Musiałem zweryfikować swoje wyjazdowe plany. Ponieważ zakładam, że Chan Tengri w przyszłym roku będzie tam, gdzie do tej pory, to data wyjazdu przesuwa się o 11 miesięcy. W lipcu przyszłego roku zamierzam pojechać na dłuższy okres, niż pierwotnie zakładałem, a do Chan Tengri chcę dołożyć Pik Pobiedy. I tak to będzie… Myślę, że to dobry początek w drodze po Śnieżną Panterę. A póki co Tatry, wszędzie Tatry, Tatry domem, Tatry pracą, Tatry relaksem… ;)

03-07-2016
3102