końcu opowiedział mi historię o tym jak mój dziadek zabierał go do lasu. Idąc gwizdał i w ten sposób tata mógł namierzyć swojego ojca, po straceniu go z oczu. Postanowiliśmy zastosować tę samą taktykę. Oczywiście tacie gwizdanie w końcu się znudziło (albo przestał gwizdać z premedytacją, co pasuje do niego zdecydowanie bardziej), a ja jako ośmioletni bobek zostałem sam w środku lasu. Nawoływałem, ale nie słyszałem odpowiedzi. To był sprawdzian. Test na to, czy uda mi się wrócić po własnych śladach. Udało się. Ktoś ważny mógłby dzisiaj powiedzieć, że tata zachował się w sposób skrajnie nieodpowiedzialny. Że mogłem zabłądzić, wdepnąć w dzika, albo ożreć się wilczej jagody, zagryzając muchomorem sromotnikowym.

Prawda jest taka, że tata cały czas wiedział gdzie jestem, a ja właśnie dzięki takim spacerom nauczyłem się orientacji w terenie. Nie było minimapy z zaznaczoną aktualną pozycją w prawym górnym rogu ekranu. Byłem tylko ja i las... i tata 200 metrów za mną.

avatar
0
30 wrzesień 2015, 11:19
Kajetan Wilczyński